białystok
    naszemiasto.pl

    Białystok w 1999 roku. Unikalne zdjęcia naszych fotoreporterów

    Rozwiń
    białystok
    Zwiń

    Białystok w 1999 roku. Unikalne zdjęcia naszych fotoreporterów

    Trudno uwierzyć, że tak kiedyś wyglądał Białystok. Prawie 20 lat temu wszystko wyglądało zupełnie inaczej!

    Jagiellonia - Górnik Zabrze. Zaczęli świetnie, ale skończyli...

    Jagiellonia - Górnik Zabrze. Zaczęli świetnie, ale skończyli kiepsko

    Tomasz Dworzńczyk

    Kurier Poranny

    Aktualizacja:

    Kurier Poranny

    Nie wszyscy jagiellończycy grali tak ambitnie jak Taras Romanczuk
    1/9
    przejdź do galerii

    Nie wszyscy jagiellończycy grali tak ambitnie jak Taras Romanczuk ©Lucyna Neonow

    Ekstraklasa piłkarska. Jagiellonia Białystok nie sprostała Górnikowi Zabrze, przegrywając na wyjeździe 1:3
    Trwa trwonienie dorobku, jaki żółto-czerwoni zgromadzili na półmetku sezonu zasadniczego. Po remisie u siebie z Niecieczą, tym razem podopieczni Ireneusza Mamrota przegrali w Zabrzu z Górnikiem 1:3 i ligowe podium jest już tylko wspomnieniem. Jeśli białostoczanie prezentować się będą podobnie w czterech pozostałych do końca roku spotkaniach, to wielce prawdopodobne, że zimować będą w dolnej ósemce. To oczywiście jest czarnowidztwo, ale po tym, co piłkarze z Podlasia pokazali na Górnym Śląsku, trudno być optymistą.


    ZOBACZ:Maskotka Górnika zaczepiała kibiców Jagiellonii [WIDEO]

    I nie chodzi o samą porażkę, bo w Zabrzu w tym sezonie nie wygrał żaden zespół z ekstraklasy. Bardziej niepokoi fakt, że drużyna Mamrota nie wygląda jak zespół, któremu specjalnie zależy na zwycięstwach. Doskonale to ujął Taras Romanczuk, który najpierw w wywiadzie pomeczowym w stacji Canal + powiedział, że Górnik „bardziej chciał wygrać”, a potem zresztą powtórzył te słowa w rozmowie z oficjalną stroną klubu.

    - Być może gospodarze bardziej chcieli wygrać ten mecz niż my. Wydaje mi się, że jeśli chcemy zwyciężać na takim terenie i przed taką publicznością, to trzeba mieć charakter, walczyć o każdą piłkę - mówi Romanczuk.

    Jagiellończykom nie tylko zabrakło charakteru, ale praktycznie wszystkiego, by w Zabrzu zdobyć punkty. A przecież spotkanie ułożyło się dla nich wyśmienicie. Nie było lepszego możliwego scenariusza od szybko zdobytej bramki i pozwolenia gospodarzom na prowadzenie gry, w czym zresztą nie są zbyt mocni. To wszystko się zdarzyło, a i tak skończyło się zasłużoną porażką. Strach pomyśleć, co byłoby, gdyby to Górnik rozpoczął mecz po swojej myśli.

    Ale zacznijmy od początku, czyli gola Romanczuka, który niemal samodzielnie oszukał defensywę miejscowych. Ukrainiec zachował się jak rasowy snajper, wszedł między obrońców i sytuacyjnym uderzeniem szpicą buta pokonał Tomasza Loskę już w 4. minucie.

    Górnicy wyglądali na zdezorientowanych, a białostoczanie na takich, którzy dobrze wiedzą, czego chcą. W pierwszym kwadransie nie pozwolili miejscowym na wymienienie nawet kilku podań, odbierali wysoko piłkę i potrafili jednym podaniem przejść do szybkiego ataku. Z tego urodziły się zresztą kolejne okazje, jednak zarówno Arvydasowi Novikovasowi, jak i Fedorowi Cernychowi zabrakło ostatniego podania, by podwyższyć wynik.

    Litwini wykreowali też sytuacje strzeleckie Martinowi Pospisilowi i Przemysławowi Frankowskiemu, lecz uderzenia tych zawodników lepiej przemilczeć. Fakt jest jednak taki, że po 20 minutach mogło być po meczu, a nie było. Mniej więcej od tego momentu gospodarze osiągnęli przewagę, a jagiellończykom nie było już tak łatwo o kolejne okazje. Mimo to, wydawało się, że goście dotrwają do przerwy z prowadzeniem, bo też dość mądrze się bronili i nie pozwalali Górnikom na wiele.

    Niestety, cztery minuty przed przerwą gospodarze wyrównali po rzucie rożnym. Już przed meczem było wiadomo, że trzeba uważać na stałe fragmenty zabrzan, ale jak widać, kolejny raz ekipa Mamrota nie odrobiła lekcji i dała się w ten sposób zaskoczyć. Wystarczyło, że Igor Angulo zgubił krycie i głową trafił do siatki.

    - Górnik przy stałych fragmentach gry delegował do przodu sześciu zawodników i przy golu na 1:1 jednego zawodnika nam zabrakło - tłumaczył po meczu trener Mamrot, który wcześniej przyznawał, że jego zespół poświęcił w tygodniu jedną jednostkę treningową na doskonalenie właśnie tego elementu.

