Woda
    2017

    Białystok gotowy na ulewy?

    Rozwiń
    Woda
    Zwiń

    Białystok gotowy na ulewy?

    W mieście trwały ćwiczenia mające przygotować służby i mieszkańców do walki z powodziami

    Piłkarski Puchar Polski: Tur zatrzymał Kolejarza

    Piłkarski Puchar Polski: Tur zatrzymał Kolejarza

    Krzysztof Jankowski

    Kurier Poranny

    Aktualizacja:

    Kurier Poranny

    Piłkarze Tura wygrali w Czeremsze głównie dzięki przebudzeniu w drugiej połowie meczu. Sporo ożywienia w grę naszego zespołu wnieśli rezerwowi: przy

    Piłkarze Tura wygrali w Czeremsze głównie dzięki przebudzeniu w drugiej połowie meczu. Sporo ożywienia w grę naszego zespołu wnieśli rezerwowi: przy piłce Krzysztof Grodzki, z prawej strzelec drugiego gola Dawid Stasiuk. ©Fot. Krzysztof Jankowski

    Tur awansował do wiosennych rozgrywek pucharowych. W sobotę nasi piłkarze wygrali w Czeremsze z Kolejarzem 2:0 (0:0).
    Piłkarze Tura wygrali w Czeremsze głównie dzięki przebudzeniu w drugiej połowie meczu. Sporo ożywienia w grę naszego zespołu wnieśli rezerwowi: przy

    Piłkarze Tura wygrali w Czeremsze głównie dzięki przebudzeniu w drugiej połowie meczu. Sporo ożywienia w grę naszego zespołu wnieśli rezerwowi: przy piłce Krzysztof Grodzki, z prawej strzelec drugiego gola Dawid Stasiuk. ©Fot. Krzysztof Jankowski

    Przez większą część meczu atakowali gospodarze, ale bielszczanie zachowali zimną krew. Kamil Osmulski dobrze spisywał się w bramce, a gracze ofensywni zdobyli decydujące gole.

    Tegoroczne kłopoty ligowe Tura powodują, że w klubie nikt specjalnie nie nastawia się na sukcesy w Pucharze Polski.

    - Musimy ciągnąć te mecze pucharowe, więc wykorzystujemy je do ogrywania młodzieży - mówił trener Tura Mirosław Car.

    Faktycznie w wyjściowym składzie Tura pojawiło się znowu kilku nastolatków.
    Oprócz ogranego już w lidze siedemnastoletniego Andrzeja Kosińskiego, od pierwszej minuty zagrali też: Adam Tkaczuk, Przemysław Wielanowski i Mateusz Grzybowski. Niestety, brak ich doświadczenia było widać aż nadto. Do tego po kilkunastu minutach niedyspozycję zgłosił Karol Jakubowski i musiał go zmienić chory Stefan Chilkiewicz.

    - Prosiłem syna, by uszanował swoje zdrowie i nie jechał na ten mecz, ale on jest oddany drużynie i postanowił ją wspomóc - mówił jeszcze przed meczem ojciec piłkarza Jerzy Chilkiewicz.

    Bielszczanie rozpoczęli spotkanie fatalnie. Raz po raz pod bramkę Osmulskiego przedzierali się gospodarze. W 13 min. z ostrego kąta uderzał Paweł Sołościuk; w 8 min. Andrzej Kaliszewicz objechał kilku naszych defensorów i wyłożył piłkę Danielowi Wielogórskiemu, który spudłował z pięciu metrów; w 19 i 25 min. Osmulski wybronił trzy sytuacje sam na sam z napastnikami Kolejarza; wreszcie w 41 min. Sołościuk zabrał piłkę Chilkiewiczowi, ale jego strzał sparował na róg Osmul.

    - Atakujmy odważnie. Dziś Tur gra na stojąco - krzyczał do swoich podopiecznych trener Kolejarza Łukasz Szabałowski.

    Nasi odgryzali się tylko flegmatycznymi próbami strzałów w wykonaniu Rafała Iwaniuka (3 min.), Grzegorza Arciuszkiewicza (37) i podaniem do Daniela Golonki w wykonaniu Grzybowskiego (40). W efekcie Kolejarze mogli sobie pluć w brody, że nie prowadzą z Turem kilkoma golami.

    - Widać było, że gospodarze grają ostro, jak na lokalne derby przystało. Nasi młodzi zawodnicy trochę się przestraszyli. Na szczęście w drugiej połowie górą była nasze wyższa kultura gry - mówił trener Car.
    Po beznadziejnej pierwszej połowie, Tur ocknął się po przerwie. Najpierw Karol Car posłał krosową piłkę Arciuszkiewiczowi, a ten odegrał Adrianowi Kozłowskiemu, który w pełnym biegu trafił w okienko bramki Daniela Golonki.

    Później Kosiński przedryblował pół boiska, ale jego strzał trafił w nogi obrońców. W 69 min. gospodarze sfaulowali Kosińskiego z dala od własnej bramki. Do piłki podszedł Car jr i z ponad 30 metrów huknął w poprzeczkę. Widać było, że przemeblowany skład Tura rozkręca się.

    Pod koniec meczu znowu Car pressingiem zaatakował Wojciecha Niedźwieckiego, piłkę przejął Dawid Stasiuk i technicznym strzałem ustalił wynik na 2:0 dla gości.

    - W pierwszej połowie Kolejarz narzucił tak wysokie tempo gry, że ich zawodnicy się zabiegali - komentował trener Car.

    Kolejarzowi zdecydowanie brakowało też skuteczności, co najlepiej pokazała sytuacja z 71 min. Wielogórski dorzucił piłkę w pole karne Tura, a tam Sołościuk i Kaliszewicz tak walczyli ze sobą o pozycję strzelecką, że nawzajem sobie przeszkodzili.

    Ostatecznie Tur wygrał 2:0 i w nieco weselszych nastrojach kończy rozgrywki rundy jesiennej. Wiosną znowu przyjdzie nam walczyć o puchar i o utrzymanie w IV lidze.


    Kolejarz Czeremcha - Tur Bielsk Podlaski 0:2 (0:0)


    Bramki: 0:1 - 47’ Kozłowski, 0:2 - 85’ Stasiuk.
    Żółte kartki: Kosiński, Car (Tur). Sędziował Marek Frąckiel (Białystok). Widzów 40.
    Kolejarz: D. Golonko - Niedźwiecki - Aleksiejuk, W. Korowaj, D. Korowaj - Wielogórski (80’ Kierkowicz), Wasiluk, Lewczuk, K. Korowaj - Sołościuk, A. Kaliszewicz.
    Tur: Osmulski (61’ Wołosik) - Naumczuk - Tkaczuk, Wielanowski, Karol Jakubowski (25’ Chilkiewicz) - Iwaniuk, A. Kosiński, Car, Kozłowski - Grzybowski (46’ Stasiuk), Arciuszkiewicz (70’ Grodzki).


    Czytaj e-wydanie »

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Wszystkie komentarze (1) forum.poranny.pl

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Poranny.pl poleca

      Gwara młodzieżowa lat 70. Czy rozpoznasz te słowa? [QUIZ]

      Gwara młodzieżowa lat 70. Czy rozpoznasz te słowa? [QUIZ]

      Oto najpiękniejsze dziewczyny z Woodstocku! [ZOBACZ ZDJĘCIA]

      Oto najpiękniejsze dziewczyny z Woodstocku! [ZOBACZ ZDJĘCIA]

      Pilnie zatrudnię. Sprawdź, kto aktualnie oferuje pracę

      Pilnie zatrudnię. Sprawdź, kto aktualnie oferuje pracę

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Gry On Line - Zagraj Reklama