Zimowe ferie za pasem. Coraz więcej dzieci w ich trakcie relaksuje się na nartach; wiele dopiero zaczyna naukę szusowania. Nie sztuka wydać dużo pieniędzy na wypoczynek dziecka, bo i tak najważniejsze jest zapewnienie mu maksymalnych warunków bezpieczeństwa. A to zależy nie tylko od pieniędzy...

Narty to jeden z ulubionych sportów zimowych Polaków – aż 23 proc. z nas deklaruje, że potrafi jeździć na nartach i szusuje przeważnie 2-3 razy do roku.

Większość chętnie zaraża swoją pasją przyjaciół, rodzinę, a przede wszystkim dzieci. Na stokach widuje się czasem nawet dwulatki, ale instruktorzy zwracają uwagę, że w tym wieku mięśnie, stawy i kości nie są jeszcze przygotowane do dużych obciążeń a dziecko łatwo może ulec kontuzji.

Kiedy najlepiej rozpocząć naukę malucha? Czy warto uczyć go samodzielnie, czy wybrać naukę z instruktorem? Jak dobrać odpowiedni sprzęt?

Jeśli jedziemy na narty z dzieckiem, warto odpowiednio się przygotować i dokładnie zaplanować wyjazd. Ważne jest miejsce, sprzęt, profesjonalnie wsparcie w nauce a także bezpieczeństwo malucha. Zdaniem ekspertów, najlepszy moment, by zacząć oswajać dziecko z nartami to 4 lata. Dlaczego? Wtedy ma już dobrą koordynację ruchową, potrafi się skoncentrować na wykonywaniu poleceń oraz jest zdolne do dłuższego wysiłku.

– Ważne, by forma nauki była dostosowana do wieku małego narciarza. Najlepiej powierzyć to zadanie specjalistom z dobrej szkółki narciarskiej. Oprócz profesjonalnej pomocy, większość szkółek - w ramach oferowanego kursu - gwarantuje również ubezpieczenie na wypadek nieszczęśliwego zdarzenia. Niestety zakres i suma ubezpieczenia takiej polisy są zazwyczaj niewielkie. Warto zatem jeszcze przed wyjazdem sprawdzić możliwości ubezpieczenia i zadbać o pełną ochronę naszego dziecka – tłumaczy Anna Materny, Dyrektor Biura Ubezpieczeń Detalicznych w Gothaer TU S.A.

Co jeszcze powinien wiedzieć rodzic zanim zabierze malucha na narty? Pierwszy zestaw narciarski dla dziecka to jedna z ważniejszych decyzji, które trzeba podjąć przed wyjazdem. Dla początkujących najlepsze będą narty carvingowe, ponieważ łatwiej w nich wykonywać manewry i skręcać. Jeśli chodzi o długość nart, to powinny sięgać dziecku do brody. Pamiętajmy też żeby wybrać narty lekkie z lekkimi wiązaniami, które łatwo się zapina. Warto pamiętać, że dzieci szybko wyrastają z zakupionego sprzętu, a po jednym sezonie długość nart może być już nieodpowiednia.

Właśnie dlatego duża część rodziców decyduje się na wypożyczenie nart. Powinniśmy jednak zainwestować w dobrze dopasowane buty, ponieważ to od nich zależy komfort jazdy malucha.

Bardzo ważnym elementem wyposażenia jest kask, będący obecnie prawnie wymaganym zabezpieczeniem głowy narciarza. Pod kaskiem powinna znaleźć się kominiarka z cienkiego polaru lub specjalnego tworzywa. Niezwykle przydatne będą również specjalne skarpety, które mają wzmocnione palce, spód stopy i części na goleniach. Ubiór dziecka powinien być wodoodporny, ciepły i szczelny. Warto zadbać też o bieliznę termiczną, ponieważ utrzymuje ona stałą temperaturę ciała. Pamiętajmy o goglach oraz ochronie skóry malucha – krem z wysokim filtrem UV oraz pomadka ochronna na stoku to niezbędnik.

Lekcje indywidualne, szkółka czy wyjazd zorganizowany?

