Pojawiły się opinie, iż inwestorzy, którzy zawierzyli spółce GetBack mogą być nie mniej poszkodowani niż klienci Amber Gold w aferze, która do dziś uznawana jest za największe oszustwo finansowe III RP. Czy tak jest w rzeczywistości? Jakie naruszenia prawa mogą ewentualnie wchodzić w grę w przypadku spółki GetBack i co powinny zrobić osoby, które uważają się za poszkodowane przez nią - wyjaśniają eksperci: Piotr Zemła i Arkadiusz Szymański, adwokaci kancelarii KOLS, eksperci w dziedzinie prawa karno-gospodarczego.

Specjalizująca się w obrocie wierzytelnościami, w tym windykacją długów, notowana od lipca 2017 r. na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych spółka GetBack znalazła się w centrum zainteresowania Prokuratury Krajowej oraz Komisji Nadzoru Finansowego. Pojawiły się też porównania jej kłopotów do afery Amber Gold.

Co mają zrobić poszkodowani w tej sprawie większej niż Amber Gold?

PIOTR ZEMŁA:
- Czyny określone w art. 100 ust. 1 i 2 ustawy o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu oraz o spółkach publicznych oraz art. 183 ust. 1 i 2 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi mogą zostać popełnione z pokrzywdzeniem uczestników obrotu gospodarczego tymi instrumentami, co potencjalnie wskazuje na tysiące pokrzywdzonych. Dodatkowo, manipulacje na rynku finansowym mogą zostać zakwalifikowane również jako oszustwo – jeżeli miały doprowadzić do doprowadzenia uczestników rynku finansowego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem – zakupu instrumentów finansowych, co do których zostały podane nieprawdziwe informacje.

Każda osoba, która została pokrzywdzona takim przestępstwem, z mocy prawa – z chwilą wszczęcia postępowania przygotowawczego – staje się jego stroną. Naturalnie organy ścigania na początku postępowania często nie mają wiedzy, ile podmiotów zostało pokrzywdzonych danym czynem – wiedza ta będzie ewoluować wraz z rozwojem postępowania. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by każdy pokrzywdzony zgłosił się do prokuratury i poinformował, że taki status mu przysługuje.

Pokrzywdzonym w tej sprawie w szczególności będzie każdy podmiot, który na skutek nieprawdziwych informacji nabył określone instrumenty finansowe – niezależnie od tego, czy będzie to osoba fizyczna czy osoba prawna. W razie wszczęcia postępowania z zawiadomienia KNF pokrzywdzonym w sprawie będzie zarówno indywidualny inwestor – osoba fizyczna, jak i banki czy towarzystwa funduszy inwestycyjnych, które zakupiły stosowne instrumenty finansowe.

O ile pokrzywdzony w postępowaniu przygotowawczym ma status strony z mocy prawa, to – w przypadku złożenia przez prokuratora aktu oskarżenia – by stać się stroną postępowania sądowego – oskarżycielem posiłkowym – niezbędne jest złożenie stosownego oświadczenia, do momentu rozpoczęcia przewodu sądowego. Należy się spodziewać, że z uwagi na wielość pokrzywdzonych, sąd rozpoznający sprawę (po skierowaniu aktu oskarżenia) ograniczy liczbę oskarżycieli posiłkowych występujących w sprawie. Oznacza to, że nie wszyscy pokrzywdzeni będą mogli brać udział w postępowaniu przed sądem w charakterze strony. Kodeks postępowania karnego nie proponuje mechanizmu, który doprowadzić ma do selekcji pokrzywdzonych, chcących wykonywać prawa oskarżyciela posiłkowego. W doktrynie podnosi się, że decydujący charakter ma moment złożenia oświadczenia woli o działaniu w charakterze oskarżyciela posiłkowego, zgodnie z zasadą „kto pierwszy, ten lepszy”.

Pokrzywdzeni – osoby fizyczne – chcąc uczestniczyć w postępowaniu karnym także na etapie postępowania sądowego, powinni organizować się w grupy i ustanawiać jednego pełnomocnika, co może skłonić sąd do dopuszczenia do udziału w postępowaniu tych pokrzywdzonych w większej liczbie, niż gdyby każdy z nich działał przez odrębnie ustanowionego pełnomocnika – zmniejsza bowiem liczbę podmiotów, na rzecz których należy dokonywać doręczeń.

W przypadku, gdy liczba pokrzywdzonych jest dostatecznie duża, w miejsce tradycyjnych doręczeń za pośrednictwem poczty organy postępowania karnego mogą dokonywać zawiadomień na pośrednictwem ogłoszeń w prasie, radiu czy telewizji.

