Kobiety lepiej radzą sobie z terminowym regulowaniem swoich zobowiązań - wynika z najnowszego raportu BIG InfoMonitor. Jak wskazują eksperci, na 2,68 mln osób (w skali kraju), które mają problemy z regulowaniem rat kredytów, pożyczek i bieżących rachunków ponad 1,65 mln stanowią mężczyźni, a 1,03 mln - przedstawicielki płci pięknej.

Co ciekawe w bazach BIG InfoMonitor i BIK kobiety dłużniczki zaczynają przeważać dopiero w grupie osób po 65 roku życia i to dlatego, że... żyją znacznie dłużej niż panowie. Z raportu (można go znaleźć tutaj) wynika iż w łącznej kwocie zaległości Polaków - 67,2 mld zł, płatności opóźnionych o co najmniej 30 dni, na kobiety przypada niecałe 21,5 mld zł.

- Do mężczyzn należy większość zaległości nawet po odjęciu długów alimentacyjnych, które należą do nich w 95 proc. Ona - ma średnie zadłużenie 20 925 zł. On – 27 566 zł - podkreślają eksperci.

– Nasze dane i badania zdecydowanie przeczą stereotypom na temat płci. Wynika z nich, że to właśnie panie podchodzą do zarządzania pieniędzmi mniej emocjonalnie i rozsądniej niż panowie. Są też mniej skłonne do ryzyka niż mężczyźni – zauważa Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

Jak sytuacja wygląda na Pomorzu? Z raportu wynika iż łączna kwota zaległości Pomorzanek wynosi dokładnie 1 439 129 094 złotych. Liczba niesolidnych dłużniczek z kolei oscyluje w granicach 68 tysięcy pań.

Przedstawiciele BIG InfoMonitor wskazują ponadto, że średnie zaległe zadłużenie przypadające na jedną kobietę w Polsce wynosi 20 925 zł. - Zdecydowanie przewyższa je średnia Mazowsza – 29 827 zł, Małopolski – 23 809 zł i Pomorza – 21 014 zł. Z kolei najmniejsze średnie zobowiązanie, występuje na Warmii i Mazurach (16 199 zł), w Świętokrzyskiem ( 16 273 zł) oraz Lubuskiem (16 941 zł) - czytamy w raporcie.

Średnie zaległe zadłużenie przypadające na jedną kobietę w Polsce wynosi 20 925 zł. - Zdecydowanie przewyższa je średnia Mazowsza – 29 827 zł, Małopolski – 23 809 zł i Pomorza – 21 014 zł. Z kolei najmniejsze średnie zobowiązanie, występuje na Warmii i Mazurach (16 199 zł), w Świętokrzyskiem ( 16 273 zł) oraz Lubuskiem (16 941 zł) - czytamy w raporcie.

Co ciekawe, z przytaczanego przez ekspertów badania, przeprowadzonego przez Instytut ARC Rynek i Opinia wynika, że wśród osób posiadających pożyczkę lub kredyt konsumpcyjny, kobiety rzadziej niż mężczyźni pożyczają i trudniej ulegają pokusie zakupów (8 proc. do 13 proc.).

- Jest ich jednocześnie mniej niż mężczyzn w sytuacji, gdy pada stwierdzenie „wolę pożyczać niż oszczędzać” (6 proc. do 10 proc.). Panie są w mniejszości wśród przyznających, że nie planują wcześniej wydatków i nie mają później na nie pieniędzy (12 proc. wobec 16 proc. u mężczyzn) - czytamy.

Zobacz również: Siła kobiet. 10 kobiet, które zmieniły świat

POLECAMY NA STREFIE BIZNESU: