Natalia Baranowska, twórczyni marki Le Songe (z francuskiego - sen) udowadnia, że w pidżamie można wyglądać elegancko na salonach. Sprawdziły to Maja Bohosiewicz, Margaret, Zosia Ślotała.

- Kiedy powstała firma?
- Pomysł zrodził się w głowie prawie dwa lata temu, kiedy jeszcze pracowałam w korporacji w Warszawie. Początkowo myślałam, żeby robić to dwutorowo. Jednak wszystko się ułożyło tak, że już wkrótce mogłam się oddać jedynie tworzeniu marki. Sklep został otwarty 13 lipca ubiegłego roku. Zatem Le Songe niedawno skończyło roczek!

- Co jest dla tej marki, którą pani stworzyła, najbardziej charakterystyczne?
- Wyróżnia ja różnorodność i modne kroje. W domu spędzamy bardzo dużo czasu, a nasza szafa dla tej sfery pozostaje nadal dość uboga, w porównaniu z innymi elementami. Modele pidżam i bielizny nocnej tworzę z myślą o potrzebach kobiety, która wraca do domu po ciężkim dniu i należy jej się doskonały relaks. Czasem chce być sexy, czasem wskoczyć w dres. Le Songe daje wybór, by idealnie dopełnić chwile odpoczynku.

Ograniczony dostęp do treści - pozostało jeszcze 77%

Załóż konto i czytaj!

0 zł za testowy dostęp na 90 dni

Po wykupieniu otrzymasz pełen dostęp do wszystkich płatnych treści serwisów regionalnych Polska Press Grupy.

Kto kupuje pidżamy Le Songe? Czytaj w dalszej części artykułu.

Uzyskaj bezpłatny dostęp

Masz dostęp? Zaloguj się