31 sierpnia Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska ma podjąć decyzję w sprawie lotniska

Miał być czerwiec, potem lipiec, będzie koniec sierpnia. Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Warszawie zwleka z podjęciem decyzji w sprawie budowy regionalnego lotniska w gminie Tykocin. Oficjalnym powodem przesuwania terminu są odwołania, m.in. mieszkańców naszego województwa. Wpłynęło ich kilkadziesiąt.

To GDOŚ ma ostatecznie zdecydować, czy utrzyma w mocy decyzję środowiskową, którą wydała Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Białymstoku. Ta 16 kwietnia dała zielone światło budowie lotniska między miejscowościami Saniki-Sawino-Bagienki. Od jej decyzji odwołały się organizacje ekologiczne, m.in. Klub Przyrodników oraz okoliczni mieszkańcy.

W maju wszystkie protesty trafiły do Warszawy. Teraz rozpatruje je GDOŚ. Sprawdza na przykład, czy mieszkańcy, którzy złożyli odwołania, są stroną w tej sprawie, czyli bezpośrednio odczują skutki inwestycji.

Na decyzję z Warszawy czeka z niecierpliwością inwestor, czyli urząd marszałkowski. – Nie ma jednak pewności, czy i ten sierpniowy termin zostanie dotrzymany – mówi Urszula Arter z urzędu marszałkowskiego.

Bo prawomocna decyzja środowiskowa to konieczność, by budowa lotniska mogła ruszyć. Na razie trwają przygotowania do inwestycji. – Województwo podlaskie rozpisało przetarg na wyłonienie wykonawcy procedur precyzyjnego podejścia do lądowania i startu – informuje Urszula Arter.

Trwają też prace nad przygotowaniem analizy ruchu i studium wykonalności przyszłego lotniska. Chodzi m.in. o analizę ruchu lotniczego, koszty utrzymania lotniska. Lotnisko musi powstać do 2015 roku, żebyśmy mogli wykorzystać pieniądze z Unii Europejskiej.