serwis portalu logo

29 sierpnia 2011 - 13:08

Kurki rasy kochin

Ozdobne kurki kochin w ogrodzie, prawie w centrum Białegostoku.

Ozdobne kurki kochin w ogrodzie, prawie w centrum Białegostoku.

To nietypowe pupile. Kury mają znosić jajka, jednak kochiny najczęściej hoduje się dla przyjemności. To dworskie nieloty.

Kochiny nie żyją w naturalnych warunkach. Taką krzyżówkę stworzono w Chinach, niektóre źródła podają, że jednak do Chin trafiły z Indii. Do Europy dotarły w 1860 roku jako dar żołnierzy korpusu ekspedycyjnego dla królowej Wiktorii. Znaleziono je w letnim, cesarskim pałacu w Pekinie. Urzekły oficerów urodą, aż postanowili podarować je swojej królowej.

Podbiły Europę

Ta niezwykła rasa od początku wzbudziła duże zainteresowanie przede wszystkim wśród hodowców drobiu. Bardzo różniła się od rodzimych kur wielkością, upierzeniem i barwą. Pierwszy pokaz dały na wystawie w Londynie w 1863 roku. Dostojne i majestatyczne stworzenia szybko stały się bardzo popularne. Jednak nie każdy hodowca mógł sobie na nie pozwolić, były bardzo drogie, praktycznie dostępne tylko dla zamożnych pasjonatów. Największe hodowle kochinów powstały oczywiście w Anglii. Do Niemiec trafiły1886 roku. Pierwsza para została kupiona przez hodowcę z Drezna za niebotyczną wówczas cenę 1200 marek i została pokazana na wystawie w Lipsku. Od 1929 roku Niemcy przodują w hodowli tych sympatycznych kurek.

Hodowle w Polsce

Polscy hodowcy kupują materiał hodowlany u zachodnich sąsiadów. Mają duży wybór, około dwudziestu odmian barwnych jednej rasy.

Pierzaste kurki są prawdziwą ozdobą przydomowych ogrodów. Jest to rasa łatwa w hodowli, wymagają tylko zadaszonych i suchych wolierów, najlepiej z trawiastym podłożem. Brudne kurki tracą swój urok.
Nie są wymagające w żywieniu. Jedzą standardową mieszankę zbożową z pszenicy, żyta, jęczmienia, rzepaku, kukurydzy i grochu.

Jeżeli hodowane są na dużą skalę, to już hodowca musi spełnić szereg wymagań. Przede wszystkim umieścić je w odpowiednich wolierach aby zachować czystość rasy o odpowiednim ubarwieniu. Inaczej dopuścimy do łatwego krzyżowania, z których powstaną mieszańce. Trzeba mieć też dużą wiedzę na temat tych ptaków. W obecnej chwili w Polsce pojawiły się już poradniki dla hodowców, w ubiegłych latach dostępne były tylko w językach obcych. Łatwiej zdobyć wiedzę na temat genetyki i dziedziczenia rasy.

W profesjonalnej hodowli zapewnić im trzeba również opiekę weterynaryjną.

Hobby

Prawie w centrum Białegostoku, w ogrodzie Jarka jest cicho i spokojnie, nie słychać odgłosów z ruchliwej ulicy. Na trawie paradują kurki kochin. Pierzaste kuperki wyglądają jak ufryzowane koki. Stadko, kogucik i kilka kurek grzebie w trawie i nie zwraca uwagi na domowników. Podchodzą bliżej, są bardzo ufne.
– Kury ozdobne to moje hobby. – mówi Jarek – Miałem już różne kurki. Był też ko shamo bojowiec, ojczyzną tej rasy jest Japonia. Teraz zdecydowałem się na kochiny, ponieważ są bardzo wdzięczne i oryginalne. Nie wymagają specjalnych warunków i opieki. Trochę ziarna, wody, kawałek ogrodu do grzebania i suchy wolier, tyle potrzebują, a prezentują się pięknie. – dodaje. – Ta rasa ma piękne ubarwienia od czarnego, do nawet niebieskiego. Wyglądają jak ruchome kwiaty w ogrodzie.

Kury wyglądają na masywne, w rzeczywistości to bujne i miękkie upierzenie formuje je w kulkę, aż się chce je pogłaskać i przytulić. Krótkie też upierzone nóżki, mała głowa tworzą w całości bardzo proporcjonalną sylwetkę. Wyglądają jak kuleczki z piór, z łapkami w kapciach. Czy niosą się jak pospolite kury?
– Jajka kochin są bardzo smaczne, jak to od kur grzebiących, żyjących na wolności. – Jarek pokazuje jajeczko niewiele większe od przepiórczego. – Te kurki, podobnie jak inny drób żyją około pięciu lat, potem przestają się już nieść. Jednak hodowane są ze względu na swą oryginalną urodę, a nie użytkowo i jak widać mogą żyć nawet w mieście – dodaje.

Ostatnio ptaki ozdobne stały się modne i w miejskich ogrodach, nie tylko kurki kochin. Bywają przepiękne barwne feniksy, z bardzo długimi ogonami onagadori, bojowniki jokohama, hamburg z upierzeniem jak dalmatyńczyk lub sumatry.

Do wyboru są też kolorowe kaczki: mandarynki, kazarki, karolinki, różeńce, mogą być również bażanty. Projektanci ogrodów prześcigają się w pomysłach, by stworzyć nam mały prywatny raj. Ma być bajecznie kolorowo i naturalnie.

Jola Sierocka
pupile@poranny.pl

Forum

  • Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

PUPILE - serwis specjalny Kuriera Porannego - email:

tel.: +48 (85) 7489 532

Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne spółka z o.o. 2006-2014.