Mimo przekazania gruntów z zasobów, którymi dysponuje państwo, mieszkań pod wynajem w ramach programu Mieszkanie Plus nie da się wybudować tak tanio, jak wcześniej sądzono. Dlatego działająca w kancelarii premiera Rada Mieszkalnictwa będzie rekomendować uzupełnienie programu Mieszkanie Plus o moduł dopłat do czynszu w mieszkaniach wybudowanych w ramach tego programu. Jak zapewnił minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński, zasady wsparcia określi specjalnie uchwalona na tę okoliczność ustawa, analogicznie jak było to w przypadku programu Rodzina 500+. Co o tym sądzi ekspert z zakresu nieruchomości?

Rozmowa z Marcin em Jańczukiem, analitykiem rynku mieszkaniowego Metrohouse Franchise S.A.

Mówi się , że nie da się wybudować tak tanich mieszkań na wynajem, jak chciałby rząd?
- Zderzenie z rzeczywistością spowodowało, że zaszła potrzeba zmiany dotychczasowych planów. Już wcześniej było wiadomo, że standard mieszkań w ramach Mieszkania Plus nie przewidywał garaży podziemnych czy wind, a projekty miały dawać możliwość łatwego dostosowania do kolejnych inwestycji.

Mówiło się też o wykorzystaniu technologii prefabrykowanej - czyli nowoczesnej wielkiej płyty, która jest np. coraz częściej wykorzystywana w Skandynawii. Nie było by w tym nic złego, gdyby nie wzrastające koszty budowy, wynikające np. z coraz wyższych kosztów robocizny, braku wyspecjalizowanych robotników. Być może po prostu pierwotne założenia w obecnych warunkach rynkowych byłyby trudne do realizacji.

- Jarocińskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego szacuje, że wynajem 55-metrowego lokalu w ramach Mieszkania Plus w Jarocinie wyniesie 1,3 tys. złotych miesięcznie. Eksperci mówią, że to znacznie więcej niż należy zapłacić za mieszkanie w tym mieście z oferty komercyjnej. Czy to oznacza, że program wdrażany jest w nieodpowiedni sposób?
Rzeczywiście, jak na tej wielkości miasto nie są to stawki, które można nazwać preferencyjnymi. Mieszkania w tym mieście można wynająć taniej. To, co można uznać za atut, to fakt, że mieszkania będą nowe. W porównaniu do dostępnej na rynku oferty pojawi się nowa jakość, za którą jednak trzeba będzie odpowiednio więcej zapłacić.

Kalkulacje cen wynajmu dla kolejnych inwestycji trzeba więc prowadzić w odniesieniu do konkretnych lokalizacji. Tylko w ten sposób będziemy mieć pewność, że lokale będą w stanie z sukcesem rywalizować z dostępną na rynku ofertą.

W styczniu bezpośredni nadzór nad Mieszkaniem Plus przejął premier Mateusz Morawiecki. Czy to spowoduje, że prace nad rządowym programem nabiorą nowej dynamiki?
To tylko wskazuje, jak ważny dla obecnego rządu jest program. Bezpośredni nadzór ze strony premiera jest o tyle istotny, że program wymaga szerszego spojrzenia na politykę mieszkaniową państwa - nie tylko w kontekście realizacji aktualnych jej założeń, ale zapewnienia szeregu działań zmierzających do poprawy kondycji polskich rodzin, stworzenia lepszych warunków do życia i uaktywnienia pozytywnych trendów w demografii.

Minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński zapowiedział, że na wtorkowym posiedzeniu Rada Mieszkalnictwa zajmie się tematem dopłat do najmu w ramach Mieszkania Plus. Czy według Pana jest to odpowiednie rozwiązanie? Jakie mogą być propozycje?
Każda głęboka zmiana w programie może go osłabić. Co jeszcze bardziej istotne - może spowodować, że część potencjalnych beneficjentów programu może poczuć się zawiedziona brakiem możliwości zaspokojenia własnych potrzeb mieszkaniowych poprzez tanie budownictwo od państwa. Wprawdzie mówi się o możliwości zapewnienia dopłat do czynszów dla grupy najbardziej potrzebujących lokatorów, ale to znacznie mniej atrakcyjne rozwiązanie niż możliwość wynajmowania lokalu po stawkach niższych niż rynkowe. Na pewno pojawią się liczne pytania o grupy uprzywilejowane.

Czytaj też:

Bez dopłat mieszkania czynszowe nie mogą być tanie, a przede wszystkim nie zostaną wybudowane