NASZE
    GALERIE

    Podróże wokół Białegostoku

    Rozwiń
    Przez internet poznawał kobiety po 30-stce, rozkochiwał i...

    Przez internet poznawał kobiety po 30-stce, rozkochiwał i wyłudzał pieniądze. Naciągał też mężczyzn.

    (mw)

    Kurier Poranny

    Aktualizacja:

    Kurier Poranny

    Grasował w całej Polsce. Uwodził kobiety, naciągał mężczyzn. Tera będzie się tłumaczył przed sądem.
    Oszust wkrótce będzie się tłumaczył przed sądem. Akt oskarżenia skierowała tam już Prokuratura Rejonowa w Bielsku Podlaskim.

    Oszust wkrótce będzie się tłumaczył przed sądem. Akt oskarżenia skierowała tam już Prokuratura Rejonowa w Bielsku Podlaskim. ©Fot. sxc

    Oszust wkrótce będzie się tłumaczył przed sądem. Akt oskarżenia skierowała tam już Prokuratura Rejonowa w Bielsku Podlaskim. Śledczy postawili Jackowi L. 25 zarzutów dotyczących oszustw, kradzieży, a nawet uchylania się od płacenia alimentów.

    Ofiarą 32-letniego oszusta padła też mieszkanka niewielkiej wsi niedaleko Bielska Podlaskiego.

    A było tak. Karolina często zaglądała na fora internetowe dla osób samotnych. Te strony odwiedzał też Jacek L. To tam wybierał swoje przyszłe ofiary. Preferował kobiety po trzydziestce. Tak wiosną ubiegłego roku poznał Karolinę.

    Przystojny, wygadany Jacek spodobał się kobiecie. Zaprosiła go do siebie. Na Podlasie 32-latek przyjechał aż ze Sławna w woj. zachodniopomorskim. Były romantyczne kolacje, wspólne spacery. Karolina poznała Jacka ze swoimi znajomymi. Pożyczyła mu nawet dwa tysiące złotych.

    Znajomy Karoliny zwierzył się Jackowi L. ze swoich planów rozwodowych. Wtedy 32-latek pochwalił się, że ma wiele znajomości w wymiarze sprawiedliwości. I chętnie pomoże w szybkim i korzystnym rozpatrzeniu pozwu.

    Mężczyzna dał się skusić i przekazał Jackowi L. ponad 15 tysięcy złotych. Po kilku dniach oszust wyjechał. Nie wrócił już do naszego województwa. Okazało się też, że z mieszkania Karoliny ukradł jeszcze sześć tysięcy złotych.

    Gdy przestał się odzywać, Karolina zgłosiła sprawę policji. Był początek czerwca. Sprawą zajęli się prokuratorzy z Bielsk Podlaski. Przez kilka miesięcy szukali oszusta listem gończym. Jacek L. wpadł na początku marca we Wrocławiu.

    W toku śledztwa prokuratura ustaliła, że oskarżony działał też m.in. w Nowogardzie, Grodzisku Mazowieckim, Warszawie, Wrocławiu, Łosicach.

    - Ustalone zostały 22 osoby pokrzywdzone. Wśród nich jest córka, na utrzymanie której oskarżony nie łożył, a także osoba, której groził - mówi Krzysztof Stanisław Zwoliński, szef Prokuratury Rejonowej w Bielsku Podlaskim.

    Śledczy ustalili, że pokrzywdzeni stracili przez Jacka L. ponad 80 tysięcy złotych. Za pieniądze proponował im nie tylko pomoc przy rozwodach, ale też znalezienie pracy za granicą, pomoc przy wyjeździe do USA, a nawet pracę w Centralnym Biurze Śledczym.

    - Oskarżony przyznał się. I złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze - dodaje prokurator Zwoliński.

    Prokurator zgodził się na trzy lata więzienia. Oskarżony chciałby też oddać oszukanym przez niego pieniądze. Jego losem zajmie się teraz Sąd Rejonowy w Bielsku Podlaskim. Jacek L. na proces czeka w Areszcie Śledczym w Hajnówce.

    Imię pokrzywdzonej zmieniliśmy


    Czytaj e-wydanie »

    Czytaj także

      Komentarze (9)

      Wszystkie komentarze (9) forum.poranny.pl

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Poranny.pl poleca

      Gwara młodzieżowa lat 70. Czy rozpoznasz te słowa? [QUIZ]

      Gwara młodzieżowa lat 70. Czy rozpoznasz te słowa? [QUIZ]

      Oto najpiękniejsze dziewczyny z Woodstocku! [ZOBACZ ZDJĘCIA]

      Oto najpiękniejsze dziewczyny z Woodstocku! [ZOBACZ ZDJĘCIA]

      Pilnie zatrudnię. Sprawdź, kto aktualnie oferuje pracę

      Pilnie zatrudnię. Sprawdź, kto aktualnie oferuje pracę

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Gry On Line - Zagraj Reklama