UWAGA!
    WYPADEK

    Tragiczniejsze wypadki w Białymstoku

    Rozwiń
    UWAGA!
    Zwiń

    Tragiczniejsze wypadki w Białymstoku

    Do śmiertelnych wypadków w Białymstoku dochodzi rzadko. Przypominamy te najtragiczniejsze

    Stacja paliw Pronar. Jest w miejscu poprzedniej, spalonej.

    Stacja paliw Pronar. Jest w miejscu poprzedniej, spalonej.

    Krzysztof Jankowski

    Kurier Poranny

    Aktualizacja:

    Kurier Poranny

    Chcielibyśmy, by Pronar jak najczęściej otwierał swoje obiekty na naszym terenie – podkreślali hajnowscy samorządowcy (od prawej: starostwa Włodzimierz

    Chcielibyśmy, by Pronar jak najczęściej otwierał swoje obiekty na naszym terenie – podkreślali hajnowscy samorządowcy (od prawej: starostwa Włodzimierz Pietroczuk i wójt Olga Rygorowicz) ©Fot. Krzysztof Jankowski

    Nową <b>stację paliw</b> otworzyła firma <b>Pronar</b>. Obiekt stanął opodal podhajnowskiej wsi Dubiny na miejscu poprzedniej stacji, która spłonęła. - To w skali wydatków naszej firmy nie jest wielka inwestycja, chociaż odnowienie tego obiektu kosztowało drożej niż wybudowanie stacji od podstaw - mówił prezes Pronaru Sergiusz Martyniuk.
    Chcielibyśmy, by Pronar jak najczęściej otwierał swoje obiekty na naszym terenie – podkreślali hajnowscy samorządowcy (od prawej: starostwa Włodzimierz

    Chcielibyśmy, by Pronar jak najczęściej otwierał swoje obiekty na naszym terenie &#8211; podkreślali hajnowscy samorządowcy (od prawej: starostwa Włodzimierz Pietroczuk i wójt Olga Rygorowicz) ©Fot. Krzysztof Jankowski

    Stacja paliw Pronar stanęła po północnej stronie Hajnówki, przy trasie prowadzącej do Białegostoku i Narewki.
    To druga w tym roku otwarta stacja paliw Pronaru w powiecie hajnowskim (wcześniej stacja z domem gościnnym stanęła w Dubiczach Cerkiewnych). Od lat Pronar ma też stację w Zbuczu na trasie do Bielska Podlaskiego.

    - To przemyślana strategia - zapewniał prezes Pronaru Sergiusz Martyniuk. - Chcieliśmy opleść Hajnówkę siecią stacji tak, by zmierzający tu turyści zawsze mogli skorzystać z naszych usług.

    Stacje paliw Pronar mają służyć także miejscowym rolnikom i pracownikom firmy.

    - Jeśli i tak mają tankować paliwo albo pić piwo, to dlaczego mają tego nie robić u nas? - mówi prezes Pronaru.

    Przedstawiciele Pronaru podkreślali, że wszystkie stacje firmy spełniają europejskie standardy. Klienci mają do dyspozycji sklepy i kawiarnie, a o ich bezpieczeństwo dba monitoring.

    Inwestycje Pronaru cieszą się też przychylnością samorządowców.

    - Do tej pory z zazdrością spoglądałam na sąsiednie gminy, do których trafiały nowe obiekty Pronaru. Teraz cieszę się, że tę nową stację mogę gościć u siebie - mówiła Olga Rygorowicz, wójt gminy Hajnówka.

    - Chcielibyśmy, by na tym nie skończyły się inwestycje Pronaru w naszym powiecie - dodawał starosta hajnowski Włodzimierz Pietroczuk.

    Handel paliwami to tylko jeden z segmentów działalności Pronaru. Głównym jest produkcja ciągników i sprzętu rolniczego. Prezes Martyniuk nie ukrywa, że firma też odczuła dekoniunkturę.

    - Nie można mówić, że kryzysu nie było, bo był - mówi Sergiusz Martyniuk. - Postanowiliśmy go przejść aktywnie, przyspieszając działanie i decydując się na ogromne, jak na ten czas, inwestycje. Bo zdajemy sobie sprawę, że rozruch maszyny po jej zatrzymaniu wymaga więcej energii, niż jej praca.

    Martyniuk podkreśla też, że kryzys nie zawsze jest zły, bo pozwala na selekcję przedsiębiorców - wzmożoną konkurencję wytrzymują tylko najlepsi. Pronar nie tylko ją wytrzymał, ale jeszcze ruszył z zakładem w Narewce i domem gościnnym w Dubiczach. Kolejne inwestycje są prowadzone.

    - Jeszcze w tym roku rozpoczniemy przygotowania do budowy hali produkcyjnej na 2,5 hektara pod dachem w Hajnówce - zapowiada Martyniuk.

    W Siemiatyczach już trwa budowa takiego zakładu, która zakończy się wiosną.

    - Wchodzimy do tych miast, by mieć ludzi do pracy - mówi Sergiusz Martyniuk. - Aby ci ludzie wiedzieli, że my wiążemy z nimi plany na wiele lat i by oni związali przyszłość z naszą firmą.

    Paradoksalnie bowiem Pronar ma kłopot ze znalezieniem wykwalifikowanych pracowników. W tej chwili w Narewce i Strabli firma mogłaby zatrudnić kolejne sto czy nawet sto pięćdziesiąt osób - gdyby tylko byli odpowiedni kandydaci do pracy.

    - Sami ludzi dokształcamy, bo dzisiejsze technologie są wyrafinowane. Jedna nowoczesna maszyna do zakładu kosztuje więcej niż ta stacja paliw - mówi Martyniuk.

    Prezes Pronaru podkreśla też, że innowacyjność i technologiczna nowoczesność to siła dużych firm, jaką jest Pronar.

    - Tym różnimy się od mniejszych przedsiębiorców. Rzemieślnik może z nami współpracować, ale nigdy nas nie zastąpi - mówi Sergiusz Martyniuk.


    Czytaj e-wydanie »

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Poranny.pl poleca

      Gwara młodzieżowa lat 70. Czy rozpoznasz te słowa? [QUIZ]

      Gwara młodzieżowa lat 70. Czy rozpoznasz te słowa? [QUIZ]

      Oto najpiękniejsze dziewczyny z Woodstocku! [ZOBACZ ZDJĘCIA]

      Oto najpiękniejsze dziewczyny z Woodstocku! [ZOBACZ ZDJĘCIA]

      Pilnie zatrudnię. Sprawdź, kto aktualnie oferuje pracę

      Pilnie zatrudnię. Sprawdź, kto aktualnie oferuje pracę

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Gry On Line - Zagraj Reklama