NASZE
    GALERIE

    Grabarka 2017

    Rozwiń
    Magdalena Godos zostaje w Pronarze Zeto Astwa AZS Białystok

    Magdalena Godos zostaje w Pronarze Zeto Astwa AZS Białystok

    Tomasz Dworzańczyk

    Kurier Poranny

    Aktualizacja:

    Kurier Poranny

    Magdalena Godos w akcji

    Magdalena Godos w akcji ©Fot. Anatol Chomicz

    Liczę, że klub się odbuduje i utrzyma stabilizację finansową - mówi Magdalena Godos, siatkarka Pronaru Zeto Astwa AZS Białystok.
    Magdalena Godos w akcji

    Magdalena Godos w akcji ©Fot. Anatol Chomicz

    Kurier Poranny: W ostatnich dniach przedłużyła pani kontrakt z białostockim klubem na kolejny sezon. To znaczy, że na Podlasiu nie jest chyba tak źle?

    Magdalena Godos: Już wcześniej twierdziłam, że Białystok bardzo mi odpowiada i dobrze się tu czuję. Poza kwestią sportu, czyli gry w ekstraklasie jest możliwość studiowania, czy zorganizowania sobie w inny, interesujący sposób czasu wolnego. Co prawda, po sezonie miałam kilka propozycji z innych klubów, ale działacze Pronaru Zeto Astwy AZS byli najkonkretniejsi.

    Co było głównym argumentem włodarzy klubu, skłaniającym panią do pozostania w Białymstoku?

    - Myślę, że tutejsi działacze bardzo przychylnie podeszli do kwestii mojego zdrowia. Na początku lipca czeka mnie operacja, po której przez trzy miesiące będę przechodziła rehabilitację. Nie bez znaczenia było także zdanie trenera Wiesława Czai, który wie, że zdołam się odbudować do rozpoczęcia sezonu.

    Wspomniana operacja ma związek z kontuzją ścięgna achillesa, z która zmagała się pani wcześniej?

    - Nie do końca, bo ze ścięgnem wszystko jest w porządku. To bardziej kosmetyczny zabieg, polegający na usunięciu zrostów w tym miejscu. Operacja jest potrzebna, żebym czuła się komfortowo w stu procentach na boisku. Nie ukrywam, że kłopoty ze zdrowiem nie pozwoliły mi pokazać wszystkich umiejętności w poprzednim sezonie.

    Ale to był i tak chyba udany rok zarówno dla pani, jak i zespołu?

    - Faktycznie, po niezbyt udanym sezonie w Calisii Kalisz, zakończonym degradacją, teraz było o wiele lepiej. Drużyna stanowiła kolektyw, ale wierzę, że kolejny sezon będzie jeszcze lepszy.

    Zgodziła się pani podpisać nowy kontrakt, mimo tego, że nie wiadomo kto tak naprawdę zagra w Białymstoku.

    - Może zadziałam jak magnes i przyciągnę inne zawodniczki (śmiech). Tak na poważnie, to liczę, że klub się odbuduje i utrzyma stabilizację finansową. Warto, żeby ta zła opinia o Białymstoku została zmieniona i wierzę, że wkrótce tak się stanie.

    A wiadomo coś na temat tego, kto oprócz pani zostanie na w zespole przyszły sezon?

    - Z tego co wiem, działacze prowadzą rozmowy z kilkoma dziewczynami i do poniedziałku powinno się sporo wyjaśnić.

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Poranny.pl poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama