NASZE
    QUIZY

    Sprawdź swoją wiedzę

    Rozwiń
    NASZE
    Zwiń

    Sprawdź swoją wiedzę

    Jeśli zastanawiałeś się nad wzięciem udziału w teleturnieju sprawdzającym Twoje wiadomości, rozwiąż nasz test.

    Wisła - Jagiellonia. Wisła była lepsza, ale w końcówce to...

    Wisła - Jagiellonia. Wisła była lepsza, ale w końcówce to Jaga miała piłkę meczową

    Tomasz Dworzańczyk

    Kurier Poranny

    Aktualizacja:

    Kurier Poranny

    Wisła Kraków - Jagiellonia Białystok 0:0
    1/20
    przejdź do galerii

    Wisła Kraków - Jagiellonia Białystok 0:0 ©Andrzej Banaś

    Ekstraklasa piłkarska. Jagiellonia zremisowała na wyjeździe z Wisłą Kraków 0:0, przerywając passę porażek przy Reymonta
    Piłkarze Jagiellonii Białystok zremisowali w Krakowie z Wisłą 0:0 i to jest najlepsza wiadomość po tym meczu. To gospodarze byli bowiem lepszym zespołem, stwarzając sobie więcej klarownych okazji. Podopieczni Ireneusza Mamrota w dużej mierze punkt zawdzięczają Mariuszowi Pawełkowi. Doświadczony golkiper, który jeszcze przed tygodniem oglądał ekstraklasę w domu przed telewizorem, zagrał bardzo dobre zawody i pokazał, że ściągnięcie go ze sportowej emerytury było dobrym posunięciem.


    - Gdyby nie bardzo udany debiut Mariusza Pawełka, to mogło być różnie. Na pewno ten punkt trzeba szanować, bo rozegraliśmy najsłabszą pierwszą połowę za mojej kadencji. Cieszy jedynie to, że podtrzymaliśmy naszą passę niepokonanych na wyjeździe - przyznaje Mamrot.

    I rzeczywiście, trudno o bardziej trafne podsumowanie poczynań żółto-czerwonych, którzy kiepsko weszli w mecz. Już w 6. minucie gospodarze mogli i powinni wyjść na prowadzenie. Nieudaną pułapkę ofsajdową i złamanie linii przez Ivana Runje, wykorzystał Carlitos Lopez, który przed sobą miał tylko Pawełka. Hiszpan mógł strzelać, jednak zdecydował, by zagrać jeszcze do Pawła Brożka, którego na szczęście zdołał uprzedzić Rafał Grzyb, zażegnując w porę niebezpieczeństwo.

    To było pierwsze poważne ostrzeżenie, które jednak wcale nie zmieniło postawy białostoczan. W 31. minucie poważny błąd w ustawieniu popełnił tym razem Guti i na bramkę Pawełka popędził Patryk Małecki. Znów jednak skończyło się tylko na strachu, bowiem jego podania wzdłuż bramki nie przeciął żaden z wiślaków.

    Trzy minuty później gospodarze zaatakowali prawą flanką. Boguski z łatwością minął Piotra Tomasika i dośrodkował na szósty metr przed naszą bramką. Pawełek najpierw strącił piłkę, która spadła pod nogi Carlitosa, a później fenomenalnie zareagował po strzale Hiszpana, odbijając futbolówkę na rzut rożny. Po nim jeszcze okazję miał Arkadiusz Głowacki, lecz uderzenie stopera wiślaków okazało się minimalnie niecelne.

    - Uczulaliśmy się przed meczem, że Wisła lubi grać w ten sposób. Dobrze, że nie straciliśmy przed przerwą dwóch bramek, bo ciężko byłoby nam to później odrobić - przyznaje Tomasik.

    W pierwszej połowie jagiellończycy nie stworzyli żadnej groźnej okazji, chyba że za taką uznać dość kontrowersyjną sytuację, przy której użyto systemu VAR. W 40. minucie po jednym z nielicznych rzutów wolnych, w polu karnym doszło do starcia Ivana Runje z Maciejem Sadlokiem. Sędzia Tomasz Kwiatkowski dostał sygnał, że białostocki obrońca mógł być nieprzepisowo zatrzymywany w szesnastce rywali. Po obejrzeniu zapisu, zdecydował się jednak, by puścić grę, choć trzeba przyznać, że Chorwat rzeczywiście mógł być tam faulowany.

    - Byłem przekonany, że arbiter podyktuje rzut karny. Sugerował, że doszło do trzymania za koszulkę. Na szczęście dla nas nie zdecydował się na podyktowanie jedenastki - przyznaje Paweł Brożek.

    W drugiej połowie nadal więcej z gry mieli piłkarze spod Wawelu, ale do klarownej okazji doszli dopiero w 69. minucie, kiedy strzał Patryka Małeckiego wybronił Pawełek. Jagiellończycy korzystniej zaczęli prezentować się dopiero w ostatnim kwadransie, kiedy wiślacy chyba opadli już z sił. Najlepszą okazję zaprzepaścił w 78. minucie rezerwowy Karol Świderski, który mógł wykorzystać błąd Michała Buchalika. Bramkarz Białej Gwiazdy niefortunnie odbił piłkę po strzale Przemysława Frankowskiego, jednak dobitka „Świdra” minęła słupek bramki. W końcówce ten sam zawodnik próbował jeszcze zaskoczyć golkipera wiślaków uderzeniem z rzutu wolnego, jednak także spudłował.

    - Mieliśmy dwie, trzy okazje w tym meczu, ale obiektywnie patrząc, trzeba szanować ten punkt. Nie bajeruję, że powinniśmy ten mecz wygrać, czy że byliśmy zespołem lepszym - przyznaje Mamrot.

    Ostatecznie spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, z którego zadowoleni byli przede wszystkim goście. Po pierwsze - drugi raz z rzędu zachowali czyste konto, co w tym sezonie jeszcze im się nie zdarzyło, a po drugie - wywieźli cenny punkt ze stadionu Wisły, na którym przegrali trzy ostatnie spotkania.

    - Chcieliśmy za wszelką cenę tutaj nie przegrać, dlatego trzeba cieszyć się z tego punktu, a o grze jak najszybciej zapomnieć - kwituje obrońca Jagi, Łukasz Burliga.
    Zobacz galerię
    Przed jagiellończykami i jej trenerem druga w tym sezonie przerwa na mecze reprezentacji. Wiadomo, że piłkarze otrzymają na początku tego tygodnia kilka dni wolnego, ale później zabierają się do wytężonej pracy.

    - Teraz będzie czas, by popracować nad poprawieniem tej gry. Nie mamy prawa rozegrać drugiej tak słabej połowy, jak teraz w Krakowie - podsumowuje Mamrot.

    Wisła Kraków - Jagiellonia Białystok 0:0

    Wisła: Buchalik - Arsenic, Głowacki I, Gonzalez, Sadlok, Boguski (81. Imaz), Basha, Llonch I (78. Perez), Małecki, Brożek (81. Bałaniuk), Carlitos.

    Jagiellonia: Pawełek - Grzyb, Runje I, Guti, Tomasik, Frankowski, Wlazło (46. Burliga I), Romanczuk I, Pospisil (64. Novikovas), Cernych, Sheridan (77. Świderski).

    Sędziował: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).

    Widzów: 11 056

    Jagiellonia - Legia Warszawa. 24.09.2017. Kibice Jagiellonii cieszą się po zwycięstwie

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Tabela ekstraklasy

      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Awans do grupy mistrzowskiej
      Miejsce w grupie spadkowej
      1 Zagłębie Lubin Live 13 23 6 5 2 20-12
      2 Górnik Zabrze Live 13 23 6 5 2 28-20
      3 Lech Poznań Live 12 22 6 4 2 19-7
      4 Jagiellonia Białystok Live 12 20 5 5 2 15-13
      5 Wisła Kraków Live 12 20 6 2 4 15-14
      6 Korona Kielce Live 13 19 5 4 4 17-15
      7 Legia Warszawa Live 12 19 6 1 5 13-13
      8 Śląsk Wrocław Live 12 17 4 5 3 15-15
      9 Wisła Płock Live 12 17 5 2 5 12-15
      10 Sandecja Nowy Sącz Live 12 16 4 4 4 12-12
      11 Arka Gdynia Live 12 16 3 7 2 11-12
      12 Lechia Gdańsk Live 12 13 3 4 5 15-16
      13 Cracovia Live 12 10 2 4 6 15-20
      14 Piast Gliwice Live 13 10 2 4 7 13-22
      15 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 12 9 2 3 7 9-15
      16 Pogoń Szczecin Live 12 9 2 3 7 9-17

      Poranny.pl poleca

      16-kilogramowy szczur zabity pod Białymstokiem

      16-kilogramowy szczur zabity pod Białymstokiem

      Biskup płakał gdy konsekrował: Najbrzydsze kościoły w Polsce. Jest i z Podlasia

      Biskup płakał gdy konsekrował: Najbrzydsze kościoły w Polsce. Jest i z Podlasia

      Jak mieć prąd przez 3 miesiące za darmo?

      Jak mieć prąd przez 3 miesiące za darmo?

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent