białystok
    naszemiasto.pl

    Białystok w 1999 roku. Unikalne zdjęcia naszych fotoreporterów

    Rozwiń
    białystok
    Zwiń

    Białystok w 1999 roku. Unikalne zdjęcia naszych fotoreporterów

    Trudno uwierzyć, że tak kiedyś wyglądał Białystok. Prawie 20 lat temu wszystko wyglądało zupełnie inaczej!

    Lotto Ekstraklasa. Co za dominacja! Jagiellonia pokonała...

    Lotto Ekstraklasa. Co za dominacja! Jagiellonia pokonała Legię i umocniła się na czele tabeli

    Kaja Krasnodębska, psz

    Gol24

    Aktualizacja:

    Gol24

    Legia Warszawa - Jagiellonia Białystok 0:1
    1/18
    przejdź do galerii

    Legia Warszawa - Jagiellonia Białystok 0:1 ©Bartek Syta

    Lotto Ekstraklasa. Miał być hit i był hit. W pierwszej połowie w roli głównej wystąpił VAR. Po weryfikacji sędzia Daniel Stefański najpierw wyrzucił z boiska Domagoja Antolicia, a chwilę później nie uznał bramki zdobytej przez Przemysława Frankowskiego. Piłkarze Jagiellonii dopięli jednak swego tuż przed przerwą, gdy rzut karny wykorzystał Arvydas Novikovas. Po zmianie stron Legia nie była w stanie poważniej zagrozić gościom, którzy w ostatnich minutach przypieczętowali wygraną.
    Zobacz galerię

    - We wtorek wrócimy na pozycję lidera – odważnie zapowiadał Arkadiusz Malarz po czwartkowym remisie z Cracovią. Golkiper Legii z pełnym przekonaniem mówił, że niesieni dopingiem mają wszystko, żeby poradzić sobie z białostoczanami. Przede wszystkim praktycznie optymalny skład – do zdrowia powrócił już nawet Chris Philipps. Luksemburczyk po meczu przerwy zawitał w wyjściowej jedenastce.
    W składzie podopiecznych Romeo Jozaka większych niespodzianek nie było. Wydawało się, że do boju z aktualnym liderem – Jagiellonią Białystok chorwacki szkoleniowiec wystawił swoich najlepszych zawodników. Podobnie zresztą jak Ireneusz Mamrot. Jego podopieczni niesieni serią trzech zwycięstw do Warszawy przyjechali zawalczyć o komplet punktów. Zwłaszcza, że jesienią to oni okazali się lepsi od mistrza Polski. Jedynego gola zdobył wówczas Fiodor Cernych.

    Litwin zimą odszedł do Rosji, więc na powtórkę scenariusza nie było szans. Najdzielniejsi kibice, którzy tego zimowego wtorku zdecydowali się pojawić przy Łazienkowskiej 3 nie mogli jednak żałować. Na pierwsze sytuacje nie trzeba było czekać ani wcale. Warszawianie od razu popędzili z pierwszą akcją, a chwilę później gorąco zrobiło się już pod bramką Arkadiusza Malarza. Z premierowego kwadransa w pamięci pozostaną jednak nie najładniejsze faule. Najpierw Marko Vesović wpadł w Guilherme, a chwilę później Domagoj Antolić mocno wszedł w jednego z rywali w środku pola. Po wideoweryfikacji VAR prowadzący to spotkanie Daniel Stefański zdecydował się pokazać drugiemu z Chorwatów czerwoną kartkę. I tak po 15. minutach warszawianie zostali na murawę w dziesiątkę.

    Chwilę później sędzia pochodzący z Bydgoszczy arbiter ponownie zdecydował się na skorzystanie z powtórki, lecz tym razem podjął decyzję, która cieszyła jedynie gospodarzy. Nie uznał bowiem trafienia autorstwa Przemysława Frankowskiego po świetnym podaniu Arvydasa Novikovasa. Litwin na wpisanie się do meczowego protokołu musiał więc jeszcze poczekać. Zrobił to dopiero przed przerwą wykorzystując podyktowaną chwilę wcześniej jedenastkę. Golkiper Legii nie tylko nie powstrzymał białostoczan przed zdobyciem bramki, ale też sam ten stały fragment gry sprowokował. To on faulował wbiegającego w pole karne Romana Bezjaka. Patrząc na obraz pierwszej połowy wydaje się, że Jagiellonia prowadziła jak najbardziej zasłużenie. Nie tylko miała aż 67% posiadania piłki, ale też oddała prawie cztery razy więcej strzałów niż jej rywal ze stolicy.

    Na drugą połowę obie ekipy wyszły bez zmian. Jozak z uwagi na czerwony kartonik Antolicia pierwszej korekty dokonał już przed przerwą – ściągnął ofensywnie nastawionego Eduardo da Silvę, a w jego miejsce do boju ruszył obrońca Łukasz Broź. Nie usprawiedliwiało to jednak niskiej aktywności gospodarzy w ataku. Podobnie jak w pierwszej części, tak i później przewagę miała Jagiellonia. I choć nie kreowała sobie już tylu sytuacji strzeleckich, to wciąż miała lepsze szanse na zdobycie gola. Malarz miał spore problemy z próbami Bezjaka czy Novikovasa.

