Stoiska z produktami mleczarskimi, konkurs w piciu mleka, wesołe miasteczko, pokaz mlecznej mody oraz wiele innych atrakcji. Jak każdego roku Światowy Dzień Mleka w Wysokiem Mazowieckiem wzbudził duże zainteresowanie wśród mieszkańców Podlasia.

– Przyjechaliśmy z Zambrowa – mówią Małgorzata i Dariusz Pietruccy. – To świetna impreza i jesteśmy tu co roku. Bardzo podobał nam się koncert Eleni. Nasz synek Mateusz też się nie nudzi, bo przygotowano wiele atrakcji dla dzieci.

 

Nie zabrakło i białostoczan.

– To ciekawa impreza i związana z naszym regionem – tłumaczy pan Krzysztof, który przyjechał na święto mleka z żoną.

Zobacz także. Szepietowo. Łaciate czempionki



Jak zawsze, ogromne emocje wzbudziły zawody w piciu mleka, w których wystartowało kilkunastu mężczyzn. Techniki były różne: na stojąco, na siedząco. Nie do pokonania był dwudziestotrzyletni Paweł Zdzierski z Ostrowii Mazowieckiej, który w zawodach startował też w tamtym roku.

– Rok temu nie udało się, więc tym razem postanowiłem trochę potrenować, ale na wodzie, nie na mleku – śmieje się tegoroczny mistrz świata w piciu mleka, który wypił litr białego napoju w zaledwie 7,51 sekundy. Było warto, nagrodą jest pobyt w Zakopanem dla dwóch osób.

Dużą popularnością cieszyło się również stoisko kulinarne, gdzie można było degustować pyszne dania i skorzystać z praktycznych wskazówek dotyczących gotowania. Na deser szef kuchni zaserwował podlaską wersję tiramisu.

Dariusz Sapiński, prezes Mlekovity cieszy się, że impreza staje się coraz bardziej prestiżowa.

– Wpisała się ona nie tylko w kalendarz imprez regionalnych, ale i ogólnopolskich – mówi Dariusz Sapiński. – Program jest bogaty, atrakcji nie brakuje. W tym roku mamy nawet transmisję w programie pierwszym TVP.

Na światowy dzień mleka przyjechał także minister rolnictwa Marek Sawicki, który stwierdził, że Spółdzielnia Mleczarska Mlekovita z Wysokiego Mazowieckiego zasłużyła na tytuł „mleczarskiej stolicy”. Jest największym eksporterem produktów mleczarskich nie tylko do krajów Unii Europejskiej.