UWAGA!
    WYPADEK

    Tragiczniejsze wypadki w Białymstoku

    Rozwiń
    UWAGA!
    Zwiń

    Tragiczniejsze wypadki w Białymstoku

    Do śmiertelnych wypadków w Białymstoku dochodzi rzadko. Przypominamy te najtragiczniejsze

    Sokół Sokółka wygrywał dwiema bramkami, aby ostatecznie...

    Sokół Sokółka wygrywał dwiema bramkami, aby ostatecznie przegrać 2:3 (zdjęcia)

    Paweł Trochim

    Kurier Poranny

    Aktualizacja:

    Kurier Poranny

    Na boisku zalegało mnóstwo kałuż.

    Na boisku zalegało mnóstwo kałuż. ©Fot. Paweł Trochim

    Padający deszcz, kałuże na boisku niewątpliwie miały ogromny wpływ na przebieg sobotniego meczu z Olimpią Elbląg. Jednak jak się prowadzi 2:0 to nie powinno pozwolić się rywalom na strzelenie trzech bramek.
    Na boisku zalegało mnóstwo kałuż.

    Na boisku zalegało mnóstwo kałuż. ©Fot. Paweł Trochim

    [galeria_glowna]
    Sobotnie spotkanie było ostatnim przed własną publicznością w tej rundzie. Pomimo fatalnej pogody i padającego deszczu na stadion przybyła blisko 100-osobowa widownia. Piłkarze także nie mieli lekko. Murawa byłą pełna kałuż, było bardzo ślisko.

    Spotkanie bardzo dobrze rozpoczęło się dla podopiecznych Witolda Mroziewskiego. W 10. min. po rzucie rożnym najlepiej w polu karnym zachował się Bartosz Kaśnikowski i pewnym strzałem uzyskał prowadzenie dla Sokoła.
    Wprawdzie to Olimpia bardziej atakowała, ale sokółczanie wyprowadzali groźne kontrataki. W 16. min. po znakomitej akcji Gołębiewski - Żuberek -Wojtkielewicz, ten ostatni znalazł się sam na sam i pewnie pokonał Sobańskiego.

    Wydawałoby się, że gospodarze uzyskają w tym meczu komplet punktów, ale goście pokazali jak się walczy. W 21. min. Anton Kolosov strzelił bramkę kontaktową. W 34. min. elblążanie powinni doprowadzić do remisu. Za faul na piłkarzu Olimpii sędzia podyktował rzut karny. Jednak Łukasz Trudnos po raz kolejny udowodnił, że ma wysokie umiejętności. Wyczuł strzał Lubenowa i obronił jedenastkę. Piłkarz Olimpii wprawdzie dobijał piłkę, ale ta poszybowała wysoko ponad bramką sokółczan.

    W 45. min. znowu rozmontowana została defensywa Sokoła, co skrzętnie wykorzystał Kołodziejski i doprowadził do remisu. W II połowie bardzo szybko bo już w 49. min. Jackiewicz strzałem zza pola karnego pokonał bezradnego Trudnosa.

    Od tego momentu inicjatywę przejęli piłkarze Sokoła. Jednak nie przełożyło się to na wynik spotkania. Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem Olimpii 3:2.

    - Przyszło się nam grać w ekstremalnych warunkach. Jestem zdegustowany obrotem sytuacji na boisku. Katastrofalne błędy w defensywie spowodowały, że oddaliśmy gościom trzy bramki. Niewątpliwie to spotkanie to kolejne doświadczenie dla nas. Jak widzieliśmy nie wszyscy radzą na tym poziomie rozgrywek - podsumował Witold Mroziewski, trener Sokoła.


    Czytaj e-wydanie »

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Poranny.pl poleca

      Gwara młodzieżowa lat 70. Czy rozpoznasz te słowa? [QUIZ]

      Gwara młodzieżowa lat 70. Czy rozpoznasz te słowa? [QUIZ]

      Oto najpiękniejsze dziewczyny z Woodstocku! [ZOBACZ ZDJĘCIA]

      Oto najpiękniejsze dziewczyny z Woodstocku! [ZOBACZ ZDJĘCIA]

      Pilnie zatrudnię. Sprawdź, kto aktualnie oferuje pracę

      Pilnie zatrudnię. Sprawdź, kto aktualnie oferuje pracę

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Gry On Line - Zagraj Reklama