forntuna
    PORANNY
    GALERIE

    Podlaskie Śniadanie Mistrzów 2018

    Rozwiń
    PORANNY
    Zwiń
    Liga Mistrzów. Pół godziny wstrząsnęło Manchesterem City....

    Liga Mistrzów. Pół godziny wstrząsnęło Manchesterem City. Zjawiskowy Liverpool bliżej półfinału

    JCZ

    Gol24

    Aktualizacja:

    Gol24

    Liverpool - Manchester City 3:0

    Liverpool - Manchester City 3:0 ©AFP/East News

    Liga Mistrzów. Liverpool odesłał Manchester City do domu z bagażem trzech bramek! Gości nie było stać nawet na oddanie celnego strzału, chociaż po losowaniu widziano w nich faworyta tego spotkania, całego dwumeczu oraz kandydata do zdobycia trofeum. Czy genialne 30 minut z Anfield wyłoniło nam półfinalistę z tej pary?
    Liverpool - Manchester City 3:0

    Liverpool - Manchester City 3:0 ©AFP/East News

    Zdjęcie Pepa Guardioli chwytającego za głowę po koncercie Roberta Lewandowskiego z Wolfsburgiem mogłoby dzisiaj posłużyć za ilustrację tego, co obejrzeliśmy na Anfield. To była deklasacja na miarę „pięciu goli w dziewięć minut”. Liverpool udowodnił, że w bezpośrednim meczu jest w stanie zniszczyć drużynę, która na krajowym podwórku ma od niego 18 punktów więcej. Co jednak ważniejsze, zgłosił tym koncertem aspiracje do triumfu w Lidze Mistrzów – pierwszego po pamiętnym finale z AC Milan.

    Odbiór, sprint, wykończenie – te trzy słowa jakby żywcem wyjęte z piłkarskiego podręcznika idealnie zdefiniowały dzisiejszą grę Liverpoolu. Każdy z trzech goli był efektem przechwytu w okolicach połowy boiska, szybkiego biegu na bramkę oraz skutecznego zwieńczenia akcji – nawet kiedy trzeba było zatrudnić do główki mierzącego 175 centymetrów Sadio Mane.

    Jako pierwszy strzelił Mohamed Salah (siódme trafienie w tej edycji Ligi Mistrzów), a pomógł mu w tym Leroy Sane, od którego straty akcja w ogóle się rozpoczęła. Niemiec mógł się potem szybko zrehabilitować, lecz zawalił okazję na wyrównanie. To jego błędy pociągnęły lawinę kolejnych – City zupełnie zgubiło rytm gry, oddało inicjatywę Liverpoolowi, a w konsekwencji straciło następne gole; przepięknym strzałem zza pola karnego popisał się Alex Oxlade-Chamberlain.

    W drugiej połowie Liverpool grał już zdecydowanie ostrożniej. Zwolnił tempo, oddał nawet piłkę City, lecz nie dopuszczał jej do pozycji strzeleckich. A w 84 minucie uratowała go decyzja sędziego Felixa Brycha, który dopatrzył się ofsajdu już po tym, jak piłka przekroczyła linię bramkową.

    Wynik z pierwszej odsłony utrzymał się do ostatniego gwizdka – zespół Kloppa jest w wymarzonym położeniu przed rewanżem. Awans jednak jeszcze się nie dokonał. Przypomnijmy, że wrześniowa wizyta na Etihad Stadium zakończyła się porażką 0:5.



    Sonda

    Kto wygra Ligę Mistrzów w sezonie 2017/18?



    TRANSFERY w GOL24


    Więcej o TRANSFERACH - wypożyczenia, transfery definitywne, testy, wolni agenci, spekulacje

    Rozpoznasz najbardziej pamiętne oprawy ostatnich lat? [QUIZ]



    #TOPSportowy24 - SPORTOWY PRZEGLĄD INTERNETU

    Czytaj treści premium w Kurierze Porannym Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Poranny.pl poleca

    Kulinarne wędrówki po Podkarpaciu - podróż śladami tradycyjnych smaków!

    Kulinarne wędrówki po Podkarpaciu - podróż śladami tradycyjnych smaków!

    Ceny w Polsce w 2000 r. Nie uwierzycie! Papierosy za 4 zł, benzyna za 3 złote za litr

    Ceny w Polsce w 2000 r. Nie uwierzycie! Papierosy za 4 zł, benzyna za 3 złote za litr

    Decyduj o tym, co może powstać w Twojej okolicy!

    Decyduj o tym, co może powstać w Twojej okolicy!