Rok 2017 obfitował w problematyczne sytuacje z dużymi liniami w roli głównej – chaos w Ryanairze, bankructwo Air Berlin, awaria systemu informatycznego w British Airways. Także te wydarzenia wpłynęły na to, że liczba pasażerów uprawnionych do wypłaty odszkodowania okazała się rekordowa.

Z danych firmy AirHelp wynika, że osoby odlatujące z polskich lotnisk, które spotkały się z anulowaniem lotu lub jego poważnym opóźnieniem, wynoszącym ponad trzy godziny, mogą ubiegać się o rekompensaty o łącznej wartości ponad 172 mln złotych.

Największy ruch na lotniskach w sierpniu

W tym roku polskie lotniska najbardziej oblegane były w sierpniu. Co nie zaskakuje, ponieważ jest to okres wakacyjny. Tylko w tym miesiącu wykonano ponad 15 tys lotów z ponad 2 mln pasażerów na pokładach.

Najpopularniejsze połączenia z polskich lotnisk w 2017 roku to przede wszystkim loty krajowe. Pomimo wzmożonego ruchu na tych trasach, nie okazały się one jednak najbardziej problematyczne. Numerem jeden wśród najczęściej zakłócanych kursów okazała się trasa Gdańsk – Berlin – ponad 64 proc. lotów było opóźnionych o ponad 3 godziny bądź zostało odwołanych. Na drugiej pozycji tego niechlubnego zestawienia znalazła się relacja Warszawa – Londyn, a podium zamyka Kraków – Paryż, gdzie co trzeci lot był mocno problematyczny.

Nietypowe sytuacje na lotnisku

To był ciężki rok dla popularnych w Polsce przewoźników. AirBerlin ogłosił upadłość, a Ryanair popadł w chaos – odwołał tysiące lotów, utrudniając tym samym podróże ponad 2 mln pasażerów. To wszystko wpłynęło na znaczny wzrost cen biletów w Wielkiej Brytanii i Niemczech.

W 2017 r., w ciągu tylko zaledwie jednego miesiąca, linia British Airways stanęła w obliczu dwóch awarii systemu informatycznego, powodujących utrudnienia w podróży dla setek tysięcy pasażerów. Szacuje się, że odszkodowania dla klientów wyniosły ok. 100 mln funtów.

Wśród najbardziej nietypowych powodów opóźnień lotów w 2017 znalazły się: skorpion i mysz na pokładzie oraz brak papieru toaletowego w toalecie. Co ciekawe, ci dwaj zwierzęcy pasażerowie na gapę to również przypadki z British Airways, które prawdopodobnie kosztowały linię 300 tys. funtów – tyle w przybliżeniu wyniosły rekompensaty dla klientów.

– W tym roku byliśmy świadkami wielu wydarzeń w sektorze transportu lotniczego. Kłopoty popularnych wśród Polaków linii na pewno wpłyną na przetasowania w naszym rankingu najlepszych i najgorszych przewoźników na świecie, czyli w AirHelp Score – komentuje Natalia Gębska, Country Manager w AirHelp.

Bieżące dane AirHelp Score wskazują, że w 2017 r. Bulgaria Air i SmartWings okazały się najgorszymi przewoźnikami na świecie. Polski LOT uplasował się natomiast na 43. miejscu. AirHelp przygotowuje również zestawienie portów lotniczych. Lotnisko w Kuwejcie oraz dwa porty z Wielkiej Brytanii (London Gatwick i Manchester) znalazły się na końcu rankingu. Uwzględniony w rankingu Port Lotniczy im. Chopina w Warszawie znalazł się na 25. pozycji (na 76 ocenianych).

Zaledwie 2 proc. pasażerów zna swoje prawa

Warto pamiętać, że w przypadku opóźnionego lub odwołanego lotu, pasażerowie są uprawnieni do otrzymania odszkodowania w wysokości nawet do 600 euro. Nadal jednak niewiele osób składa reklamację u przewoźnika – według danych AirHelp zaledwie 2 proc. klientów jest świadomych swoich praw.