Brak handlowych niedziel zmieni strukturę sprzedaży kredytów zaciąganych w weekendy. Jak informowało w grudniu ub. roku Biuro Informacji Kredytowej, Polacy dokonują najwięcej zakupów na raty w soboty i niedziele. Kredyty ratalne w weekendy, udzielane przez banki w sieciach handlowych oraz pożyczki w firmach pozabankowych, stanowią niemal 25 proc. łącznej sprzedaży kredytów z całego tygodnia.

1 marca 2018 r. zaczną obowiązywać nowe przepisy o zakazie pracy w handlu w niedziele i święta. Praca w handlu będzie dozwolona w pierwszą i ostatnią niedzielę miesiąca, a także w niedzielę bezpośrednio poprzedzającą pierwszy dzień Wielkiej Nocy. Zakupy w weekendy będą utrzymane w grudniu – w kolejne dwie niedziele poprzedzające pierwszy dzień Bożego Narodzenia.

Raty kredytowo-pożyczkowe obciążają budżet domowy

W badaniu o kondycji kredytowej Polaków, przeprowadzonym w listopadzie 2017 r. na zlecenie BIK, aż połowa ankietowanych (osoby, które aktualnie spłacają co najmniej jedną pożyczkę lub kredyt) potwierdziła, że posiada kredyty gotówkowe (50 proc.).

W kolejności osoby te wymieniały kredyty ratalne i mieszkaniowe, stanowiące udział po 32 proc., a dalej kredyt na karcie kredytowej (24 proc.) i chwilówka (7 proc.). Kredyty ratalne i gotówkowe są jednocześnie rodzajem zobowiązań, z którymi badani najczęściej mieli styczność. Warto przy tym nadmienić, że zobowiązania kredytowo-pożyczkowe w większości gospodarstw domowych obciążają nie więcej niż 30 proc. dochodów, przy czym najczęściej podawany przedział to wartość od 10 do 19 proc. dochodów.

BIK potwierdza trendy

Analitycy BIK podsumowali sprzedaż kredytów ratalnych na zakup towarów i usług, która w grudniu 2017 r. wyniosła blisko 1,5 mld zł, co było o 23,2 proc. więcej niż w grudniu 2016 r. Wynik ten jest w dużym stopniu spowodowany postawą konsumentów, którzy grudniowych zakupów dokonują w centrach handlowych, posiłkując się wówczas kredytami ratalnymi, na terenie sklepów, oraz zaciągają pożyczki w firmach pozabankowych.

O tym, że kredyty ratalne służyły finansowaniu świąteczno-noworocznych zakupów, pokazuje rosnący w grudniu ub. roku trend dziennych kwot udzielonych kredytów ratalnych. Im bliżej świąt i nowego roku, tym więcej było kredytów.

Trend ten potwierdzają także inne wydarzenia w końcówce roku, jak np. wielkie przeceny w tzw. „Black Friday”. W piątek, 24 listopada br. banki udzieliły 20,5 tys. kredytów ratalnych na łączną kwotę 71,8 mln. zł. Zarówno w ujęciu liczbowym, jak i wartościowym jest to prawie o 100% więcej niż średnia dzienna dla pozostałych dni roboczych w listopadzie 2017 r. Z kolei w weekend, występujący bezpośrednio po „czarnym piątku”, Polacy ruszyli do sklepów i za sprawą zakupów ratalnych, wpłynęli na wzrost sprzedaży o prawie połowę w stosunku do pozostałych weekendów w listopadzie.

- Jak informują dane GUS, sprzedaż detaliczna towarów w grudniu 2017 r. była wyższa o 6 proc. w porównaniu z grudniem 2016 r. Nie jest to dużo w zestawieniu z danymi o wzroście płac i zatrudnienia w grudniu – mówi Sławomir Grzybek, dyrektor Departamentu Business Intelligence BIK. - Średnie płace w grudniu 2017 r. były wyższe (sektor przedsiębiorstw) w porównaniu z grudniem roku poprzedniego o 7,3 proc., zatrudnienie wzrosło o 4,6 proc., więc wzrost dochodów z pracy był prawdopodobnie dwukrotnie wyższy niż sprzedaż detaliczna - wyjaśnia.

W weekend na raty

Według analityków BIK, trend wzrostowy w sprzedaży ratalnej w okresach przedświątecznych, a także w poprzedzające je weekendy może świadcz o wzmożonym zainteresowaniu zarówno instytucji finansowych, jak i ich klientów finansowaniem zakupów kredytami ratalnymi.

Kredyty ratalne zaciągane są w większości w centrach handlowych lub u samych sprzedawców, którzy współpracują z bankami „consumer finance”. Decyzja o zakupie na raty podejmowana jest w sklepie, z udziałem rodziny, która właśnie w weekend wspólnie udaje się na zakupy dóbr trwałego użytku.

Zaciągnięte kredyty ratalne najczęściej przeznaczane są na zakup sprzętu AGD i RTV (34 proc.) lub urządzeń elektronicznych – komputera, laptopa (24 proc.).

Inaczej jest w przypadku kredytów gotówkowych, służących finansowaniu potrzeb i wydatków bieżących, o charakterze nagłym i nieprzewidzianym, dlatego też zaciągane są każdego dnia od poniedziałku do piątku, w oddziałach bankowych zlokalizowanych zazwyczaj poza galeriami handlowymi.


- Kredyty gotówkowe w grudniu 2017 r. zostały udzielone na kwotę o 7 proc. niższą niż w grudniu 2016 r., co można tłumaczyć m.in. mniejszą liczbą dni roboczych w 2017 r. W segmencie do 15 tys. zł udzielono o 2,3 proc. mniej niż przed rokiem – mówi ekspert. - Inaczej, jak w przypadku kredytów ratalnych, nie rosły dzienne kwoty i liczby zawieranych umów kredytowych, ponadto w grudniowe weekendy zawierano niewielkie liczby kredytów gotówkowych - dodaje.

Dużą aktywność w okresie przedświątecznym ub. roku miały firmy pożyczkowe. W grudniu 2017 r. firmy spoza sektora bankowego, raportujące do BIK, udzieliły pożyczek (łącznie ratalnych i gotówkowych) na kwotę 482 mln zł (wzrost r/r o 43 proc.), w tym w segmencie do 15 tys. zł na kwotę 420 mln zł (wzrost r/r o 30 proc.). W grudniu sprzedaż firm pożyczkowych w segmencie kwot do 15 tys. zł stanowiła ok. 20 proc. sprzedaży bankowej.

Potrzeba czy zbytek

Zaciąganie kredytu na raty czy chwilówki, to sposób na dokonywanie zakupów często pod wpływem impulsu a nie realnej potrzeby. Podatność społeczeństwa na oferty promocyjne czy przeceny, silnie wspomaga popyt na towary i usługi. Pytanie, czy ograniczenie handlu w niedziele zmieni postawy zakupowe.

BIK, w badaniu opinii, zapytał Polaków o emocje towarzyszące zaciąganiu kredytów i pożyczek. Jak wynika z odpowiedzi ankietowanych, zadowoleniu z posiadania zakupionego produktu czy usługi towarzyszą negatywne emocje. Aż 47 proc. osób potwierdziło, że odczuwa stres z powodu konieczności przyszłej spłaty, przy czym kobiety (51 proc. mają większe obawy z tym związane niż mężczyźni.

Dobrym prognostykiem może być stosunek Polaków do oszczędzania oraz do regulowania zobowiązań. Ponad 60 proc. badanych zgodziło się ze stwierdzeniem, że niezależnie od poziomu zarobków, należy zawsze oszczędzać. Potwierdzały to zwłaszcza osoby z regionu południowego (śląskie, małopolskie).

Powołując się na wychowanie i wartości wyniesione z domu rodzinnego, aż 77 proc. osób przyznało, że zaciągnięte zobowiązania pożyczkowe czy kredyty należy spłacać oraz korzystać z nich tylko wtedy gdy ma się pewność ich spłaty (78 proc.).