Strażacy w remizie są dzikimi lokatorami

Strażacy w remizie są dzikimi lokatorami

Julita Januszkiewicz jjanuszkiewicz@poranny.pl tel. 85 748 95 18

Kurier Poranny

Aktualizacja:

Kurier Poranny

Strażacy w remizie są dzikimi lokatorami

Strażacy w remizie są dzikimi lokatorami ©Archiwum

Budynek, w którym mieści się Ochotnicza Straż Pożarna w Supraślu nie należy do niej. Oficjalnie administruje nim KW PSP w Białymstoku, która nie chce już zarządzać obiektem. Ochotnicy boją się, że wylądują na bruku.
Strażacy w remizie są dzikimi lokatorami

Strażacy w remizie są dzikimi lokatorami ©Archiwum

Istnieje groźba, że budynek, w którym mieści się teraz Ochotnicza Straż Pożarna może zostać sprzedany, a my nie będziemy mieli gdzie się podziać - przypuszcza Grzegorz Michniewicz, naczelnik OSP w Supraślu.

Strażacka remiza została wybudowana w czynie społecznym pod koniec lat czterdziestych ubiegłego wieku. Kilkadziesiąt lat później budynek został rozbudowany. Mieścił się tutaj ośrodek szkolenia strażaków zawodowej straży pożarnej w Białymstoku. Do 2006 roku znajdowała się tu też Szkoła Podoficerska PSP.

- Ale przez te wszystkie lata ciągle była tutaj remiza OSP. Budynek nie należy bowiem ani do nas, ani do gminy - mówi Grzegorz Hołubowicz, radny Supraśla, który na co dzień jest strażakiem ochotnikiem.

Rzecz w tym, że administratorem tego obiektu jest Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Białymstoku. Dwa lata temu komenda wnioskowała do białostockiego starostwa powiatowego, że nie chce już zarządzać tym majątkiem. - Zajmujemy tylko 300 metrów kwadratowych powierzchni. Reszta budynku stoi pusta i bezużyteczna. Komenda chce się go pozbyć - mówi Grzegorz Michniewicz.

- Owszem, utrzymujemy ten budynek, ale nie wiem co dalej będzie się z nim działo - mówi tylko Marcin Janowski, rzecznik podlaskich strażaków.

Suprascy ochotnicy boją się, że wylądują na bruku. Wszędzie szukają pomocy. Odbyły się spotkania komendanta straży i władz miasteczka. Kolejne rozmowy w sprawie przyszłości budynku supraskiej OSP odbędą się u wojewody w styczniu. - Ma to być spotkanie z OSP, ze starostą i burmistrzem Supraśla. Potem będzie można powiedzieć coś o efektach rozmów - tłumaczy Joanna Gaweł, rzeczniczka wojewody podlaskiego.

- Jest zagrożenie, że OSP może być zlikwidowana. Nie mamy przecież gdzie się przenieść - rozkłada ręce Radosław Dobrowolski, burmistrz Supraśla.

Ochotnicy chcieliby przejąć budynek na własność. - Ale nie możemy się starać o fundusze na remont budynku, bo nie należy on do nas - mówi Grzegorz Hołubowicz.

A remont jest potrzebny, bo wewnątrz remizy warunki są fatalne. - W części budynku nie ma centralnego ogrzewania, posadzka była uszkodzona. Naprawiła ją gmina, choć budynek nie jest jej własnością - dodaje Hołubowicz.


Czytaj e-wydanie »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Poranny.pl poleca

Szukamy Miss Lata 2016

Szukamy Miss Lata 2016

Bezpłatny kurs internetowerewolucje dla firm

Bezpłatny kurs internetowerewolucje dla firm

Niezawodne światłowody (materiał informacyjny Orange)

Niezawodne światłowody (materiał informacyjny Orange)

Inspiracje na wakacyjne wypady? Mamy to!

Inspiracje na wakacyjne wypady? Mamy to!