Ekonomiści ostrzegają: powódź może wpłynąć na wzrost cen owoców i warzyw. Woda zalała wiele upraw. Czy skutki powodzi odczują również mieszkańcy Białostocczyzny?

Odwiedziliśmy giełdę rolno-towarową przy ul. Andersa i zapytaliśmy handlujących i kupujących, czy zaobserwowali już wzrost cen.

– Ceny zdecydowanie nie wzrosły, powiedziałbym raczej, że ciągle się wahają: raz jest trochę taniej, raz drożej – opowiada Michał Rugień, handlujący na giełdzie głównie warzywami. – Zobaczymy, co będzie dalej.

Pracujący kilka stanowisk dalej Sławomir Szymański mówi, że podwyżki są jak najbardziej możliwe.

– Byłem w środę w hurtowni i widziałem, że kapusta podrożała o ponad złotówkę. Wzrasta również cena ogórka gruntowego, ale nie wiem, czy powodem tego jest właśnie powódź – stwierdził.

Zobacz także. My również zapłacimy za powódź

Klienci, z którymi udało nam się porozmawiać, nie zaobserwowali jeszcze wzrostu cen warzyw i owoców:

– Z tego, co widzę, nic specjalnie nie podrożało, może ogórki o kilka groszy – powiedziała nam Lidia Czubek, która na giełdę przyjechała aż z Supraśla.

– Błędne jest myślenie, że skoro powódź nie dotknęła województwa podlaskiego, to jego mieszkańcy nie odczują wzrostu cen – powiedziała nam dr Edyta Jurczak-Pejko, ekonomistka z Wyższej Szkoły Ekonomicznej w Białymstoku. – Część konsumowanych przez Podlasian warzyw i owoców pochodzi z innych rejonów kraju. Woda zniszczyła tam wiele upraw, podaż warzyw i owoców będzie niższa. Jak na rynku jest czegoś mniej niż chcemy kupić, to cena wzrasta.

Czwartkowe ceny na giełdzie rolno-towarowej przy ul. Andersa:

♦ pomidor polski – 5,50-6,50 zł/kg;

♦ pomidor zagraniczny – 3,90 zł/kg;

♦ rzodkiewka – 1,50-1,80 zł pęczek;

♦ sałata – 2,50 zł główka;

♦ ogórek gruntowy – 5 zł/kg;

♦ kalafior – 5,50 zł/główka;

♦ szczypior – 1,60 zł sztuka;

♦ truskawki – 12 zł/kg;

♦ cebula – 2,80 zł/kg;

♦ jabłka – 1,5-2 zł/kg.