dodano: 22 lutego 2010, 10:34
tagi:autoprawoprzepisyrejestracjazagranica
Mniej procedur przy rejestracji samochodu z zagranicy
Piotr Walczak
Zmieniły się przepisy dotyczące rejestracji pojazdów sprowadzanych do Polski. W przypadku samochodów ściąganych z krajów Unii Europejskiej i Szwajcarii do wniosku o rejestrację nie trzeba dołączać tłumaczenia całego dowodu rejestracyjnego.
Jeśli przy rejestracji auta z zagranicy będę mógł zaoszczędzić choćby kilkanaście złotych, to bardzo się z tego cieszę – mówi Dariusz Sztabkowski
(Fot. Piotr Walczak)
- Bardzo dobrze, że przepisy są upraszczane i przy rejestracji samochodu kupionego za granicą jest coraz mniej formalności – mówi Dariusz Sztabkowski z Białegostoku. – Sam zastanawiam się na kupnem auta w Niemczech i jeżeli zaoszczędzę przy tym choć kilkanaście złotych, to bardzo się z tego cieszę.
Przepisy zmieniły się 16 lutego. Nie trzeba już tłumaczyć dowodu rejestracyjnego u tłumacza przysięgłego w zakresie tzw. oznaczeń zharmonizowanych kodów, gdyż są one takie same we wszystkich państwach Unii Europejskiej. Ale uwaga – może się zdarzyć, że w zagranicznym dowodzie występują dodatkowe kody lub adnotacje. W takim przypadku ich treść powinna zostać przełożona przez tłumacza przysięgłego.
– Wszystkie dokumenty sporządzone w języku obcym muszą być dołączone do wniosku o rejestrację wraz z ich tłumaczeniem na język polski przez tłumacza przysięgłego – wyjaśnia Beata Kołakowska z biura prasowego Urzędu Miejskiego w Białymstoku.
Takimi dokumentami są najczęściej faktury zakupu pojazdu, umowy kupna-sprzedaży, czy zaświadczenia z badań technicznych.
Likwidacja obowiązku tłumaczenia dowodu rejestracyjnego to oszczędność dla właścicieli sprowadzanych samochodów. Przełożenie tego dokumentu w całości z języka niemieckiego kosztowało w Białymstoku średnio 120 zł, zaś z francuskiego i belgijskiego – ok. 100 zł. Natomiast tłumaczenie umowy to wydatek rzędu 50 zł. Warto przy tym zaznaczyć, że jeżeli umowa kupna-sprzedaży lub rachunek jest dwujęzyczny, nie jest konieczne ich tłumaczenie. Może się jednak zdarzyć, że któryś z urzędów zażąda na takim dokumencie pieczątki tłumacza przysięgłego.
Jak zapewnia Beata Kołakowska, wprowadzenie zmian w przepisach nie jest utrudnieniem dla urzędników, gdyż oznaczenia kodów stosowane są w dowodach rejestracyjnych w większości krajów unijnych od dłuższego czasu.
Zmiany chwalą również przedsiębiorcy, którzy sprowadzają z zagranicy dużo aut. Ale zwracają uwagę, że wcale nie oznacza to większych oszczędności dla nich.
– Z jednej strony świetnie, że upraszcza się formalności przy rejestracji aut i jest ona tańsza – mówi Paweł Kukiełka, prezes białostockiego Rycaru. – Jednak w innych przypadkach nasze koszty wkrótce będą większe. Do tej pory, jako przedsiębiorca, mogłem płacić 100 zł opłaty recyklingowej za każdy samochód sprowadzony z zagranicy. Od marca będę musiał płacić 500 zł.
Przeczytaj więcej
- Mniej za auto ściągane z zagranicy (5-03-2010)
- Przygotuj auto do podróży zimą (28-01-2010)
- Jak kupić samochód za oceanem (21-10-2009)
- Jak sprowadzić auto z zagranicy (20-10-2009)
- Przed każdą podróżą warto się zabezpieczyć i zapiąć pasy (12-07-2009)

