Bezrobocie na Podlasiu systematycznie spada – w styczniu stopa bezrobocia kształtowała się na poziomie 13,6 proc., w czerwcu była już niższa o 1,6 proc.

W czerwcu w całym województwie najniższe bezrobocie było w powiecie siemiatyckim (6,8 proc.), wysokomazowieckim (7,3 proc.) i bielskim (7,4 proc.), najwyższe – w sejneńskim (18,3 proc.) i grajewskim (17,6 proc.).

 

Oferty z gazety

Kierowcy, sprzedawcy, robotnicy budowlani, robotnicy rolni, kucharze – według Barometru rynku pracy, cyklicznych badań przeprowadzanych przez Wyższą Szkołę Ekonomiczną w Białymstoku, najwięcej prasowych ofert pracy w tym półroczu było właśnie w tych zawodach.
I choć początek roku nie zapowiadał się optymistycznie, to po słabych styczniu i lutym ofert pracy na podlaskim rynku jest coraz więcej.

Jeśli chodzi o najbardziej poszukiwane grupy zawodowe, w czerwcu nic się nie zmieniło. W dalszym ciągu największy popyt na pracę dotyczy pracowników z grup: robotnicy przemysłowi i rzemieślnicy (1353 oferty), pracownicy usług osobistych i sprzedawcy (udział w ogólnej liczbie prasowych ofert pracy w czerwcu wyniósł 20,5 proc.) oraz operatorzy i monterzy maszyn i urządzeń (329 ofert, co stanowi 9,9 proc. wszystkich odnotowanych w analizowanym miesiącu).

Zobacz także. Oferty pracy. Coraz popularniejsza rekrutacja on-line

W porównaniu do czerwca ubiegłego roku tylko w trzech grupach zawodów zaobserwowano wzrost zapotrzebowania na pracowników. Należą do nich: operatorzy i monterzy maszyn i urządzeń (wzrost o 80 ofert), przedstawiciele władz publicznych, wyżsi urzędnicy i kierownicy (wzrost o 60 ofert) oraz robotnicy przemysłowi i rzemieślnicy (wzrost o 48 ofert). W pozostałych grupach zapotrzebowanie na pracowników spadło.

 

Szukają rąk do pracy

Mapa zawodów poszukiwanych, którą można stworzyć z ofert trafiających do Powiatowego Urzędu Pracy w Białymstoku, wygląda nieco inaczej. W ostatnim półroczu najwięcej propozycji pracy złożono dla robotników gospodarczych (445), pracowników biurowych (332), sprzedawców (99) oraz pracowników administracji, księgowych, pracowników administracji publicznej.

– W tym miesiącu mamy wyjątkowo dużo ofert – mówi Barbara Wacławska, dyrektorka Powiatowego Urzędu Pracy w Białymstoku. – Bo z reguły oferty pracy sezonowej trafiają do nas na początku roku – w I, II kwartale. To są zwykle roboty publiczne, prace sezonowe w budownictwie. A teraz mamy około 130 ofert.

Oferty pracy w ostatnim miesiącu dotyczyły przede wszystkim sprzątaczek oraz wszelkiego rodzaju fachowców związanych z budownictwem: dekarzy, inżynierów, robotników budowlanych, malarzy, szpachlarzy, operatorów koparki.

– Wydaje się, że gospodarka w jakiś sposób się stabilizuje – uważa Barbara Wacławska. Bo mimo że jest środek sezonu urlopowego, są oferty pracy do produkcji, np. w branży drzewnej. Pracodawcy zaczynają krzepnąć.