- Fundacja złamała prawo, mówiące o zgorszeniu publicznym. Tego budzić nie wolno, a publikowanie i wystawianie obrzydliwych bannerów, spreparowanych krwawych zdjęć jest zgorszeniem publicznym. Policja na to nie reagowała - opowiada Lempart. I dodaje: po prostu zrobiłam to, co powinna zrobić policja.