Alfie Evans nie żyje. Na co chorował chłopiec, który zmarł z piątku na sobotę, 27-28.04.2018? Rodzina potwierdziła informacje o jego śmierci.

Alfie Evans nie żyje. Zmarł w nocy - na co chorował? Przyczyny śmierci Alfiego Evansa

Chłopiec, o którego życie walczyli zdesperowani rodzice, Alfie Evans, zmarł dzisiaj w nocy. W sobotę, 28 kwietnia, smutną informację o jego śmierci potwierdzili matka i ojciec. Cały świat łączy się z nimi w bólu. Modlitwy w jego intencji odmawiane były m.in. w Białymstoku. Jaka jest historia chłopca oraz jakie były okoliczności jego śmierci i choroby?

CZYTAJ WIĘCEJ: Alfie Evans nie żyje. Chłopiec zmarł w nocy 27.04.2018 [Przyczyny śmierci - Alfie Evans nie żyje]

Zobacz galerię

Alfie Evans nie żyje - przyczyny śmierci 28.04.2018 Na co zmarł Alfie Evans?

Zdajemy sobie sprawę z napięcia, które wszyscy doświadczamy z powodu ostatnich wydarzeń i obecnie chcielibyśmy prosić o prywatność dla każdego, kto jest związany z tą sprawą. Dla dobra Alfiego będziemy wraz z opiekującymi się nim lekarzami pracować nad planem, który zapewni naszemu chłopcu godność i komfort, jaki potrzebuje – mówił w czwartek przed budynkiem szpitala Alder Hey w Liverpoolu Thomas Evans.

Modlitwa za Alfiego Evansa w Białymstoku. Białostoczanie odmówili różaniec w intencji chłopca

Brytyjczyk, który zauważył, że prawna batalia o Alfiego musiała być dla lekarzy „niesamowicie ciężkim okresem”, zwrócił się tym samym do ludzi protestujących pod szpitalem, aby „wrócili do swojego codziennego życia” i uszanowali prawo do prywatności rodziny chłopca i pracowników Alder Hey.

Alfie Evans nie żyje. Nieznane Kulisy Decyzji Lekarzy i Sądu - Komentator

Alfie Evans nie żyje. Chłopiec zmarł w nocy. Jakie są przyczyny jego śmierci? [ALFIE EVANS NIE ŻYJE]

Alfie Evans nie żyje. Cierpiał na niezdiagnozowane zwyrodnieniowe schorzenie neurologiczne. Zdaniem lekarzy chłopiec był w stanie wegetatywnym i nie miał żadnych szans na jego wyleczenie. Batalię sądową o podtrzymywanie go przy życiu i transport do szpitala Bambino Gesu w Rzymie przegrali jego rodzice. Chłopiec został odłączony od aparatury w poniedziałek wieczorem. Od tego momentu, wbrew diagnozie, oddychał samodzielnie.

Jak potoczyłaby się historia Alfiego Evansa, gdyby brytyjskie władze zgodziły się powierzyć decyzję o jego leczeniu rodzicom? Teraz już się nie dowiemy. Można jedynie spekulować i pisać różne scenariusze na ten temat. Pozostaje jednak mieć nadzieję, że śmierć Alfiego Evansa być może zaowocuje zmianą podejścia władz na całym świecie w podobnych przypadkach.

[b]CZYTAJ TEŻ: Alfie Evans wróci do domu? Ojciec chłopca dziękuje Polakom. 2-latek będzie leczony