ATB Białystok. Odys, wracaj do domu! Ale czy warto?...

    ATB Białystok. Odys, wracaj do domu! Ale czy warto? (zdjęcia, wideo)

    Zdjęcie autora materiału

    Jerzy Doroszkiewicz

    Kurier Poranny

    Kurier Poranny

    Marcin Bartnikowski wraz ze studentami Akademii Teatralnej uwspółcześnił „Powrót Odysa”. „Odys, wracaj do domu” brawurowo łączy homerycką baśń z satyrycznym obrazem Polski.
    ATB. Odys, wracaj do domu
    1/22
    przejdź do galerii

    ATB. Odys, wracaj do domu ©Jerzy Doroszkiewicz

    U Stanisława Wyspiańskiego w „Powrocie Odysa” starożytnego króla Itaki goni klątwa. Marcin Bartnikowski starożytnej klątwie nadaje całkowicie współczesny obraz. Zabierając widzów zamiast do Itaki, na podwórko, przed blok w którym mieszkają Penelopa i Telemak, ukazuje mnogość klątw prześladujących współczesnych. Bo „Odys, wracaj do domu” to nie tylko trawestacja dramatu Wyspiańskiego, ale brawurowa diagnoza stanu mentalnego współczesnych, stworzona wspólnie ze studentami i... internetem. Skąd inaczej wzięłaby się intonacja, z jaką młodzi adepci sztuki teatralnej wypowiadają kwestię "Odys, wracaj do domu". Pamiętacie Mariusza?

    Biorący udział w spektaklu aktorzy jeszcze przed wakacjami spotkali się z Bartnikowskim, by wspólnie zastanowić się nad tym, kim są współcześni Odysowie i co może na nich czekać po powrocie do domu. Z ich opowieści powstała fantastyczna mozaika polskich fobii i uprzedzeń, brzmiąca chwilami jak niezapomniany język Doroty Masłowskiej z „Wojny polsko-ruskiej pod flagą biało-czerwoną”.

    Pozostało tylko oddać się pod opiekę reżysera - Marcina Bikowskiego, by wszystko ułożyło się w emocjonalny rollercoaster. W minimalistycznej scenografii łączącej jakiś skateboardowy quarterpipe z resztkami z lumpeksu, w zwojach włóczki, tkana jest historia polskiego piekiełka. Tu obcy nie przeżyje na podwórku zaludnionym przez dresiarzy, a rolę greckiego chóru spełniają wyglądające z symbolicznych okien kumoszki. Tu mowa poprzetykana jest przekleństwami, a dopalacze stanowią najlepszą podnietę. I do takiego świata wraca Odys. Czy ktoś na niego czekał?

    W dalszej części przedstawienia, po świetnie poprowadzonych choreograficznie przez Martę Bury scenach zbiorowych do głosu dochodzą kobiety. Wtedy maska Odysa staje się już tylko marionetką. Bo ileż można czekać? I czy w ogóle ktoś dziś chce oglądać opowieści o Odysie?

    Tak można odczytać scenę, kiedy młodzi aktorzy ściągają kominiarki i bardzo naturalistycznie odgrywają zakrapianą alkoholem imprezę. Salwy śmiechu wzbudza opowieść Olgi Nawrockiej, łzami zalewa się histeryzująca Małgorzata Nowacka, rolę Polki -katoliczki gra Kinga Matusiak. W innej scenie Karolina Martin, zaplątana we wspomniane resztki włóczki, mierzy się praktycznie tylko głosem z mitem powinności ojcowskich. U studentów zresztą Odys jest najemnikiem w Iraku, zaś Telemak waha się, czy zostać na podwórku i mieszkać w M2, czy ruszyć na saksy. W finale pojawi się nawet włóczkowy Odys animowany przez Annę Złomańczuk wespół z Emilem Lipskim i Danielem Skrzypczakiem.

    Polskie stereotypowe powinności i aktualne przywary zostały wyśmiane do łez na scenie Akademii Teatralnej. Zatem można tworzyć teatr, który bez zadęcia stanie się satyrycznym zwierciadłem współczesności. Koniecznie.

    Czytaj treści premium w Kurierze Porannym Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Poranny.pl poleca

    Kulinarne wędrówki po Podkarpaciu - podróż śladami tradycyjnych smaków!

    Kulinarne wędrówki po Podkarpaciu - podróż śladami tradycyjnych smaków!

    Ceny w Polsce w 2000 r. Nie uwierzycie! Papierosy za 4 zł, benzyna za 3 złote za litr

    Ceny w Polsce w 2000 r. Nie uwierzycie! Papierosy za 4 zł, benzyna za 3 złote za litr

    Decyduj o tym, co może powstać w Twojej okolicy!

    Decyduj o tym, co może powstać w Twojej okolicy!