Ostatnie badanie Grant Thonrton dotyczące prognozowanych decyzji firm handlowych i usługowych co do cen ich produktów może wywołać szok. Aż 44 proc. z nich planuje w najbliższym czasie podwyższyć ceny! Tymczasem przed rokiem ten odsetek wynosił tylko 7 procent. Może więc się okazać, że wyhamowanie dynamiki inflacji z pierwszych miesiącach 2018 roku to tylko "cisza przed burzą".

W środę 11 kwietnia rada Polityki Pieniężnej po raz kolejny podejmie decyzję w sprawie stóp procentowych. Nikt rzecz jasna nie spodziewa się, że stopy pójdą w górę, ani że RPP zdecyduje się je obniżyć. Oznacza to, że z rekordowo niskim w najnowszej historii Polski stopami procentowymi dla złotego wejdziemy w 38. miesiąc funkcjonowania rynków finansowych.

No i niespodzianki nie było. 11 kwietnia RPP ogłosiła, że zostawia stopy procentowe bez zmian!

Ostatnia zmiana stóp procentowych miała bowiem miejsce 5 marca 2015 r. Od tego dnia najważniejsza dla konsumentów tzw. stopa lombardowa wynosi 2,5 proc., a to oznacza, że kredyty konsumenckie - w tym także z kart kredytowych - nie mogą być oprocentowane wyżej niż 10 proc. (zgodnie z ustawą antylichwiarską maksymalne dopuszczalne oprocentowanie to czterokrotność stopy lombardowej).

Jednak hurraoptymistyczne zapowiedzi, że z tak niskimi stopami będziemy funkcjonować długie miesiące - a z pewnością do końca 2018 roku - mogą okazać się prognozami mocno chybiającymi.

Jeśli firmy spełnią swoje zapowiedzi dotyczące podwyżek cen, inflacja ruszy galopem. Polscy konsumenci wciąż bowiem są beneficjentami wzrostu płac oraz coraz niższego bezrobocia. W efekcie na rynku jest dużo pieniędzy do wydania.

Co ważne, skłonność do oszczędzania maleje ze względu na niskie stopy procentowe od lokat (nie mogą być one wyższe przy niskich stopach procentowych NBP). Mało tego, wiele osób pieniądze wycofane z lokat przeznacza nie na inwestowanie w innej formie (nie akceptują bowiem wyższego ryzyka inwestycyjnego), ale na zakupy.

Przeczytaj koniecznie:

PiS wycofuje się z zamiaru wymiany kodeksu pracy na nowy. Ale i tak zapowiadane zmiany wprowadzi, nowelizując stary kodeks. Przede wszystkim ozusują każdą zarobioną złotówkę. Chcesz wiedzieć więcej, po prostu kliknij w ten tekst!

Być może zresztą to dodatkowo skłania firmy do podwyższania cen towarów i usług, co na konkurencyjnym rynku zawsze przecież wiąże się z ryzykiem, że konsument poirytowany wyższą ceną zrezygnuje z zakupu.

Są pieniądze, model biznesowy i projekt w realizacji. W ciągu kilku lat na ulice polskich miast wyjedzie ponad tysiąc autobusów z napędem elektrycznym. Będą one dostosowane do potrzeb konkretnych miejscowości a poza walorami ekologicznymi zapewnią komfort mieszkańcom. Chcesz wiedzieć więcej, po prostu kliknij w ten tekst

PRZECZYTAJ, BO WARTO: