Tak było w jednym ze sklepów w Łodzi, w którym oprócz właściciela za ladą stała zatrudniona na umowę zlecenie Ukrainka. Z kolei w Zakopanem sklepy ze sprzętem sportowym ukryto pod szyldem "wypożyczalnia". Nie udało się, bo inspektorzy wykryli mistyfikację. Podobne zmasowane kontrole Główny Inspektor Pracy zapowiedział na niedzielę 18 marca, drugą kolejną niedzielę z zakazem handlu.

Na konferencji prasowej z duziałem wiceministra rodziny, pracy i polityki społęcznej Stanisława Szewda, Główny Inspektor Pracy Wiesław Łyszczek podsumował kontrole przeprowadzone przez inspektorów pracy w minioną niedzielę, kiedy to po raz pierwszy obowiązywały w praktyce przepisy ustawy o zakazie handlu.

Wojciech Jasiński przenosząc się z Sejmu do PKN ORLEN zarobił fortunę. Kliknij w ten tekst, a dowiesz się ile i za co pobrał z kasy państwa polityk Prawa i Sprawiedliwości

Państwowa inspekcja pracy w niedzielę 11 marca przeprowadziła ponad 2 tys. kontroli w całej Polsce. Inspektorzy wykryli wiele przepisów łamania przepisów ustawy, w tym także przez przedsiębiorców, którym co do zasady wolno było handlować, ale bez pomocy osób zatrudnionych zarówno na etacie jak i na podstawie umowy cywilnej.

Nie musisz sam wypełniać PIT-37, zrobi to za Ciebie fiskus. Od dziś 15 marca można skorzystać z takiej możliwości. Kliknij, w ten tekst, a dowiesz się jak to zrobić

Główny Inspektor Pracy wskazał wiele przykładów jak przedsiębiorcy próbowali obejść przepisy: - Na przykład w Łodzi pracę wykonywała osoba zatrudniona na podstawie umowy zlecenia, obywatelka Ukrainy. W trzech sklepach w Zakopanem naruszono zakaz handlu próbując ukryć go pod pozorem wypożyczalni sprzętu sportowego prowadzono czynności handlowe; wywieszono szyld "usługi", a w środku prowadzony był handel czyli ewidentnie przedsiębiorca naruszła ustawę - mówił Wiesław Łyszczek.

Zgodnie z decyzją Wiesława Łyszczka w niedzielę 18 marca br. kontrole przestrzegania zakazu pracy w handlu w niedzielę będą kontynuowane. Czynne będą infolinie w okręgowych inspektoratach pracy, gdzie będzie można zgłaszać przypadki naruszeń prawa.

Nie wszystkie kontrole przebiegały w pokojowej atmosferze. - W jednym ze sklepów w Łodzi pracę wykonywał właściciel i kobieta na podstawie umowy zlecenia. W początkowej fazie właściciel odmówił składania niezbędnych informacji i uniemożliwił identyfikację kobiety oraz zażądał wyjścia inspektorów pracy ze sklepu - mówił Wiesław Łyszczek.
Inspektorzy wezwali wówczas policję. Patrol policji, który przybył na wezwanie umożliwił przeprowadzenie czynności kontrolnych.

Główny Inspektor Pracy ostrzegł przedsiębiorców, zwłaszcza przed łamaniem przepisów prawa karnego i zaapelował do przedsiębiorców o współpracę z inspektorami. - Liczymy się z takimi przypadkami jak przywołany incydent w Łodzi. Każdy z nich będziemy analizować i postępować zgodnie z tym co mówi przepis prawa - mówił Główny Inspektor Pracy. - Chciałbym uczulić przedsiębiorców, że również przepisy kodeksu karnego przewidują określone sankcje za uniemożliwianie kontroli. Lepiej więc kontroli nie utrudniać. Uważam, że na tym etapie powinniśmy współpracować, a nie eskalować napięcie. Bo to niepotrzebne, podsumował Wiesław Łyszczek.

Z informacji przekazanych przez okręgowe inspektoraty pracy wynika, że 11 marca 2018 r., w pierwszą niedzielę objętą zakazem handlu, inspektorzy pracy sprawdzili ponad 7 tys. placówek handlowych. Większość z nich była zamknięta, natomiast w pozostałych ponad 2,5 tys. placówek, które były otwarte, przeprowadzili czynności kontrolne.

Na telefony dyżurne w okręgowych inspektoratach pracy wpłynęło 341 zgłoszeń. Najwięcej do OIP Warszawa - 93 zgłoszenia. Sprawdzając przekazane zgłoszenia, inspektorzy potwierdzili dotychczas zasadność ok. jednej czwartej otrzymanych informacji.

To będzie prawdziwa rewolucja. Nowy kodeks pracy zmieni wiele praktycznie u każdej zarobkującej osoby. Kliknij w ten tekst, a poznasz szczegóły!