Osoby, którym sąd odmówi możliwości występowania w sprawie w charakterze oskarżycieli posiłkowych będą musieli pogodzić się z decyzją sądu – od takiego postanowienia nie przysługuje zażalenie. Pokrzywdzony, któremu sąd odmówi prawa występowania w sprawie w charakterze oskarżyciela posiłkowego, będzie mógł w terminie 7 dni złożyć pisemne stanowisko w sprawie. Brak dopuszczenia do udziału w sprawie sądowej w charakterze oskarżyciela posiłkowego nie zamyka drogi do orzeczenia na rzecz takiego podmiotu obowiązku naprawienia szkody – taki bowiem orzekany jest na wniosek pokrzywdzonego, a ten status przynależy z mocy prawa (choć stroną pokrzywdzony jest jedynie w postępowaniu przygotowawczym).

Jeżeli orzeczenie obowiązku naprawienia szkody na gruncie procesu karnego okazałoby się utrudnione (np. w sytuacji, gdyby ustalenie wysokości szkody wymagało przeprowadzania dowodów znacznie wykraczających poza główny nurt postępowania karnego, a więc kwestię winy oskarżonych), możliwe jest orzeczenie na rzecz każdego pokrzywdzonego nawiązki w wysokości do 200.000 zł. Zarówno orzeczenie obowiązku naprawienia szkody, jak i – tym bardziej – orzeczenie nawiązki nie zamyka możliwości dochodzenia dalszych roszczeń na drodze cywilnej, jeżeli szkoda nie zostanie w pełni pokryta w wyroku sądu karnego.

Rewolucyjna zmiana w prawie konsumenckim. Trybunał Europejski orzekł, że przewonik nie może się tłumaczyć niezapowiedzianym strajkiem wobec pasażarów, którym odwołano lub opóźniono lot. Musi płacić odszkodowanie. Ile? Kliknij w ten tekst, a dowiesz się wszystkiego!

Dla zabezpieczenia roszczeń pokrzywdzonych – na wypadek niewypłacalności GetBack S.A. – kluczowe znaczenie będzie miała sprawność działania prokuratury. Po analizie zawiadomienia KNF prokuratura – jeżeli uzna je za uzasadnione – winna wszcząć postępowanie przygotowawcze, a także jak najszybciej ogłosić odpowiednim osobom postanowienia o przedstawieniu zarzutów. Otworzy do możliwość zastosowania zabezpieczenia majątkowego, które zabezpiecza wykonanie środków kompensacyjnych (obowiązku naprawienia szkody czy nawiązki), ale także grzywny.

Czy Komisja Nadzoru Finansowego (KNF)nie „zaspała” w tej sprawie?

ARKADIUSZ SZYMAŃSKI:
- W tej sprawie, jeśli chodzi o skuteczność prewencyjnego działania regulatora w postaci KNF, nie pozostaje nic innego, jak ocenić ją negatywnie.

Już na tym etapie analizy zarówno doniesień prasowych, jak i komunikatów organów ścigania i KN, można dojść do wniosku, że sprawa GetBack S. A., aż prosi się o analogię do znanego wszystkim Amber Gold. Część komentatorów pokusiło się już nawet
o stwierdzenie, może przedwczesne, że mamy do czynienia z Amber Gold 2

.

Nie przesądzając definitywnie zasadności komunikowanych zastrzeżeń, kierowanych pod adresem Zarządu GetBack S.A., które w swej treści mogą odpowiadać zarzutom w rozumieniu prawnokarnym, nie da się nie odnieść wrażenia, że po raz kolejny, w przypadku dużego gracza na rynku finansowym, czujność KNF została uśpiona.

Należy zdać sobie sprawę z tego, że głównym celem ustawowym KNF jest sprawowanie nadzoru nad rynkiem finansowym, na którym jednym z największych graczy, jeśli chodzi o windykację wierzytelności własnych, na zlecenie oraz windykację portfeli wierzytelności w ramach funduszy, jest GetBack S.A. Nadzór natomiast charakteryzuje się tym, że KNF powinien podejmować działania prewencyjne, skierowane na uniknięcie naruszeń, a nie tylko i wyłącznie następczo, tak jak ma to miejsce w tym przypadku.

Piotr Zemła i Arkadiusz Szymański, adwokaci kancelarii KOLS, ksperci w dziedzinie prawa karno-gospodarczego

O specyfice działalności spółki GetBack i dlaczego inwestorzy tak chętnie kupowali jej obligacje - przeczytasz gdy po prostu klikniesz w ten tekst!