POLECAMY
    PORANNY.pl

    Najpopularniejsze w Białymstoku

    Rozwiń
    POLECAMY
    Zwiń

    Najpopularniejsze w Białymstoku

    Najpopularniejsze w Białymstoku: restauracje, pizzerie i hotele. Oceny dokonali użytkownicy największego serwisu turystycznego na świecie.

    „Galeria na płocie” zabiera w podróż po Gruzji

    „Galeria na płocie” zabiera w podróż po Gruzji

    (adek)

    Kurier Poranny

    Aktualizacja:

    Kurier Poranny

    „Galeria na płocie” zabiera w podróż po Gruzji
    1/16
    przejdź do galerii

    „Galeria na płocie” zabiera w podróż po Gruzji ©materiał organizatora

    Ulica Fabryczna znów zmieniła oblicze – z malowniczych rozlewisk i trzcinowisk Czarnej Hańczy zabiera nas w inną podróż – w góry Kaukazu. I to nie tylko w podróż fotograficzną, ale również kulinarną.
    Zespół Szkół Społecznych Fundacji Edukacji „Fabryczna 10” po raz kolejny przygotował niezwykłą wystawę fotografii. W piątkowy wieczór niewielka uliczka przed szkołą ożyła tłumem ludzi - przede wszystkim młodzieży, ale też pasjonatów fotografii, koneserów sztuki i zwykłych przechodniów, zaintrygowanych artystycznym zamieszaniem. Tam znajduje się ogrodzenie, na którym raz w roku wywieszanych jest kilkadziesiąt zdjęć odbitych w dużym formacie. Ale nie tylko - „ciąg dalszy” wystawy ma miejsce na II piętrze szkoły.

    W tym roku galerię stanowią najnowsze prace białostockiego fotografika, a jedocześnie dobrego ducha i mózgu „Galerii na płocie” – Jarosława Skubicha, pracownika szkoły i właściciela studia Kuba Studio, prowadzącego kursy z rysunku na kierunki Architektura i Architektura Wnętrz. To on od początku był dyrektorem artystycznym i głównym organizatorem wystawy, wybierał i docierał do autorów prac oraz dbał o ich odpowiednią prezentację. Tym razem w „Galerii na płocie” zawisły jego zdjęcia.

    - Tegoroczna wystawa to spojrzenie na świat pana Jarosława Skubicha, czyli "Kuby"- osoby niezwykłej, której twórcze dotknięcie widać w każdym zakątku naszych szkół – mówi Ewa Drozdowska, dyrektorka ZSS przy Fabrycznej. - A ponieważ do Gruzji prowadzi wiele ścieżek z Polski i wiele jest związków między naszymi krajami - jest to dobry temat na opowieść. Na pewno warto włączyć go do naszych podróży małych i dużych.

    Wystawę stanowi kilkadziesiąt fotografii – 47 zaprezentowanych na ogrodzeniu i 40 – na drugim piętrze szkoły, które autor wykonał podczas dwóch ostatnich podróży po malowniczej Gruzji.

    - Pojechałem tam wraz z klubem podróżniczym Laurazja, organizatorem obu wypraw – wspomina Jarosław Skubich. - Zauroczył mnie ten kraj, a jego różnorodność usiłowałem oddać na zdjęciach – są tam więc wszechobecne góry, ale też wodospady, jeziora, zapory wodne, no i przede wszystkim zabytki architektury sakralnej. Ta wystawa to opowieść o całym kraju, ale szczególnie o regionie Swanetii, okolicach Tbilisi i Batumi. Ale także o ludziach, którzy są wyjątkowi. Przedstawiałem ich w różnych sytuacjach życiowych, takich jak chrzest, ślub czy gra w trik-traka. Jednak zdjęcia nie oddadzą ich niepowtarzalnej natury, ich trzeba po prostu poznać.

    Uzupełnieniem wystawy była prezentacja multimedialna zdjęć i film – „Gruzja z drona”, pokazany podczas towarzyszącego wystawie wieczoru gruzińskiego. Niewątpliwą atrakcją spotkania były specjały kuchni gruzińskiej, przygotowane przez białostockie bistro Chinkali, prowadzone przez rodowitego Gruzina.

    - Prawdziwa kuchnia gruzińska to przede wszystkim specyficzne przyprawy, których nie ma w Polsce – mówi Nika Khivita, właściciel bistro. – Żaden cudzoziemiec nie przygotuje potraw tej kuchni tak, jak to zrobi rodowity Gruzin, który wkłada w gotowanie całą duszę i energię. Tak jak Gruzin nie przygotuje prawdziwego polskiego tatara. Tę kuchnię trzeba po prostu czuć-dlatego nasze potrawy przygotowuje kucharka, czystej krwi Gruzinka, która narodową sztukę kulinarną wyssała z mlekiem matki.

    Podczas wieczoru można było spróbować kaukaskich specjałów, m.in. gruzińskich pierogów chinkali, nadziewanego bakłażana czy placka chaczapuri z farszem, a także specjalnego gruzińskiego ciasta.

    "Galeria na płocie" została zainspirowana książką Jana Kamińskiego "Metafizyka prowincji" i powstała w 2005 roku. Wtedy na płocie przed szkołą zaprezentowano fotografie Piotra Malczewskiego. Rok później formułę wystawy powiększono o "Galerię na II piętrze". Od tego czasu swoje zdjęcia może pokazać każdy, kto tylko zainteresuje nimi organizatorów.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Poranny.pl poleca

    Najlepsze restauracje w Białymstoku (zdjęcia)

    Najlepsze restauracje w Białymstoku (zdjęcia)

    Najlepsze firmy rekrutują na Podlasiu. Znajdź pracę dla siebie

    Najlepsze firmy rekrutują na Podlasiu. Znajdź pracę dla siebie

    Cyfrowa prenumerata Kuriera Porannego w świątecznej cenie!

    Cyfrowa prenumerata Kuriera Porannego w świątecznej cenie!

    Mamy pracę dla dziennikarza!

    Mamy pracę dla dziennikarza!

    Podlaska Złota Setka