Planowanie podróży po Europie liniami irlandziego przewoźnika przypomina obecnie rosyjską ruletkę. Nawet w ostatniej chwili może bowiem okazać się, że z podróżny nici gdyż lot został właśnie odwołany. Taka przykra przygoda ma spotkać w ciągu najbliższych szesciu tygodni prawie 300 tys. podróżnych.

Przedstawiciele Ryanaira, tanich linii lotniczych, które operują również w Polsce, poinformowali w piątek, że do końca października odwołają 2 proc. lotów. Ma to poprawić punktualność, która na początku sierpnia spadła poniżej 80 proc. Irlandzki przewoźnik chce osiągnąć wcześniejszy poziom, czyli 90 proc.

Odwoływanie rejsów ma również związek z masowymi urlopami pilotów i stewardes, zaplanowanymi na koniec tego roku. Ryanair przesunął bowiem okres urlopowy dla pracowników z okresu kwiecień - marzec na styczeń- grudzień. W samą niedzielę przewoźnik skasował 82 loty.

Irlandczycy tną liczbę rejsów, licząc na poprawę punktualności

Jak podaje Reuters, decyzja Ryanaira dotknie do 285 tys. pasażerów, w tym Polaków, wśród których linie są bardzo popularne. Klienci przewoźnika narzekają jednak, że o odwołaniu swojego lotu dowiadują się w ostatniej chwili, a na Ryanaira spłynęła fala krytyki. „Jesteśmy w Krakowie, a Ryanair odwołał nasz lot do domu w poniedziałek, jak to? Jak wrócimy do domu?” - napisała na Twitterze brytyjska turystka cytowana przez BBC. „Nigdy nie polecę już Ryanairem! Wakacje od 27 września już zostały zepsute przez tę niepewność. Wstydź się, Ryanairze!” - napisała na Twitterze inna użytkowniczka Patricia Toth.

Ryanair informuje z kolei - również na Twitterze - że rejs odbędzie się normalnie, chyba że pasażer dostanie mejla lub telefon z informacją. Kenny Jacobs, przedstawiciel linii, powiedział, że poinformowano już wszystkich pasażerów, którzy mieli zaplanowany lot na okres do 20 września. - Radzimy naszym klientom, aby sprawdzili skrzynkę mejlową o adresie, który podali podczas rezerwacji - dodał.

W przypadku odwołania lotu z własnej winy przewoźnik proponuje zwrot pieniędzy (który musi być wypłacony w ciągu siedmiu dni) lub alternatywny lot, na który może nie być już jednak miejsca lub który może znacznie różnić się cenowo.

Można również złożyć reklamację lub ubiegać się w sądzie cywilnym o odszkodowanie. Ryanair musi również zgodnie z prawem obowiązującym w Unii Europejskiej pokryć koszty ponoszone przez pasażerów w związku z odwołaniem lotu, m.in. nocleg w hotelu. W tym celu trzeba zachować jednak rachunki.

Może zaciekawią Cię te artykuły? Kliknij

W tym tygodniu ma nareszcie potanieć benzyna. A co z innymi paliwami? jak będzie dalej?

Złotówkę doliczą ci do zakupów za torbę. Niekiedy nawet gdy o nią nie poprosisz

Galeria Północna rozpoczyna działalność wyjatkowymi promocjami. Trwają cztery dni