Kwatery pełne gości, kolejki w restauracjach serwujących szybkie dania, tłumy letników na plaży i w parkach. Prawdopodobnie odwiedziło nas więcej turystów niż w zeszłym roku. Ludzie żyjący z turystyki zacierają ręce i już liczą zyski.

Kto konkretnie i gdzie wypoczywał w naszym województwie, będzie wiadomo za dwa-trzy miesiące – mówi Jadwiga Dąbrowska, dyrektor biura Podlaskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej. – Ale już dziś ludzie związani biznesowo z branżą turystyczną, bez szczegółowego zliczania twierdzą, że sezon był udany. Turystów nie brakowało w Puszczy Białowieskiej, Biebrzańskim Parku Narodowym, Augustowie czy na Wigrach.

W ubiegłym roku Augustów, odwiedziło ponad 200 tysięcy turystów. W tym roku, dzięki znakomitej pogodzie, może ich być nawet o połowę więcej.

– Ludzi, którzy nas odwiedzili w czasie wakacji, można liczyć w dziesiątkach tysięcy – mówi Anna Wasilewska, z Centrum Informacji Turystycznej w Augustowie. – W weekend przychodziło do nas ponad tysiąc osób.

Znalezienie miejsca do spania podczas szybkiego wypadu weekendowego w Augustowie było trudne. W hotelach sto procent miejsc zajętych. Nieco łatwiej było można znaleźć miejsce w prywatnych kwaterach, ale i tam były problemy z pokojami dla całej rodziny.

– Przez powódź wiele osób zrezygnowało z wypoczynku u nas. – mówi Sławomir Aleksandrowicz, dyrektor Żeglugi Augustowskiej. – I dzięki temu ten sezon będzie nieznacznie słabszy od roku poprzedniego. Nawet bardzo ciepły lipiec i przełom sierpnia nie przyniósł oczekiwanych efektów. Różne mieliśmy weekendy, ale zdążało się że przewoziliśmy około 3 tys. pasażerów.

Najczęściej turyści chcieli płynąć w rejs do Studziennicznej i nad Rospudę. Te dwie trasy już od kilku lat cieszą się największym zainteresowaniem wśród turystów.

– Coraz więcej jest gości z Litwy, co zmusza nas do nauki języka litewskiego – mówi Aleksandrowicz. – Litwini polubili odpoczynek u nas i nasze statki. Cóż, do nas nie mają daleko.

Właściciele prywatnych kwater też nie narzekają.

– Przez cały sezon mieliśmy pełno gości – mówi pani Dorota, która od kilku lat wynajmuje pokoje w gospodarstwie agroturystycznym. – Nasi klienci wiedzą, że przyjeżdżając do nas mają pewność, że w ciszy odpoczną. A do tego tegoroczne piękne i gorące lato sprawiło, że ludzie uciekali z miasta, bo tam nie dało się żyć. Również w Białowieży chwalą mijające wakacje.

– Gości było bardzo dużo z polski centralnej, ale także z Niemiec, Austrii, Holandii i Włoch. No i w tym roku mieliśmy najazd turystów z półkuli południowej, bo wcześniej nie było u nas Australijczyków – mówi Robert Latawiec z PTTK w Białowieży. – Wśród obcokrajowców największym zainteresowaniem cieszył się Rezerwat Ścisły Białowieskiego Parku Narodowego. Żubra można zobaczyć wszędzie, ale ten skrawek lasu jest atrakcją unikatową.

Nie zabrakło również chętnych do zwiedzenia Rezerwatu Pokazowego Żubrów i Muzeum Przyrodniczo-Leśnego w Białowieży.