    Minuty mijały, a wynik się nie zmieniał. Można było się domyślić, że białostoczanie na spokojnie dowiozą ten wynik do końca. Ostatecznie wciąż mieli przewagę w posiadaniu piłki i częściej znajdowali się na połowie przeciwnika. Tempo gry jednak spadło, a wraz z nim także liczba oddawanych prób. Mariusz Pawełek marzł niemiłosiernie oglądając futbolówkę jedynie z daleka, niewiele więcej pracy miał też Malarz. Najciekawszym wydarzeniem jawiło się więc przestawienie do ofensywy Williama Remy’ego. Francuz, który dotąd występował na stoperze przeniósł się do przodu. Pokręcił trochę między obrońcami Jagiellonii, lecz w skutek braku podań od kolegów z zespołu nie zdołał wpłynąć na końcowy rezultat.

    Zrobił to natomiast Karol Świderski. Zawodnik, który przed tygodniem w doliczonym czasie gry ustalił wynik meczu z Lechią Gdańsk na 4:1, tym razem nieco wcześniej zdołał pokonać golkipera rywali. Otrzymał precyzyjną wrzutkę z prawej strony i głową wpakował piłkę do siatki. Tym samym goście zwyciężyli przy Łazienkowskiej 2-0. To oni ponownie okazali się lepsi w pojedynku najpoważniejszych pretendentów do mistrzostwa i w konsekwencji spędzą kolejne kilka dni na pozycji lidera. Dla podopiecznych Ireneusza Mamrota to czwarte zwycięstwo z rzędu. W 2018 roku nie stracili jeszcze nawet punktu.

    Atrakcyjność meczu: 7/10
    Piłkarz meczu: Przemysław Frankowski



    Sonda

    Czy Jagiellonia Białystok zostanie mistrzem Polski?



    EKSTRAKLASA w GOL24


    Więcej o EKSTRAKLASIE - newsy, wyniki, terminarz, tabela, strzelcy

    #TOPSportowy24 - SPORTOWY PRZEGLĄD INTERNETU



    Czy ukończyłbyś kurs trenerski? Odpowiedz na te pytania [QUIZ]

    Czytaj treści premium w Kurierze Porannym Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (3)

    Wszystkie komentarze (3) forum.poranny.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Tabela ekstraklasy

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Eliminacje Ligi Mistrzów
    Eliminacje Ligi Europy
    1 Legia Warszawa Live 37 70 22 4 11 55-35
    2 Jagiellonia Białystok Live 37 67 20 7 10 55-41
    3 Lech Poznań Live 37 60 16 12 9 53-34
    4 Górnik Zabrze Live 37 60 16 12 9 68-54
    5 Wisła Płock Live 37 57 17 6 14 53-45
    6 Wisła Kraków Live 37 55 15 10 12 51-42
    7 Zagłębie Lubin Live 37 52 13 13 11 45-42
    8 Korona Kielce Live 37 49 12 13 12 49-54
    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Spadek do 1. ligi
    1 Cracovia Live 37 50 13 11 13 51-52
    2 Śląsk Wrocław Live 37 50 13 11 13 50-54
    3 Pogoń Szczecin Live 37 45 12 9 16 46-54
    4 Arka Gdynia Live 37 43 11 10 16 46-48
    5 Lechia Gdańsk Live 37 39 9 13 15 46-58
    6 Piast Gliwice Live 37 37 8 13 16 40-48
    7 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 36 9 9 19 39-66
    8 Sandecja Nowy Sącz Live 37 33 6 15 16 34-54
    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    Lechia Gdańsk została ukarana odjęciem jednego punktu za zaległości finansowe.
    1 Lech Poznań Live 30 55 15 10 5 49-23
    2 Jagiellonia Białystok Live 30 54 16 6 8 45-36
    3 Legia Warszawa Live 30 54 17 3 10 43-31
    4 Wisła Płock Live 30 49 15 4 11 42-35
    5 Górnik Zabrze Live 30 47 12 11 7 56-46
    6 Korona Kielce Live 30 45 11 12 7 44-37
    7 Wisła Kraków Live 30 44 12 8 10 41-36
    8 Zagłębie Lubin Live 30 43 10 13 7 39-33
    9 Arka Gdynia Live 30 40 10 10 10 38-32
    10 Cracovia Live 30 39 10 9 11 40-40
    11 Śląsk Wrocław Live 30 31 7 10 13 35-48
    12 Pogoń Szczecin Live 30 31 8 7 15 34-48
    13 Piast Gliwice Live 30 30 6 12 12 28-38
    14 Lechia Gdańsk Live 30 30 7 10 13 39-51
    15 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 30 29 7 8 15 32-52
    16 Sandecja Nowy Sącz Live 30 25 4 13 13 27-46

    Poranny.pl poleca

    Zamek z polnych kamieni powstał na Podlasiu. Imponująca budowla [FOTO]

    Zamek z polnych kamieni powstał na Podlasiu. Imponująca budowla [FOTO]

    Wielki Bal Biznesu w Białymstoku. Zobacz, kto przyszedł

    Wielki Bal Biznesu w Białymstoku. Zobacz, kto przyszedł

    Mundial w 4K dla klientów Orange

    Mundial w 4K dla klientów Orange

    start.up.press - zgłoś swój biznes lub pomysł [KONKURS]

    start.up.press - zgłoś swój biznes lub pomysł [KONKURS]