Zadowolony pracownik pomnaża pieniądze szefa. Dlatego nie warto szczędzić nagród. Ale jak się okazuje, szefowie mają z tym problem.

Czym jest nagroda? Może to być np. zwiększenie odpowiedzialności, zakresu obowiązków, szkolenia, imprezy firmowe, rozbudowany pakiet socjalny. - W naszej firmie organizujemy imprezy międzywydziałowe, szkolenia zakończone kolacją czy wyjściem na kręgle, urządziliśmy też quiz z wiedzy o firmie, najlepsi pojechali do ośrodków SPA – mówi Krzysztof Andruszkiewicz, członek zarządu firmy British American Tobacco.

W BAT są to także zawody sportowe, konkursy na najlepszych pracowników.

Ale uwaga – według psychologów biznesu, niekiedy wystarczy uścisk dłoni.

Również brak kary jest nagrodą. Jak widać z powyższych przykładów, niekoniecznie muszą być to pieniądze. Jedno nie ulega wątpliwości – każda nagroda motywuje pracownika i wydajność jego pracy jest wyższa.

Nie od dziś wiadomo, że ludzie zdecydowanie lepiej reagują na bodźce pozytywne niż negatywne. Dlatego pracownika do działania bardziej zmotywuje marchewka niż bicz.

Jak przyznawać nagrody?

Według psychologów biznesu, jednolity system nagradzania nie służy firmie. Powinno być ono zróżnicowane. Bo co dla jednego pracownika jest nagrodą, dla innego może być karą. Stąd pracodawca powinien znać swoich pracowników i ich indywidualne potrzeby oraz zainteresowania. Nawet niewielki prezent, ale świadczący o znajomości pracownika, ma wielką wartość w oczach podwładnego. Na specjalne nagrody zasługują długoletni pracownicy.

Co ważne, nie można zwlekać z nagrodą. Dobrze wykonane zadanie powinno od razu zostać docenione. Podziękowanie wydaje się tak banalną formą nagrody, że niektórzy szefowie w ogóle nie biorą tego pod uwagę. Nic bardziej błędnego. Często słowo „dziękuję” oznacza uznanie w oczach pracodawcy. Pracownik wzmacnia poczucie własnej wartości i czuje się doceniony. Przybywa mu energii do pracy.