Rajd Ride for your Rights. Zagraniczni studenci odwiedzili Białystok
Dodano: 10 sierpnia 2011, 19:45 Autor: Adrian Kuźmiuk, akuzmiuk@poranny.pl, tel. 85 748 95 18
(fot. Adrian Kuźmiuk)
Chcieliśmy udowodnić, że europejska integracja jest możliwa, podobnie jak mobilność studentów - mówi Julian Walkowiak z Austrii. - W końcu nie każdy ma możliwość studiowania za granicą.
Jest jednym z uczestników rajdu Ride for your Rights, którzy z Serbii przyjechali na rowerach do Białegostoku. Międzynarodowi studenci promują tolerancję, mobilność i ideę wymian międzynarodowych w odwiedzanych miastach.
- Najtrudniej było jechać przez Węgry z powodu ekstremalnych upałów - mówi Julian. - A najbardziej stresująco w okolicach Katowic. W pewnym momencie trochę się pogubiliśmy.
Rowerzyści omijali najbardziej ruchliwe trasy. Często wybierali dłuższe, ale za to bezpieczniejsze odcinki. Najwięcej uczestników rajdu, bo aż 28 osób, jechało z Bratysławy do Wiednia. Tam wielu zrezygnowało. Jedni nie mieli czasu, inni pieniędzy, niektórzy musieli wracać do pracy.
- Ciężko było na trasie do Łodzi - mówi Julian. - Drogi były wąskie i zakorkowane przez tiry. Dopiero za Łodzią pojechaliśmy bocznymi drogami łączącymi mniejsze miejscowości. Dzięki temu mogliśmy podziwiać piękne krajobrazy.
Białystok zaskoczył rowerzystów. Jadąc tutaj mieli o nim zupełnie inne wyobrażenie. - Byłem tu cztery lata temu - mówi Tiago Simoes z Portugalii. - Wtedy miasto wyglądało zupełnie inaczej, szczególnie centrum. To niesamowite jak bardzo się zmieniło.
Tiago nie może uwierzyć, że zainwestowaliśmy tak wiele w renowację miasta, rozbudowę infrastruktury, naukę i badania. Chwali nas za postęp jaki osiągnęliśmy w zaledwie cztery lata.
- Władze miasta zrobiły bardzo dobrą rzecz - mówi Tiago.
- Stworzyły miejsce przyjazne mieszkańcom, z którego nie chce się wyjeżdżać i które warto odwiedzić. Wiem, jak to jest mieszkać na przedmieściach. W Portugalii ludzie zazwyczaj opuszczają miejsce, w którym dorastali. Mam też nadzieję, że potraficie wykorzystać pieniądze mądrzej niż Portugalczycy. My zmarnowaliśmy swoją szansę. Nasz rząd nie był taki sprytny, ale widzę, że w Białymstoku idzie w dobrym kierunku.
Jednak nie wszystko spodobało się rowerzystom. - Przydałoby się stworzyć więcej dróg dla rowerów, ale takich oddzielonych zupełnie od chodnika, bo jazda po waszych ścieżkach między pieszymi jest bardzo niebezpieczna - dodaje Julian.
W czwartek studenci-rowerzyści wyruszą w dalszą drogę. Przez kraje bałtyckie i Finlandię pojadą do Rosji.





