NASZE
    GALERIE

    Podróże wokół Białegostoku

    Rozwiń
    Klimakterium i już w

    Klimakterium i już w grudniu w Białymstoku

    Anna Kopeć

    Kurier Poranny

    Aktualizacja:

    Kurier Poranny

    Za każdym razem spektakl wystawiany jest w innej obsadzie. W główne postaci na zmianę wcielają się m.in. (na zdjęciu od lewej): Grażyna Zielińska - która

    Za każdym razem spektakl wystawiany jest w innej obsadzie. W główne postaci na zmianę wcielają się m.in. (na zdjęciu od lewej): Grażyna Zielińska - która w grudniu wystąpi w Białymstoku - Ewa Szykulska, Iga Cembrzyńska i Krystyna Sienkiewicz. Autorką przedstawienia jest Elżbieta Jodłowska (pierwsza z prawej), wyreżyserował je Cezary Domagała (na dole), a choreografię ułożył Tomasz Tworkowski (na górze). ©fot. kimakterium.art.pl

    Coś między musicalem, kabaretem a farsą. Bohaterkami są cztery przyjaciółki, które zmagają się z menopauzą. Drażliwy problem przedstawiają w piosence i tańcu. Widowisko Elżbiety Jodłowskiej udowadnia, że przekwitanie jest wpisane w życie każdej kobiety - dotyczy aktorek występujących na scenie, ale także - teraz, albo w przyszłości - kobiet siedzących na widowni.
    Za każdym razem spektakl wystawiany jest w innej obsadzie. W główne postaci na zmianę wcielają się m.in. (na zdjęciu od lewej): Grażyna Zielińska - która

    Za każdym razem spektakl wystawiany jest w innej obsadzie. W główne postaci na zmianę wcielają się m.in. (na zdjęciu od lewej): Grażyna Zielińska - która w grudniu wystąpi w Białymstoku - Ewa Szykulska, Iga Cembrzyńska i Krystyna Sienkiewicz. Autorką przedstawienia jest Elżbieta Jodłowska (pierwsza z prawej), wyreżyserował je Cezary Domagała (na dole), a choreografię ułożył Tomasz Tworkowski (na górze). ©fot. kimakterium.art.pl

    Ten spektakl to ogromny sceniczny hit, przyciągający rzesze widzów w każdym wieku. Znajdziemy w nim elementy kabaretu, musicalu i farsy.

    - Założenie było takie, aby problem menopauzy przedstawić w lekkiej formie - mówi Elżbieta Jodłowska, aktorka estradowa, autorka przedstawienia. - Jednocześnie całość jest bardzo autentyczna. Publiczność lubi odnajdować siebie w jakimś ujęciu, a nasz spektakl to historie z życia wzięte.

    To opowieść o czterech przyjaciółkach, które spotykają się w butiku prowadzonym przez jedną z nich.
    Opowiadają i śpiewają o trudnym okresie życia. Każda z nich ma jakiś problem. Jedna walczy z nadwagą, druga z rakiem, trzecia przez całe życie ukrywa jakiś romans, a czwarta podejrzewa męża o zdradę. Do tego dochodzą dolegliwości związane z wiekiem.

    - Menopauza to taki moment w życiu kobiety, kiedy wszystko się zmienia: zaczynają się choroby, dzieci wyfruwają z rodzinnego gniazda, a mężczyźni odchodzą nierzadko do młodszych kobiet. Czasem trudno nam się z tym pogodzić - zauważa Elżbieta Jodłowska. - Jedynym lekarstwem na te problemy jest poczucie humoru. Trzeba umieć się śmiać z samych siebie. To komedia, która ma za zadanie nie tylko rozbawić, ale także nauczyć dystansu do swojego ciała.

    Bohaterki "Klimakterium" w zabawny sposób rozprawiają na tematy, które powszechnie uważa się za wstydliwe. Spektakl spełnia rolę terapeutyczną. -"Klimakterium" w Polsce przełamało temat tabu, jak chociażby problem nietrzymania moczu czy nadwagi - mówi autorka sztuki. - Nagle okazuje się, że kobiet, które mają tego typu dolegliwości jest w naszym kraju mnóstwo. Te problemy są zauważane, mówi się o tym w mediach.

    Spektakl jest pełnym humoru swoistym babskim spotkaniem. Wspólne doświadczenia łączą bohaterki sztuki i panie na widowni.

    "Klimakterium" inspirowane jest amerykańską sztuką "Menopauza". Elżbieta Jodłowska postanowiła zrobić coś podobnego, ale osadzonego w polskich realiach, z rodzimymi problemami dnia codziennego i naszymi ulubionymi szlagierami z tekstami Marcina Wolskiego czy Artura Andrusa.