Nawet jeśli rodzic jest doskonałym narciarzem, powinien skorzystać z pomocy instruktora. Przekazanie w odpowiedni i przystępny sposób zdobytej wiedzy nie jest takie proste. Profesjonalny instruktor wie jak poradzić sobie z lękiem dziecka oraz jak przekształcić trud nauki w zabawę oraz przygodę. Decydując się na lekcje z instruktorem warto pamiętać, że zajęcia indywidualne to rozwiązanie polecane głównie dorosłym lub starszym dzieciom. Ciekawszą opcją dla małego dziecka są szkółki działające przy hotelach i stokach. Najczęściej są to niewielkie instytucje zatrudniające na stałe wykwalifikowanych specjalistów. Grupy początkujących maluchów są zwykle niewielkie, co gwarantuje odpowiednią opiekę. Interesującym wyjściem są także wyjazdy zorganizowane takie jak przedszkola narciarskie. Każde dziecko ma swojego opiekuna, który jednocześnie jest instruktorem. Maluchy najpierw uczą się podstaw narciarskiego kunsztu, a później szusują w zróżnicowanych grupach. Po wspólnej zabawie na stoku, dzieci wracają do rodziców, by móc odpocząć przed kolejnym dniem pełnym przygód.

– Niezależnie od rodzaju kursu, powinniśmy sprawdzić, czy szkółka narciarska zapewnia dziecku ubezpieczenie. Jeśli przed wyjazdem na narty wykupiliśmy polisę dla całej rodziny, możemy spać spokojnie. Jeśli za granicą mamy tylko kartę EKUZ, lepiej by dziecko było ubezpieczone w ramach kursu. Informację na ten temat możemy znaleźć na stronie internetowej szkółki lub w materiałach informacyjnych. Warto zweryfikować w jakich sytuacjach dziecko może liczyć na pomoc i odszkodowanie, gdy dojdzie do nieszczęśliwego zdarzenia – podkreśla Anna Materny.

5 zasad bezpieczeństwa na stoku:

1. Wybieraj bezpieczne trasy;
2. Zapoznaj się z oznakowaniem stoków;
3. Uważaj na inne osoby oraz maszyny pracujące na stoku;
4. Nie zatrzymuj się na trasie i nie zmieniaj gwałtownie toru jazdy;
5. Miej przy sobie zawsze numer alarmowy.

Narty to niebezpieczny sport. Jak wynika z raportu mfind, tylko w jednym sezonie zimowym doszło do 1039 zdarzeń, w których ratownicy GOPR udzielili pomocy narciarzom. Aż 54 proc. z nich to poważniejsze akcje ratunkowe, a 46 proc. – interwencje2. Urazy, których można nabawić się na stoku to najczęściej skręcenia, złamania i stłuczenia. Większość z nich jest spowodowana brawurową jazdą i nieszczęśliwym zdarzeniem. Właśnie dlatego warto zadbać o bezpieczeństwo dzieci, zwłaszcza podczas wyjazdów zagranicznych.

– Polisa turystyczna narciarza zapewnia pomoc w razie wypadku oraz obejmuje koszty leczenia za granicą. W ramach ubezpieczenia, możemy liczyć m.in.: na pokrycie kosztów wizyt lekarskich, leczenia i operacji, badań ambulatoryjnych, zabiegów, organizację transportu i pobytu w szpitalu, a nawet zakup lekarstw. Kolejnym składnikiem polisy jest NNW, które gwarantuje wypłatę świadczenia, gdy dojdzie do złamania, poparzenia, uszkodzenia organów lub innego trwałego uszczerbku na zdrowiu – mówi Anna Materny. - Decydując się na wybór konkretnej oferty ubezpieczenia warto zwrócić uwagę na zakres, cenę samej polisy oraz sumę ubezpieczenia ponieważ to od niej zależy wysokość wypłacanych świadczeń. – Ponadto, polisę można rozszerzyć o dodatkowe zabezpieczenia, takie jak ubezpieczenie sprzętu sportowego, bagażu podróżnego, czy też OC w życiu prywatnym. Bardzo często zdarza się bowiem, że nasza pociecha nieumyślnie spowoduje wypadek na stoku. W takiej sytuacji to rodzic odpowiada i ponosi wszelkie koszty za szkodę wyrządzoną osobie trzeciej – dodaje ekspert.