NASZE
    GALERIE

    Białystok się buduje

    Rozwiń
    Nabożeństwo żałobne w intencji arcybiskupa Mirona. Hajnówka...

    Nabożeństwo żałobne w intencji arcybiskupa Mirona. Hajnówka w żałobie. (zdjęcia)

    Fot. Wojciech Wojtkielewicz

    Kurier Poranny

    Aktualizacja:

    Kurier Poranny

    W prezydenckim samolocie, który rozbił w się w sobotę rano pod Smoleńskiem, był arcybiskup gen. bryg. Miron Chodakowski, prawosławny ordynariusz Wojska

    W prezydenckim samolocie, który rozbił w się w sobotę rano pod Smoleńskiem, był arcybiskup gen. bryg. Miron Chodakowski, prawosławny ordynariusz Wojska Polskiego i jednocześnie biskup hajnowski. W niedzielę hajnowianie modlili się w jego intencji w soborze Świętej Trójcy. ©Fot. Wojciech Wojtkielewicz

    W niedzielę, w soborze Świętej Trójcy w Hajnówce, odbyło nabożeństwo za duszę arcybiskupa hajnowskiego Mirona. Msza za poległych została odprawiona także w sobotę, po ogłoszeniu tragicznej informacji o katastrofie rządowego samolotu w Smoleńsku.
    W prezydenckim samolocie, który rozbił w się w sobotę rano pod Smoleńskiem, był arcybiskup gen. bryg. Miron Chodakowski, prawosławny ordynariusz Wojska

    W prezydenckim samolocie, który rozbił w się w sobotę rano pod Smoleńskiem, był arcybiskup gen. bryg. Miron Chodakowski, prawosławny ordynariusz Wojska Polskiego i jednocześnie biskup hajnowski. W niedzielę hajnowianie modlili się w jego intencji w soborze Świętej Trójcy. ©Fot. Wojciech Wojtkielewicz

    [galeria_glowna]
    Na pokładzie było 96 osób. Nikt nie przeżył. Zginęła para prezydencka, posłowie, senatorowie, najważniejsi ludzie w państwie, w tym arcybiskup Miron.

    - Tylu ludzi zginęło. Wśród nich także nas arcybiskup Miron. Nie ma go wśród nas, żywych. Ale on jest i zmartwychwstanie dla nowego życia - zwrócił się do wiernych ks. dziekan Michał Niegierewicz, proboszcz parafii Świętej Trójcy.

    - Z taką nadzieją, z taką wiarą, drodzy bracia i siostry, żegnamy się z każdym chrześcijaninem.
    Pomódlmy się za tych, którzy odeszli do życia wiecznego. Teraz, w czasie Świętej Paschy, pomódlmy się za naszego prezydenta, naszego arcybiskupa Mirona i wszystkich, których Pan Bóg wezwał do siebie. Chrystos Woskresie!

    Cicho, chociaż sobór pełen wiernych. Tylko świeczek znacznie więcej niż zazwyczaj. Ludzie modlą się w skupieniu. Niektórzy płaczą. Wielu z nich nie dowierza, że stała się taka tragedia.

    Mimo że to czas radosnego zmartwychwstania, wszystkie twarze smutne. Nie chcą mówić. Ani o żalu, ani o tym, że sobór został bez arcybiskupa. Przecież tak niedawno był w Hajnówce, rozmawiał z ludźmi, święcił palmy wielkanocne, radował się razem z wiernymi.

    Ale już nigdy nie pojawi się w soborze Świętej Trójcy.

    - Wczoraj, gdy szłam do pracy, dowiedziałam się o jego śmierci i aż dreszcze przeszły po ciele - pani Luba płacze. - Bardzo życzliwy człowiek. Szkoda. Zawsze w niedzielę był tutaj, z nami.

    Piotr Owłasiuk, członek rady parafialnej parafii Świętej Trójcy w Hajnówce, jest emerytem wojskowym. Latał śmigłowcami, pracował w tej jednostce, której samolot się rozbił. Płacze, choć to żołnierz.

    - Ciągle nie wierzyłem. Sprawę tego wypadku śledziłem bardzo dokładnie, ale nie wierzyłem - mówi Piotr Owłasiuk. - Myślałem: może się nie zabrali, może spóźnili. Wciąż czekałem na lepsze wieści. Dzwoniłem nawet tu, na parafię. Aż lista została opublikowana. Jestem w szoku, bo już go nigdy nie zobaczę w tym miejscu, w zakrystii. Ciągle myślę, że to nieprawda. Przecież chodziłem z krestnym chodom, na Wielkanoc krzyż niosłem, którym otwiera się drzwi w cerkwi, na Paschę. I właśnie arcybiskup tym krzyżem popychał drzwi. Przeżyłem swój własny dramat, bo w Warszawie, w wypadku samochodowym zginęła córka i żona. To było 20 lat temu, ale znam ten ból. Wiem, co przeżywają rodziny tych, co zginęli.

    W sobotę, o godz. 16, proboszcz Niegierewicz odprawił pierwszą panichidę za duszę arcybiskupa Mirona. W niedzielę, tuż przed godz. 11, odbyła się druga panichida.

    - Był bardzo dobrym człowiekiem, znałem go z seminarium, razem się uczyliśmy. Bardzo ludzki, skromny. Teraz będzie służył tylko Panu Bogu, ale już nie nam - wzrusza się ks. Michał Niegierewicz. - Nie docierało do mojej świadomości, że zginął władyka Miron. Wesoły, młody, sprawny człowiek. Dopiero gdy zaczęła się panichida, w cerkwi puste miejsce, kwiaty. Jakoś zaczęło do mnie docierać, że go nie ma.

    W czwartek wieczorem arcybiskup był w parafii.

    - Pożegnaliśmy się. Powiedział, że w tę niedzielę nie przyjedzie, bo odprawi nabożeństwo w Radomiu, ale w kolejną niedzielę będzie w Hajnówce i spotkamy się, porozmawiamy. A tu co? Koniec.

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Wszystkie komentarze (3) forum.poranny.pl

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Poranny.pl poleca

      Gwara młodzieżowa lat 70. Czy rozpoznasz te słowa? [QUIZ]

      Gwara młodzieżowa lat 70. Czy rozpoznasz te słowa? [QUIZ]

      Oto najpiękniejsze dziewczyny z Woodstocku! [ZOBACZ ZDJĘCIA]

      Oto najpiękniejsze dziewczyny z Woodstocku! [ZOBACZ ZDJĘCIA]

      Pilnie zatrudnię. Sprawdź, kto aktualnie oferuje pracę

      Pilnie zatrudnię. Sprawdź, kto aktualnie oferuje pracę

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Gry On Line - Zagraj Reklama