    Być może trzeba było poświęcić na to trochę więcej czasu, albo zwyczajnie dobrać lepszych wykonawców, tym bardziej, że w drugiej połowie gospodarze strzelili drugiego gola także po stałym fragmencie gry. Tym razem do siatki trafił Piotr Wlazło, który tak nieszczęśliwie interweniował po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Rafała Kurzawy, że zaskoczył Mariana Kelemena.

    To była już 79. minuta meczu, ale zabrzanom trzeba oddać, że w drugiej połowie wyraźnie zdominowali białostoczan i ten gol im się po prostu należał. Pięć minut później było już zresztą po wszystkim, bowiem po stracie piłki w środku pola szybkim podaniem został obsłużony Angulo, który nie miał problemów ze zdobyciem swojego 17. gola w tym sezonie i przypieczętowaniem triumfu gospodarzy.

    Jagiellończykom pozostało wyciągnąć wnioski, których po tym meczu naprawdę jest sporo. Pierwszy i najbardziej rzucający się w oczy to z pewnością stałe fragmenty, po których tracą co drugiego gola w tym sezonie, a sami nie są w stanie z nich zagrozić. Problemem zaczyna być chyba także kondycja, bowiem to drugi mecz z rzędu, w którym druga połowa jest dużo słabsza od pierwszej.

    Bramki:

    0:1 - Romanczuk (4)
    1:1 - Angulo (41)
    2:1 - Wlazło (79-samobójcza)
    3:1 - Angulo (84)

    Górnik: Loska - Wolniewicz, Wieteska, Suarez, Koj, Kądzior, Matuszek, Żurkowski, Kurzawa, Wolsztyński (90. Kiklaisz), Angulo (90. Lasik).

    Jagiellonia: Kelemen - Burliga, Runje I, Mitrovic, Guilherme, Frankowski (46. Sheridan), Wlazło (85. Kwiecień), Romanczuk, Pospisil (68. Świderski), Novikovas - Cernych.

    Sędziował: Krzysztof Jakubik (Siedlce).

    Widzów: 22 708

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Tabela ekstraklasy

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Eliminacje Ligi Mistrzów
    Eliminacje Ligi Europy
    1 Legia Warszawa Live 37 70 22 4 11 55-35
    2 Jagiellonia Białystok Live 37 67 20 7 10 55-41
    3 Lech Poznań Live 37 60 16 12 9 53-34
    4 Górnik Zabrze Live 37 60 16 12 9 68-54
    5 Wisła Płock Live 37 57 17 6 14 53-45
    6 Wisła Kraków Live 37 55 15 10 12 51-42
    7 Zagłębie Lubin Live 37 52 13 13 11 45-42
    8 Korona Kielce Live 37 49 12 13 12 49-54
    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Spadek do 1. ligi
    1 Cracovia Live 37 50 13 11 13 51-52
    2 Śląsk Wrocław Live 37 50 13 11 13 50-54
    3 Pogoń Szczecin Live 37 45 12 9 16 46-54
    4 Arka Gdynia Live 37 43 11 10 16 46-48
    5 Lechia Gdańsk Live 37 39 9 13 15 46-58
    6 Piast Gliwice Live 37 37 8 13 16 40-48
    7 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 36 9 9 19 39-66
    8 Sandecja Nowy Sącz Live 37 33 6 15 16 34-54
    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    Lechia Gdańsk została ukarana odjęciem jednego punktu za zaległości finansowe.
    1 Lech Poznań Live 30 55 15 10 5 49-23
    2 Jagiellonia Białystok Live 30 54 16 6 8 45-36
    3 Legia Warszawa Live 30 54 17 3 10 43-31
    4 Wisła Płock Live 30 49 15 4 11 42-35
    5 Górnik Zabrze Live 30 47 12 11 7 56-46
    6 Korona Kielce Live 30 45 11 12 7 44-37
    7 Wisła Kraków Live 30 44 12 8 10 41-36
    8 Zagłębie Lubin Live 30 43 10 13 7 39-33
    9 Arka Gdynia Live 30 40 10 10 10 38-32
    10 Cracovia Live 30 39 10 9 11 40-40
    11 Śląsk Wrocław Live 30 31 7 10 13 35-48
    12 Pogoń Szczecin Live 30 31 8 7 15 34-48
    13 Piast Gliwice Live 30 30 6 12 12 28-38
    14 Lechia Gdańsk Live 30 30 7 10 13 39-51
    15 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 30 29 7 8 15 32-52
    16 Sandecja Nowy Sącz Live 30 25 4 13 13 27-46

    Poranny.pl poleca

    Zamek z polnych kamieni powstał na Podlasiu. Imponująca budowla [FOTO]

    Zamek z polnych kamieni powstał na Podlasiu. Imponująca budowla [FOTO]

    Wielki Bal Biznesu w Białymstoku. Zobacz, kto przyszedł

    Wielki Bal Biznesu w Białymstoku. Zobacz, kto przyszedł

    Mundial w 4K dla klientów Orange

    Mundial w 4K dla klientów Orange

    Dar Młodzieży wypłynął w rejs dookoła świata.

    Dar Młodzieży wypłynął w rejs dookoła świata.