Polska firma technologiczna stworzyła pierwszą na świecie interaktywną terapię dla najmłodszych z dysfunkcjami wykonawczymi. Ćwiczenia na multimedialnej podłodze mają pomóc chorym dzieciom odnaleźć się w społeczeństwie.

Trening funkcji wykonawczych na interaktywnej podłodze prowadzi już Przedszkole Integracyjne fundacji Promyk Słońca we Wrocławiu. Zajęcia odbywają się w czteroosobowych grupach. – Przedszkolaki mają dużą motywację do pracy, gdyż trening prowadzony jest na Magicznym Dywanie Funtronic, czyli podłodze interaktywnej z wykorzystaniem multimedialnego programu zawierającego ćwiczenia i zadania w formie gier. Program łączy nowe technologie, które tak przyciągają dzisiejsze młode pokolenie, z aktywnością fizyczną i pracą w grupie – mówi Maciej Mazurkiewicz, Prezes Zarządu firmy Funtronic, producenta Magicznego Dywanu.

Prowadząc Program Stymulowania Rozwoju Funkcji nauczyciel nie podaje żadnych poleceń, jest jedynie osobą wspierającą.

Poprzez odpowiednio zadawane pytania stymuluje dzieci do poszukiwania własnych dróg prowadzących do rozwiązania zadania. Wszystkie proponowane ćwiczenia zakładają współpracę grupy, która współdziała ze sobą. Dzieci same muszą odkryć zasadę, określić cel, krok po kroku ustalić najlepszy sposób, by rozwiązać zadanie.

W zajęciach uczestniczą również dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, m.in. autyzmem, niepełnosprawnością intelektualną, czy nadpobudliwością psychoruchową. Trening funkcji wykonawczych może być bowiem realizowany zarówno w ramach zajęć edukacyjnych stymulujących rozwój, jak i terapeutycznych, korekcyjno-kompensacyjnych czy rewalidacyjnych. Zajęcia o charakterze terapeutycznym poprzedzone są diagnozą. Nauczyciel monitoruje przebieg terapii i jej efekty przy pomocy specjalnych arkuszy.

– U dzieci uczestniczących w zajęciach dostrzegamy poprawę w funkcjonowaniu społecznym, jak i rozwoju poznawczym. Hania z zespołem Downa rozwinęła giętkość poznawczą, uczy się przez naśladownictwo, obserwując innych. Antek ze spektrum autyzmu sam odkrywa zasady i ich przestrzega, uczy się rozumienia i posługiwania się symbolami, a to krok do lepszej komunikacji i relacji społecznych. Piotruś z dużą nadpobudliwością ruchową po kilku miesiącach terapii jest w stanie w odpowiednim momencie zahamować impulsywne reakcje, na przykład poczekać na swoją kolej, podczas gdy wcześniej przeszkadzał kolegom, co było dodatkowym powodem konfliktów – podsumowuje Beata Wacławowicz, pedagog, współautorka programu.