UWAGA!
    WYPADEK

    Tragiczniejsze wypadki w Białymstoku

    Rozwiń
    UWAGA!
    Zwiń

    Tragiczniejsze wypadki w Białymstoku

    Do śmiertelnych wypadków w Białymstoku dochodzi rzadko. Przypominamy te najtragiczniejsze

    Plany transferowe Pronaru Zeto Astwy AZS Białystok

    Plany transferowe Pronaru Zeto Astwy AZS Białystok

    Tomasz Dworzańczyk

    Kurier Poranny

    Aktualizacja:

    Kurier Poranny

    Trener Wiesław Czaja wie już, kogo widzi w swojej drużynie na przyszły sezon. Można się spodziewać, że miejsce w białostockiej ekipie będzie miała Natalia

    Trener Wiesław Czaja wie już, kogo widzi w swojej drużynie na przyszły sezon. Można się spodziewać, że miejsce w białostockiej ekipie będzie miała Natalia Ziemcowa. ©Fot. Wojciech Oksztol

    Plany transferowe Pronaru Zeto Astwy AZS Białystok maja być podane do publicznej wiadomości dopiero pod koniec miesiąca. Z zawodniczek, które występowały w bieżących rozgrywkach nie zobaczymy już jednak na pewno Weseli Bonczewej, która wróciła do Bułgarii.
    Trener Wiesław Czaja wie już, kogo widzi w swojej drużynie na przyszły sezon. Można się spodziewać, że miejsce w białostockiej ekipie będzie miała Natalia

    Trener Wiesław Czaja wie już, kogo widzi w swojej drużynie na przyszły sezon. Można się spodziewać, że miejsce w białostockiej ekipie będzie miała Natalia Ziemcowa. ©Fot. Wojciech Oksztol

    Nie zamierzam zbyt szybko pozbywać się z drużyny żadnej z dziewczyn, bo najpierw muszę mieć pewność, że w te miejsce przyjdzie ktoś lepszy - mówi Wiesław Czaja, trener akademiczek.
    Szkoleniowiec przedstawił już jednak zarządowi klubu listę życzeń zawodniczek, które chciałby widzieć w swojej drużynie.

    - Oczywiście chodzi o takie dziewczyny, których pozyskanie przez nas jest realne - zastrzega Czaja. - W grę wchodzą siatkarki z polskiej ekstraklasy, zza wschodniej granicy oraz wyróżniające się z I ligi - tłumaczy.

    Niewykluczone, że kilka nazwisk wpadnie do notesów działaczy już w najbliższy weekend. Przedstawiciele klubu udają się na Białoruś, gdzie rozgrywany będzie turniej z udziałem m.in. gospodarzy, Bośni i Hercegowiny, Gruzji oraz Litwy.

    - Na pewno będzie tam kilka siatkarek, którym warto się przyjrzeć. Na przykład Jelena Bernatowicz, która miała u nas grać już wcześniej - zauważa Michał Cybulski, pełnomocnik zarządu klubu.

    Widzi dla nich miejsce

    Właśnie rozgrywająca jest pilnie poszukiwana, gdyż po odejściu Bonczewej w klubie została tylko Magdalena Godos. Nie jest jednak przesądzone, czy była reprezentantka Polski pozostanie w Białymstoku na kolejny sezon, bo wkrótce kończy się jej kontrakt.

    - Oczywiście, jeśli Magda dojdzie z klubem do porozumienia, widzę dla niej miejsce. Ubiegły sezon miała niezły, mimo kontuzji, chociaż wiem, że stać ją na więcej - mówi Czaja. - Będziemy musieli popracować nad kilkoma elementami - dodaje.

    Pewne miejsce na przyszły sezon ma kapitan zespołu Joanna Szeszko.

    - Asia miała bardzo dobry rok. Kilka razy była nawet uznawana MVP meczu. To, że zajęliśmy siódme miejsce, to w dużej mierze jej zasługa i chciałbym, żeby grała u nas dalej - przyznaje Czaja.
    Szkoleniowiec Pronaru Zeto Astwy AZS nie jest jednak generalnie zadowolony z przyjmujących. Ilona Gierak i Agnieszka Starzyk zbyt często prezentowały nierówną formę.

    - To była nasza najsłabsza strona, ale dla pocieszenia, także inne kluby w naszej lidze mają ten sam problem - zauważa Czaja.

    Trener nie ukrywa, że poszukuje siatkarek na każdą pozycję. Jak wiadomo klub ma tylko jedna atakującą - Małgorzatę Cieślę, która jest kontuzjowana i nie wiadomo kiedy wróci do gry. Podobnie przedstawia się sytuacja ze środkowymi - Katarzyną Kalinowską i Katarzyną Wysocką, które miały ostatnio kolejne zabiegi i początek sezonu mają raczej z głowy.

    - Od poniedziałku wznawiamy zajęcia i będziemy trenować do połowy czerwca. W tym czasie na pewno wiele się wyjaśni - tłumaczy Czaja.

    Prezes przekaże obowiązki

    Sporo może zmienić się wkrótce także w samym klubie. Na koniec maja zaplanowane jest zebranie zarządu, na którym ma dojść do zmiany prezesa. Urzędujący obecnie Bogusław Poniatowski zamierza przekazać swoje obowiązki w inne ręce.

    - Zostałem wybrany tylko do końca maja, w charakterze tymczasowym, żeby uregulować sytuację w klubie - mówi Poniatowski. - Zadanie zostało wykonane, bo uratowaliśmy ekstraklasę. Do sprawnego zarządzania potrzeba jednak więcej czasu, a ja go nie mam, bo prowadzę szpital - kończy prezes.

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Wszystkie komentarze (3) forum.poranny.pl

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Poranny.pl poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama