NASZE
    GALERIE

    Podróże wokół Białegostoku

    Rozwiń
    Działki zalewa woda sięgająca do kolan. Działkowcy winią...

    Działki zalewa woda sięgająca do kolan. Działkowcy winią urzęników.

    Joanna Dąbrowska jdabrowska@poranny.pl tel. 85 682 23 95

    Kurier Poranny

    Aktualizacja:

    Kurier Poranny

    Helena Sosnowska, aby dostać się na swoją działkę, musiała położyć specjalną kładkę. Jej ogródek został całkowicie zalany przez wodę z nieoczyszczonego

    Helena Sosnowska, aby dostać się na swoją działkę, musiała położyć specjalną kładkę. Jej ogródek został całkowicie zalany przez wodę z nieoczyszczonego rowu. ©Fot. Joanna Dąbrowska

    Kilka deszczowych dni wystarczyło, by działki w ogródkach Podlasie znowu zostały zalane. Tym razem woda z nieoczyszczonego rowu zalała prawie jedną trzecią działek.
    Helena Sosnowska, aby dostać się na swoją działkę, musiała położyć specjalną kładkę. Jej ogródek został całkowicie zalany przez wodę z nieoczyszczonego

    Helena Sosnowska, aby dostać się na swoją działkę, musiała położyć specjalną kładkę. Jej ogródek został całkowicie zalany przez wodę z nieoczyszczonego rowu. ©Fot. Joanna Dąbrowska

    Działkowcy rozkładają ręce z bezradności. Mimo interwencji prezesa ogródków Mikołaja Szarejki oraz radnego Wiesława Rakowicza problemu nie udało się rozwiązać.

    - Robię, co tylko mogę. Na ostatniej sesji rady miasta złożyłem interpelację w tej sprawie, ale do tej pory nie dostałem żadnej odpowiedzi. Problem jest uciążliwy. Jak widać, przyczyną ponownych zalań jest wysoki poziom wody w rowie, z którego nie ma odpływu - wyjaśnia prezes Mikołaj Szarejko.

    Właściciele ogródków twierdzą, że problem tkwi w opieszałości hajnowskich urzędników. Mimo licznych skarg i zażaleń rów nie został ani poszerzony, ani oczyszczony.

    - Przez kilka dni woda sięgała mi niemal do kolan. Bez butów gumowych nie da się tu wejść. Tym razem nie dość, że pozalewało nam ogródki, to jeszcze niektórym podtopiło domki - opowiada Krystyna Wierzbowicz.

    W wyniku złego gospodarowania rowem działkowcy stracili większość swoich upraw. Warzywa gniją lub tracą na jakości. Zniszczone są drzewka i krzewy, które nie mogą utrzymać się w gruncie.

    Niektórzy, próbując zapobiec kolejnym zalaniom, nawozili na swoje działki piach i korę. Jednak nawet tak kosztowne rozwiązania nie we wszystkich przypadkach przyniosły efekty, na które liczyli działkowcy.

    - Ludzie dowożą piach, nawet po kilka wywrotek, ale to i tak wszystko osiada. Nie każdego z nas na to stać, bo tu nie chodzi o jednorazowe podwyższenie terenu, ale o niezliczoną ilość piachu - dodaje Krystyna Wierzbowicz.

    Działkowcy nie mają już pomysłu jak rozwiązać problem. Pomocy szukają wszędzie. Jak twierdzą, ich ostatnią deską ratunku jest nagłośnienie problemu w mediach.

    - Nasze działki zostały zalane już po raz trzeci i tym razem najgorzej. Na niektóre posesje nie można się nawet wejść. Wszystko jest kompletnie zniszczone. Liczę na to, że może pomożecie nam działkowcom pobudzić wreszcie do działania zarząd działkowy i Urząd Miasta w Hajnówce - prosiła o interwencję w liście do "Kuriera Hajnowskiego" Helena Sosnowska.

    Według właścicieli ogródków, pobieżne koszenie feralnego rowu zostało przeprowadzone w czerwcu, ale pogłębiany i dokładnie czyszczony, rów nie był już od kilku lat.

    Inne stanowisko w tej sprawie zajmują pracownicy referatu gospodarki komunalnej i ochrony środowiska w Hajnówce .

    - Rów był czyszczony w ubiegłym roku, a koszenie odbywało się kilka miesięcy temu. Ten rok był naprawdę specyficzny, ponieważ ze względu na wysoką temperaturę praktycznie nie było widać, że były wykonywane tam jakieś prace - tłumaczy Dariusz Gorustowicz i dodaje: - We wrześniu planowaliśmy rozwiązanie całego problemu. Obecnie prowadzone są badania terenu oraz tworzony jest harmonogram prac, aby wszystko było wykonywane w pewnym porządku. Dodatkowo na przyszły rok budżetowy zostanie opracowany, w konsultacji ze specjalistami, harmonogram oczyszczania rowu.

    Jego zdaniem, magistrat musi do tematu podejść kompleksowo. - Ten problem nie dotyczy jedynie ogrodów, ale całego miasta. Na początku zostaną podjęte działania interwencyjne - mówi Dariusz Gorustowicz.

    Właścicielom działek nie pozostaje teraz nic innego jak czekać na rozwiązanie całej sytuacji. Z pewnością już niebawem pojawią się odpowiedzi na złożone przez radnych interpelacje. Miejmy nadzieję, że wówczas sprawa nabierze właściwego obrotu.


    Czytaj e-wydanie »

    Czytaj także

      Komentarze (7)

      Wszystkie komentarze (7) forum.poranny.pl

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Poranny.pl poleca

      Gwara młodzieżowa lat 70. Czy rozpoznasz te słowa? [QUIZ]

      Gwara młodzieżowa lat 70. Czy rozpoznasz te słowa? [QUIZ]

      Oto najpiękniejsze dziewczyny z Woodstocku! [ZOBACZ ZDJĘCIA]

      Oto najpiękniejsze dziewczyny z Woodstocku! [ZOBACZ ZDJĘCIA]

      Pilnie zatrudnię. Sprawdź, kto aktualnie oferuje pracę

      Pilnie zatrudnię. Sprawdź, kto aktualnie oferuje pracę

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Gry On Line - Zagraj Reklama