Źle oceniających sytuację ekonomiczną jest cztery razy więcej, niż tych, którzy przyznają, ze żyje im się dobrze. W poprzednim kwartale narzekaliśmy przede wszystkim na sytuację na rynku pracy. Na minus oceniało ją aż 41 proc. ankietowanych, w relacji do tych, którzy dostrzegli pozytywne zmiany na tym rynku (10,3 proc. wskazań).

Zła ocena rynku pracy spowodowała, że nie jesteśmy też zadowoleni ze swojej sytuacji finansowej. Ponad 23 proc. respondentów oceniło ją jako gorszą w stosunku do sytuacji sprzed trzech miesięcy, zaś 14,7 proc. stwierdziło, iż ich sytuacja finansowa uległa poprawie.

Podlaski barometr nastrojów gospodarczych to cykliczne badania przeprowadzane przez Wyższą Szkołę Ekonomiczną w Białymstoku. O wypełnianie ankiet proszeni są zarówno przedsiębiorcy wszystkich branż, jak i przedstawiciele gospodarstw domowych.

W I kwartale 2010 roku, podobnie jak w kwartałach poprzednich, mamy do czynienia ze spadkiem oszczędności (w przypadku 29,2 proc. gospodarstw domowych). Z drugiej strony okazuje się, że w poprzednim kwartale więcej wydawaliśmy na dobra konsumpcyjne. Tak wskazała aż jedna trzecia ankietowanych.

Prognoza sytuacji gospodarczej w województwie podlaskim na II kwartał 2010 roku jest, w porównaniu z I kwartałem, szczególnie optymistyczna. Po raz pierwszy od początku prowadzonych badań mamy przewagę gospodarstw domowych, które wskazują na poprawę sytuacji gospodarczej w województwie podlaskim (19,7 proc. wskazań) w stosunku, do tych które wskazały na pogorszenie (17,2 proc.).

Optymistyczna jest też prognoza poziomu bezrobocia. Spadku bezrobocia spodziewa się niemal 20 proc. ankietowanych. Przewidujemy też, że poprawi się nasza sytuacja finansowa (20 proc.). Pogorszenie finansów przewidywało zaś zaledwie 14 proc. Spadek wydatków konsumpcyjnych przewidywał zaledwie co 10. badany.

Pesymistycznie patrzymy tylko na poziom naszych oszczędności. Z badań wynika, że w II kwartale ma się utrzymać przewaga gospodarstw domowych, których oszczędności spadną.

Opinia

prof. Tadeusz Popławski

socjolog z Politechniki Białostockiej

Przewidujemy, że już niedługo będzie się nam żyło dobrze. Jednak gdy trzeba ocenić bieżącą sytuację, zawsze okazuje się, że jest gorzej, niż przewidywaliśmy.

Moim zdaniem, i to narzekactwo, i ten optymizm są trochę rytualne. Z drugiej strony ludzie oceniają swoją sytuację życiową, czyli rodzinę, dom, czasem również pracę, bardzo dobrze. Liczą więc też na to, że tak samo dobra będzie sytuacja ekonomiczna. Stąd optymistyczne prognozy.

Niestety, często słabo oceniają pracę rządu i działania polityków. Stąd rozczarowanie.