JUWENALIA
    BIAŁYSTOK

    Juwenalia rozpoczęte!

    Rozwiń
    Wypalanie traw to bardzo zły zwyczaj. Zobacz, dlaczego i co...

    Wypalanie traw to bardzo zły zwyczaj. Zobacz, dlaczego i co za to grozi

    Sławomir Bobbe

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    Wypalanie traw prowadzi do pożarów
    1/9
    przejdź do galerii

    Wypalanie traw nie użyźni gleby, ani nie zlikwiduje chwastów. Za to niszczy ziemię, zagraża budynkom i zabija ludzi. ©Piotr Krzyżanowski

    Wydawałoby się, że w XXI wieku nie trzeba już nikomu tłumaczyć, że wypalanie traw i nieużytków nie jest dobrym pomysłem na użyźnianie gleby, ale do niektórych właścicieli ta informacja jednak nie dociera.
    Zwyczaj wypalania traw sięga czasów sprzed trójpolówki, ale o ile trójpolówkę zarzucono gdzieś w XVIII wieku, to wypalanie traw wydaje się w niektórych regionach ciągle popularne. Na razie niewiele dają prośby, groźby i kampanie społeczne. Co roku liczbę interwencji straży pożarnych – państwowych i ochotniczych, można liczyć w setki, a sezon na wypalanie trwa od marca do maja.

    Wypalanie traw sprzyja chwastom, wyjaławia ziemię i zabija pożyteczne zwierzęta


    Dlaczego nie powinno wypalać się traw i nieużytków? Przeciętnej osobie właściwie trudno zrozumieć, dlaczego wypalanie traw jest ciągle w rolnictwie popularne. Ma to związek z błędnym myśleniem, że wypalenie traw usunie suchą roślinność i pozostałości niezebranych plonów oraz zniszczy chwasty. Tyle, że chwasty na wypalonej ziemi i tak pojawią się jako pierwsze, wyprzedzając wszystkie inne rośliny. Ich nasiona są na tyle odporne, że w większości przetrzymają pożar.

    Mitem jest też użyźnienie gleby popiołem pozostałym po wypaleniu. Gleba na wypaleniu nic nie zyska, bo bogaty w minerały popiół zostanie rozwiany przez wiatr, a wartościowe związki azotu pójdą w powietrze wraz z dymem.

    Ale to nie koniec, bo wypalanie traw jest po prostu ekologiczną katastrofą na objętym pożarem obszarze. Nie tylko zginą na nim tak pożyteczne dla gleby dżdżownice i inne bezkręgowce ale i owady, które są przyjacielem rolnika w walce ze szkodnikami - jak biedronki czy sprzyjające zasiewom pszczoły.

    Spalone zostaną również mrówki, płazy, zniszczone zostaną ptasie gniazda, a myszy czy jeże nie zdążą uciec w bezpieczne miejsce. W dobie walki ze smogiem warto też zwrócić uwagę, że w wyniku wypalania traw pogarsza się też jakość powietrza w okolicy.

    Pożary i śmierć ludzi


    Do tych, którzy nie są w stanie zrozumieć, ze wypalanie traw nie prowadzi do niczego dobrego być może przemówią pieniądze i przepisy. Jak podaje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji w zeszłym roku doszło do 38 tysięcy pożarów traw na łąkach i rolnych nieużytkach, które były spowodowane celowym działaniem – wypalaniem traw. Angażuje to ogromne środki i potężną liczbę ludzi (266 tysięcy strażaków wyjeżdżało do tego rodzaju pożarów, podczas gdy mogli być potrzebni w zupełnie innym miejscu).

    Dlatego w tym roku strażacy postanowili zorganizować akcję „Stop pożarom traw”. Jednak do teraz pożarów traw było więcej niż w roku 2017, zginęły w nich dwie osoby, a 101 zostało rannych. Od wielu lat nie było roku, w którym ktoś nie zginąłby z powodu wypalania traw. W rekordowym roku 2011 roku zginęło przez ten proceder 16 osób, rok później – 15. Strażacy podkreślają, że niemożliwe jest zapanowanie nad tego rodzaju pożarem, a ten potrafi rozprzestrzenić się błyskawicznie – nawet w prędkością 20 kilometrów na godzinę. To powoduje, że uciec przed nim nie zdąży człowiek, ani część mniejszych zwierząt zasiedlających łąki i nieużytki.

    Jakie kary grożą za wypalanie traw


    Niedawno Agencja restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa przypomniała, że rolnik który świadomie wypala trawy może mieć obniżone płatności obszarowe nawet o 20 procent, a jeśli robi to uporczywie Agencja może pozbawić go całości płatności bezpośrednich należnych na dany rok. Ale to nie wszystko. „Niereformowalnym” miłośnikom wzniecania pożarów grozi kara aresztu, nagany lub grzywny (do 5 tysięcy złotych), które mogą przerodzić się w coś poważniejszego, gdy od palącej się łąki zajmie się na przykład las albo spalą się domostwa (za zagrożenie życia ludzi grozi nawet do 10 lat więzienia).
    Wypalanie traw zabija ludzi, zwierzęta i środowisko. Marzena Bugała

    Czytaj treści premium w Kurierze Porannym Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Poranny.pl poleca

    Białystok w 1999 roku - część 2. Zobacz, jakie zmiany zaszły w mieście

    Białystok w 1999 roku - część 2. Zobacz, jakie zmiany zaszły w mieście

    Prognoza ludności 2050. W którym powiecie będzie najmniej mieszkańców? [ZESTAWIENIE]

    Prognoza ludności 2050. W którym powiecie będzie najmniej mieszkańców? [ZESTAWIENIE]

    Mundial w 4K dla klientów Orange

    Mundial w 4K dla klientów Orange

    Dar Młodzieży wypłynął w rejs dookoła świata.

    Dar Młodzieży wypłynął w rejs dookoła świata.