Czwartek 2.09.2010

poranny.pl » Miasta » Podlaskie

dodano: 18 lutego 2010, 11:45

tagi:Babinoelektrownia wodnaGórajazRzędzianyStrękowaTykocinZłotoria

Na Narwi mogą powstać elektrownie wodne. Sześć źródeł odnawialnej energii.

Urszula Zimnoch

Firma spod Krakowa chce zbudować na kilku jazach na rzece system małych elektrowni wodnych. Zorganizowała już pierwsze konsultacje z przyrodnikami. Chce poznać ich opinie.

Tak wygląda jaz w Wasilkowie

Tak wygląda jaz w Wasilkowie

(Fot. Anatol Chomicz)

12 mln zł

tyle ma kosztować wybudowanie sześciu elektrowni wodnych na Narwi

Na kolejne spotkanie zaprosi rolników, których pola znajdą się w obrębie oddziaływania elektrowni.

Rzędziany, Babino, Strękowa Góra, Złotoria, Tykocin oraz Góra. To w tych miejscowościach na Narwi miałyby powstać małe elektrownie wodne. Na taki pomysł wpadła firma CEDI.

– W tych miejscowościach i tak istnieją jazy, czyli progi spiętrzające wodę – tłumaczy Joanna Wojanowska, kierowniczka projektu zagospodarowania jazów na Narwi z firmy CEDI. – Chcielibyśmy wykorzystać te spiętrzenia, żeby na przepływie wody generować energię odnawialną. Tak się praktykuje na świecie.

Joanna Wojanowska podkreśla, że produkcja energii w elektrowniach wodnych jest ekologiczna, bo nie wytwarza się przy tym żadnych szkodliwych substancji. Nie oddziałuje zatem negatywnie na środowisko.

Przedstawiciele firmy swoją koncepcję zaprezentowali w siedzibie białostockiej Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.

– Na razie jest to sondowanie – mówi Małgorzata Wnuk, rzeczniczka RDOŚ w Białymstoku. – Firma chce poznać opinie innych na temat tego pomysłu.

W spotkaniu wzięli udział między innymi przedstawiciele Narwiańskiego i Biebrzańskiego Parku Narodowego, Polskiego Związku Wędkarskiego oraz Polskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków. I już wtedy pojawiły się pierwsze wątpliwości.

– Na elektrownie w Babinie i Rzędzianach nie zgadzamy się, a w czterech pozostałych miejscach mogą powstać, ale pod pewnymi warunkami przyrodniczymi – mówi Roman Kalski, dyrektor sekretariatu PTOP.

Według ornitologów kaskady w Strękowej Górze, Złotorii, Tykocinie oraz Górze spowodowałyby, że w starorzeczach byłoby więcej wody. A to dla ptaków i ryb lepiej.

Z betonowej budowli na terenie parku narwiańskiego nie byłby natomiast zadowolony jego szef.

– Nie jest to najlepszy pomysł – zauważa dyrektor Ryszard Modzelewski. – Ale myślę, że akurat na jazie w Rzędzianach będzie za mało wody i nikt nie zdecyduje się na inwestycję w tym miejscu.

– Jeśli firma zechce jednak budować, konieczny będzie oczywiście raport środowiskowy – podkreśla Małgorzata Wnuk.

Decyzję środowiskową wyda wtedy wójt, natomiast RDOŚ uzgodnienia warunków do realizacji inwestycji.

Firma CEDI planuje teraz kolejne konsultacje. Tym razem z rolnikami. Budowa systemu elektrowni wodnych może spowodować, że część terenów będzie okresowo zalewana. Spotkanie z właścicielami gruntów ma się odbyć na przełomie lutego i marca.


Moto

Znajdź:

Praca

Praca:

Inne

Sonda

Nie ma ankiety dla tego dziaŁu.