    Spektakl od czterech lat święci triumfy. Wystawiany był już ponad 1100 razy. Za każdym razem jest entuzjastycznie przyjmowany przez publiczność. Już niebawem także białostoczanki będą miały okazję zobaczyć to widowisko. Wystawiane będzie w sali koncertowej Opery i Filharmonii Podlaskiej 5 grudnia o godz. 16 i 19.30 oraz 6 grudnia o godz. 17 i 20.15. Bilety na spektakl Wejściówki na spektakl w cenie 90 złotych można kupić w kasie Opery i Filharmonii Podlaskiej przy ul. Podleśnej 2 oraz na stronie internetowej www.biletyna.pl. Zamówienia zbiorowe przyjmowane są także pod nr tel. 601 79 14 74.

    Na scenie zobaczymy Lidię Stanisławską, Ewę Złotowską, Grażynę Zielińską i Ewę Śnieżankę.

    Ewa Śnieżanka, piosenkarka i działaczka samorządowa. W 1964 wystąpiła na Krajowym Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu. Jej największe przeboje to "Kochaj mnie tak jak ja Ciebie", "To nie był nasz ostatni walc", "Znajdę miłość" i "To tango". W 1976 roku zdobyła I nagrodę na festiwalu w Słonecznym Brzegu w Bułgarii.

    Grażyna Zielińska, , od 1986 roku aktorka Teatru Dramatycznego im. Jerzego Szaniawskiego w Płocku. Pracowała także w teatrach w Warszawie i Kielcach. Popularność zdobyła rolą Marii Zbiedź w serialu "Na dobre i na złe", gra także Babkę Zielarkę w serialu "Ranczo". Odznaczona Srebrnym Krzyżem Zasługi.

    Ewa Złotowska, aktorka i reżyserka, związaną głównie z estradą i dubbingiem. Jej najbardziej znana dubbingowa kreacja to Pszczółka Maja z popularnego animowanego serialu. W telewizji zadebiutowała w programie Stefanii Grodzieńskiej "Szklana niedziela". Jest także autorką książki "Największe miłości świata". Gra w serialu "Szycie na gorąco".

    Lidia Stanisławska, piosenkarka i dziennikarka obdarzona jednym z najbardziej rozpoznawalnych głosów. Debiutowała jesienią 1973 roku podczas Koszalińskiej giełdy piosenki. Trzy lata później otrzymała wyróżnienie za piosenkę "Czułość" na festiwalu w Opolu. Do jej największych przebojów zaliczane są takie piosenki jak "Gwiazda nad Tobą", "Dzwon znad doliny" i "Dzika i szalona".

    Recenzje spektaklu
    Marzena Rutkowska, "Tygodnik Ciechanowski"
    Rzecz z pozoru prosta i banalna, ale dotycząca wszystkich kobiet po pięćdziesiątce. Cztery przyjaciółki właśnie znalazły się w trudnym okresie menopauzy. Jak na nasze polskie warunki to temat wstydliwy, temat tabu. Ale one postanowiły się nie wstydzić. (...) Piją wino, opychają się ciastkami, choć każda niby stosuje dietę Cambridge i gadają, gadają, gadają. Te rozmowy to dystans do tematu i humor w czystej formie.

    Katarzyna Zielińska, "Życie Warszawy"
    Klimakterium... i już ma charakter niewymuszonego, babskiego spotkania, na którym panuje typowo kobiecą serdeczność, otwartość i ciepło, ale nie brakuje też ironii i docinków. (...) Jest trochę smutno i gorzko, ale "w kupie raźniej" - z problemów można się pośmiać, odczynić złe uroki, zaleczyć kompleksy, sięgając po coś słodkiego, potańczyć, choć przeszkadzają fałdki i kondycja już nie ta. Na szczęście, nie trzeba już, jak za młodych lat, udawać superlaski.

    Małgorzata Gnot, "Kurier Lubelski"
    Bohaterki śpiewają, że są dojrzałe jak wino i... cierpkie jak wino. Istotnie, spektakl rejestruje ich gorzkie żale z powodu uciekającego czasu, sił i urody, artykułuje bez ogródek listę uciążliwych dolegliwości, jakie wiążą się z przekwitaniem. Ale jak to jest podane! Szampańsko! (...) Jedyny sposób, w jaki panie w pewnym wieku mogą się bronić przed depresją, inwazją młodych ślicznych i zepchnięciem w damski "pozagatunek" to dystans, autoironia i śmiech...

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Poranny.pl poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama