PORANNY
    GALERIE

    Podlaskie Śniadanie Mistrzów 2018

    Rozwiń
    PORANNY
    Zwiń
    OiFP. Baśń muzyczna Brzydki kaczorek uczy tolerancji całe...

    OiFP. Baśń muzyczna Brzydki kaczorek uczy tolerancji całe rodziny (zdjęcia, wideo)

    Jerzy Doroszkiewicz

    Kurier Poranny

    Kurier Poranny

    Na scenę kameralną opery przy Odeskiej powróciła muzyczna baśń „Brzydki kaczorek”. Wciąga do zabawy całe rodziny, a przy tym obłaskawia strach przed obcymi, ucząc szacunku do odmienności.
    Co jesteś taki inny, może ciapaty, a może Żydek? – pytają ubrane na czarno groźnie wyglądające postaci okrążając głównego bohatera. Cała scena zaczyna się jak typowy koszmar kogoś, kto przypadkiem wszedł do tak zwanej złej dzielnicy. Najpierw są prośby o papierosa, później poszturchiwania, wreszcie stado ma ochotę przepędzić intruza. Tylko dlatego, że odstaje od nich wyglądem.

    Żeby ostatecznie nie wystraszyć dzieciaków, stadko zaczyna rapować i...
    strzelać do widzów z pistoletów na wodę. Groza zostaje obśmiana, złe czarne stwory, uciekną, kiedy po stronie brzydkiego kaczorka stanie przyjaciel. Bo mocne w gębie są tylko w grupie. To jeden z kilku morałów jakie płyną z tekstu Mariusza Urbanka wyreżyserowanego przez Jakuba Szydłowskiego. Tak, tego samego od przepięknej realizacji musicalu „Doktor Żywago”.

    W „Brzydkim kaczorku” oczywiście nie brakuje i piosenek i nawiązujących do najlepszych scen z klasycznych musicali układów choreograficznych. Jest żywy zespół, może podczas premiery grający odrobinę za głośno, jest też wspaniały kontakt z publicznością.



    Pomysłowa inscenizacja przygotowana przez pierwszego dyrektora opery pozwala w kameralnej scenerii wyczarować prawdziwe jezioro. I chociaż tafla wody to tylko efekt przemyślnej gry projektorów, to kiedy seksowna złota rybka (w tej roli Monika Ziółkowska) namawia dzieci, by razem z nią weszły pod powierzchnię jeziora – żadne nie może się jej oprzeć. Tak działa magia teatru i dobra gra aktorska.

    Nie inaczej jest z głównym bohaterem. Grą ciałem podkreśla swój kaczy chód, a jego naiwność i bezpretensjonalność dzieci z miejsca kupują. Rafał Supiński występujący podczas premiery to idealny „zabawiacz” dla dzieci. Pomoże krwiożerczemu lisowi, pocieszy starego psa, niczego nie będzie żądał za wyplątanie z sieci złotej rybki.

    Odrzucani przez ogół Prosiak (specjalnie sepleniący Bartłomiej Łochnicki) i Wrona (Maciej Nerkowski) najlepiej rozumieją odmienność kaczorka. I starają się przekazać tę wiedzę dzieciom. A przy okazji – powtarzają i z rodzicami lekcję z tolerancji.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Poranny.pl poleca

    Kulinarne wędrówki po Podkarpaciu - podróż śladami tradycyjnych smaków!

    Kulinarne wędrówki po Podkarpaciu - podróż śladami tradycyjnych smaków!

    Ceny w Polsce w 2000 r. Nie uwierzycie! Papierosy za 4 zł, benzyna za 3 złote za litr

    Ceny w Polsce w 2000 r. Nie uwierzycie! Papierosy za 4 zł, benzyna za 3 złote za litr

    Decyduj o tym, co może powstać w Twojej okolicy!

    Decyduj o tym, co może powstać w Twojej okolicy!