Akademia Gitary HardGOK Michałowo to kandydaci do Must Be The Music
Dodano: 7 lutego 2012, 20:15 Autor: Urszula Krutul, urszula.krutul@mediaregionalne.pl, tel: 85 748 74 66
Akademia Gitary HardGOK Michałowo to kandydaci do Must Be The Music (fot. Andrzej Zgiet)
Michałowo. Biblioteka zmieni oblicze, będzie w dawnych zakładach włókienniczych
Behemoth Phoenix Rising Tour 2012. Hala mięsna miejscem wolności (zdjęcia)
Kult zagrał koncert w Białymstoku. Hala mięsna pełna fanów (zdjęcia, wideo)
Must Be The Music - precasting opanował hotel Gołębiewski (zdjęcia)
- Reklama Impreza BMW Joy Drive. Zapraszamy!
Potrafią na gitarach zagrać wszystko. Od klasyki po na przeboje muzyki popularnej. Kiedy wchodzą na scenę, często budzą zdziwienie.
- My się pojawiamy i słyszymy zazwyczaj: "chwila, my chcieliśmy jeden zespół". Odpowiadamy wtedy: "to jest jeden zespół!" - mówi ze śmiechem jeden z członków zespołu, 9-letni Szymek Lasota.
Akademia Gitary powstała przy Gminnym Ośrodku Kultury w Michałowie.
- Zaczęło się od Dni Otwartych - wspomina Paweł Oziabło, założyciel grupy. - Pracuję w GOK-u i wpadłem na pomysł, żeby zrobić zajęcia gitarowe. Przyszło na nie bardzo dużo młodych ludzi. Na początku planowaliśmy się spotykać raz w tygodniu, później zaczęliśmy grać 2 razy w tygodniu po 3 godziny.
Skład jest praktycznie od początku taki sam. Nikt nie odchodzi. Raczej przychodzą nowi. Zespół tworzy 18 gitarzystów w wieku od 9 do 21 lat. W większości grają na gitarach elektrycznych. Jest też bas i perkusja. Są mieszkańcami gminy Michałowo, kilku starszych członków zespołu studiuje w Białymstoku.
- Trochę ciężko gra się z osiemnastką gitarzystów, bo często mnie przysłaniają - mówi ze śmiechem Karol Toczko, 18-letni perkusista. - Na perkusji gram od sześciu lat. Miałem bardzo dużo zespołów i chętnie podejmowałem nowe wyzwania. Dlatego ucieszyłem się kiedy mogłem zagrać w Akademii Gitary HardGOK Michałowo.
Dostali zaproszenie na casting do Warszawy
Niedawno zespół zdecydował się wziąć udział w białostockim precastingu do show telewizji Polsat - Must be The Music. Tylko muzyka. Spodobali się na tyle, że otrzymali zaproszenie na właściwy casting do Warszawy. Tam usłyszeli cztery razy "tak". Czy jednak znajdą się w półfinałach, jeszcze nie wiedzą.
- Mamy czekać na telefon - mówi Paweł. - Nie myślałem jeszcze co będzie, jak uda nam się dostać do programu. Staram się ten występ traktować raczej jak dobrą zabawę. Jednak jestem świadomy, że udział w tym programie może nam pomóc wypromować zespół i chciałbym żeby się udało.
Czy muzycy przeszli zwycięsko przez etap castingowy dowiemy się już w marcu, kiedy na antenie Polsatu wyemitowane zostaną pierwsze odcinki.
Jeśli im się nie uda, to na pewno nie zrezygnują z grania.
- Na początku przyciągnęła ich tu pewnie ciekawość - mówi Oziabło. - Sądzę jednak, że z czasem odkryli w sobie pasję. I cieszę się, że mogę im pomóc tę pasję rozwijać.





