Woda
    2017

    Białystok gotowy na ulewy?

    Rozwiń
    Woda
    Zwiń

    Białystok gotowy na ulewy?

    W mieście trwały ćwiczenia mające przygotować służby i mieszkańców do walki z powodziami

    Lamus - prywatne muzeum staroci. Od podkowy po toczkę.

    Lamus - prywatne muzeum staroci. Od podkowy po toczkę.

    Janusz Bakunowicz

    Kurier Poranny

    Aktualizacja:

    Kurier Poranny

    Nie nazywa ich eksponatami tylko przedmiotami, które wyszły już z użytku. Jan Koczewski starocia zbiera od dzieciństwa i postanowił pokazać je innym. W swoim Lamusie ma przede wszystkim narzędzia związane z gospodarstwem domowym.
    Jan Koczewski z chęcią zaprasza do swego Lamusa. Tutaj można obejrzeć starocie zbierane latami.

    Jan Koczewski z chęcią zaprasza do swego Lamusa. Tutaj można obejrzeć starocie zbierane latami. ©Fot. Janusz Bakunowicz

    Lamus to niewielki drewniany domek, który znajduje się na prywatnej posesji Jana Koczewskiego przy ulicy Zamkowej. Z podwórka rozpościera się widok na Górę Zamkową, najstarszy bielski zabytek. Tuż przed budynkiem stoi gruby drewniany zaostrzony pal.

    - Prawdopodobnie pochodzi z palisady dawnego grodu - mówi pan Jan. - Jak rozkopali ulicę, to podobnych było dużo. Ja ten dostałem od chłopaków za kilka piw. Teraz to zabytek.
    Ale większość historycznych przedmiotów znajduje się w samym Lamusie. Podkowy, drewniane szufle, żarna, stępy, stare sierpy. - Większość z nich pochodzi z mojego rodzinnego domu - oznajmia kolekcjoner staroci.

    Jan Koczewski urodził się i wychowywał w Kalnicy w gminie Brańsk.
    Tam chodził do szkoły i tam zaszczepiono w nim bakcyla kolekcjonowania starych rzeczy. Główna w tym zasługa Zbigniewa Popławskiego, dyrektora szkoły. To on spisywał różne ciekawe historie, biografie powszechnie poważanych osób, organizował wycieczki rowerowe po okolicy, zbierał informacje o dworze w Kalnicy i kalnickich panach.

    - Jeszcze w podstawówce kolekcjonowałem znaczki pocztowe, pocztówki i widokówki - dodaje Jan Koczewski. - Ale później okazało się, że to dość kosztowne hobby. Po przejściu na emeryturę zacząłem handlować starociami. A dwa lata temu wpadłem na pomysł, by na swojej posesji zorganizować takie minimuzeum. Ekspozycja nie jest dość bogata, bo część rzeczy sprzedałem. Ale te najstarsze i najciekawsze zostawiłem sobie.

    A do najciekawszych przedmiotów, jakie w swej kolekcji posiada pan Jan, należą te, których do końca nie zna przeznaczenia. To między innymi coś w rodzaju strażackiego toporka, ale nim nie jest. Co prawda, z jednej strony ma zakończenie jak mała siekierka. Lecz narzędzie po drugiej stronie nie wiadomo do czego w przeszłości mogło posłużyć.

    W kolekcji pana Jana znajdują się także stare toczki. Choć w jednej z nich pokrycie z materiału wyjadły myszy, to za to doskonale zachował się umieszczony na niej wizerunek Chopina. Angielska waga ze wskazówką może jeszcze zmierzyć ciężar dokładniej niż niejedna współczesna. A stare pudełko po cygarach z okresu sanacyjnego do palenia skusi nawet największego wroga tytoniu.

    Jan Koczewski swoją kolekcję chce pokazać szerszej publiczności. Przyjeżdżają do niego wycieczki rowerowe, goście odwiedzający Bielsk. Choć zbiór jest skromny, to z powodzeniem oddaje ducha minionych czasów.

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Poranny.pl poleca

      Gwara młodzieżowa lat 70. Czy rozpoznasz te słowa? [QUIZ]

      Gwara młodzieżowa lat 70. Czy rozpoznasz te słowa? [QUIZ]

      Oto najpiękniejsze dziewczyny z Woodstocku! [ZOBACZ ZDJĘCIA]

      Oto najpiękniejsze dziewczyny z Woodstocku! [ZOBACZ ZDJĘCIA]

      Pilnie zatrudnię. Sprawdź, kto aktualnie oferuje pracę

      Pilnie zatrudnię. Sprawdź, kto aktualnie oferuje pracę

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Gry On Line - Zagraj Reklama