Jeżeli szefowi znowu nie podoba się to co zrobiłeś, zabrał ci premię, stawia wymagania, którym nie podołałby największy geniusz w branży, to nie załamuj się, tylko sprawdź czy czasami nie jesteś ofiarą mobbingu.

Mobbing o oznacza m.in. specyficzny rodzaj znęcania się psychicznego szefa nad podwładnym. Najważniejsza jest wtedy identyfikacja problemu, czyli jasne postawienie sprawy, że mamy do czynienia z mobbingiem. Jeżeli wiemy jakie są jego przyczyny i mechanizmy, to wtedy możemy zacząć się przed nim bronić.

Trudno zorientować się, że mamy do czynienia z mobbingiem. Jest to proces długotrwały i utajniony.

Szef nie mówi wprost, że pracownik jest niekompetentny. Dozuje nieprzyjemności - wyznacza coraz trudniejsze zadania, czasami wręcz niewykonalne, ignoruje pracownika lub za jego plecami omawia jego kolejne "porażki", obniża pensję nie podając powodu itd.

Trudno zorientować się, że mamy do czynienia z mobbingiem. Jest to proces długotrwały i utajniony.

Kto kogo

Znęcać się psychicznie może nie tylko szef nad podwładnym, ale i grupa współpracowników nad kolegą czy koleżanką z pracy. Jest to zjawisko przypominające "wojskową falę", bo może przenosić się z jednego szczebla służbowego na drugi. I tak jeżeli prezes firmy "niszczy" kierownika działu, to ten może zacząć robić to samo z podwładnym mu pracownikiem. Ofiara mobbingu zaczyna wmawiać sobie, że to ona jest winna, bo nie nadaje się do tej pracy, brak jej wiedzy i zdolności. Staje się nerwowa, spada samoocena, zaczynają się poważne kłopoty psychiczne i finałem jest odejście z pracy na własne życzenie. A tego właśnie chciał ten kto mobbingował.

Dlaczego

Obecnie w Polsce najczęstszymi przyczynami mobbingu są zbyt duże kompetencje pracownika lub chęć pozbycia się go z firmy bez konieczności wypłacenia odprawy, czy odszkodowania za zerwanie kontraktu. Inne przyczyny to niechęć osobista, czasami z naprawdę błahych powodów, próba zmuszenia pracownika do oczekiwanych zachowań seksualnych lub zemsta za odrzucenie niemoralnej propozycji.

Wyobraźmy sobie taką sytuację - do firmy przychodzi pracownik, który nie tylko jest lepiej wykształcony niż jego zwierzchnik lub inni współpracownicy, ale i potrafi szybciej i lepiej wykonywać daną pracę. Stanowi zagrożenie i dlatego należy go zniszczyć, "udowodnić",że jest gorszy a nie lepszy lub po prostu niezrównoważony psychicznie.
I druga sytuacja - w firmie trzeba zwolnić kilku lub kilkunastu pracowników. Ale pracodawca nie chce płacić odpraw. Co więc zrobić? Doprowadzić wybrane osoby do tego by się same zwolniły.

Obrona

Zaczynamy się bronić przed mobbingiem od ustalenia czy jesteśmy jedyną jego ofiarą. W zespole zawsze łatwiej się bronić. Jeżeli jednak to tylko my mamy kłopoty, to bacznie obserwujmy jak innych pracowników traktuje szef-terrorysta. Porozmawiajmy z kolegami czy zauważyli "nienormalne" zachowanie przełożonego i co oni o tym myślą. Jeżeli już jesteśmy pewni, że niczego sobie " nie ubzduraliśmy", to warto podjąć próbę otwartej rozmowy z prześladowcą.
Szefa można spytać wprost, dlaczego nas tak dziwnie czy wręcz źle traktuje. Jeżeli odpowie, że nie wie o co nam chodzi, to zapisujemy się na rozmowę z przełożonym naszego terrorysty czyli np. prezesem lub właścicielem firmy. Można też poprosić o pomoc w rozwiązaniu konfliktu dyrektora personalnego firmy czy kogoś ze związków zawodowych. Pomocą w wypadku mobbingu powinni służyć także specjaliści spoza firmy - psycholodzy, doradcy zawodowi, inspektorzy pracy itd.
Pracownik, który decyduje się na spór z pracodawcą i oskarżenie go o mobbing, musi liczyć się z koniecznością wystąpienia na drogę prawną. Dochodzenie swoich praw może być długotrwałe i kosztowne, ale... nie poddawajmy się bez walki. Odejść z pracy możemy w każdej chwili, a najgorsze co możemy zrobić to odejść z przekonaniem, że sobie nie poradziliśmy, bo jesteśmy kiepscy.