Od 30 lipca do 30 września będzie można składać wnioski na dofinansowanie innowacyjnych pomysłów na e-usługi. Tym razem przedsiębiorcy będą mogli to zrobić drogą elektroniczną. Pojawiły się też nowe kryteria oceny wniosków i zmniejszyła się kwota wsparcia.

Kiedy w październiku ubiegłego roku Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości ogłosiła konkurs o dotację na e-biznes, pod instytucjami przyjmującymi dokumenty w całej Polsce ustawiały się kolejki. W Białymstoku się nie ustawiały – nigdzie nie było tak małego zainteresowania tą formą przedsiębiorczości.

Marek Dźwigaj, dyrektor Regionalnej Instytucji Finansującej przy Podlaskiej Fundacji Rozwoju Regionalnego ubolewał wtedy, że Podlasianie nie chcieli wykorzystać swojej szansy.

W tym wypadku zapóźnienia regionalne miały minimalne znaczenie, bo tu wystarczył pomysł i dostawało się wszystko. To tylko kwestia mentalności i tzw. ciągu na rozwój. Studentów mamy w Białymstoku ok. 40 tysięcy. I co? U nas w tym konkursie wpłynęło prawie dwa razy mniej wniosków niż np. w Lublinie.

Zobacz także. Podlaskie. Tylko cztery dotacje na e-biznes

Pytanie – jak będzie tym razem. Ze zgłaszaniem wniosków powinno być łatwiej – będzie to można robić drogą elektroniczną z użyciem podpisu kwalifikowanego, albo łącząc rejestrację internetową z przesłaniem papierowej wersji dokumentów (w przypadku braku podpisu kwalifikowanego). Za datę złożenia wniosku będzie uznana data zatwierdzenia elektronicznej wersji w generatorze wniosków. I tym razem – jak zapewnia PARP – nie będzie miało znaczenia, kto pierwszy się zarejestruje. Ważna jest jakość wniosku. Oceniany będzie w skali od 0 do 100 punktów (poprzednio był system 0-1). Muszą być w nim minimum dwa źródła przychodów ze świadczenia e-usług, nie może to być np. tylko reklama na portalu społecznościowym. Większe szanse na dotacje mają projekty skierowane zarówno do odbiorców krajowych, jak i zagranicznych. A najważniejsza będzie innowacyjność e-usługi.

Oceny wniosków z województwa podlaskiego nadal będzie dokonywała Regionalna Instytucja Finansująca przy Podlaskiej Fundacji Rozwoju Regionalnego w Białymstoku.

Zmniejszona została wartość wydatków kwalifikujących się do objęcia wsparciem (z miliona do 700 tysięcy złotych) i samego wsparcia – dotacja nie może być wyższa niż 70 proc. owych kosztów kwalifikowanych (było 85 proc.). Tylko właściciele firm mający mniej niż 27 lat mogą dostać dotację w wysokości 80 proc. kosztów kwalifikowanych.

Opinia

Agnieszka Grygoruk z Regionalnej Instytucji Finansującej przy Podlaskiej Fundacji Rozwoju Regionalnego

Bardzo istotne jest, aby wydatki w projekcie były uzasadniane zgodnie z instrukcją wypełniania wniosków. Oceniając projekt, będziemy brali pod uwagę realność tych kwot. Dlatego musi być jasna informacja od przedsiębiorcy, na jakiej podstawie oszacował wysokość ponoszonych kosztów. Pamiętam, jak przy poprzedniej edycji konkursu, jeden z przedsiębiorców wpisał bardzo wysoką kwotę na promocję swojego biznesu, ale nigdzie we wniosku nie było widać, dlaczego właśnie tyle pieniędzy chciał przeznaczyć na ten cel. I wniosek przepadł.