dodano: 28 stycznia 2010, 8:15
tagi:śmierćjeżewokrzewonowepolicjatirtragediawypadek
Aż pięć osób zginęło koło Jeżewa w ciągu dwóch nocy (zdjęcia i wideo)
(mak, mg)
Niemal to samo miejsce, dwa tragiczne wypadki. Pięć osób nie żyje, kolejna w ciężkim stanie jest w szpitalu. - Na ósemce nie ma już chyba kawałka drogi, żeby nie było wypadku - mówi mieszkaniec Nowego Krzewa.
Litewski tir zmiażdżył taksówkę. Strażacy wrak i zwłoki odkryli, kiedy zebrali rozsypane z tira palety.
(Fot. www.podlaska.policja.gov.pl)
Wczoraj w pobliżu tej miejscowości zginęła matka z synem. Noc wcześniej trzy inne osoby.
To przecież prosta, równa droga. Nie ma nawet górki. Wcześniej zdarzały się tu wypadki, ale w naszej miejscowości tak tragicznie jeszcze nigdy nie było - mówi pani Jadwiga, mieszkanka Nowego Krzewa, koło Jeżewa.
Wczorajsza noc. Około północy, ford focus jechał w stronę Warszawy. W pobliżu Nowego Krzewa prawdopodobnie chciał ominąć stojącego na poboczu busa. Wpadł w poślizg. Kierowca stracił panowanie nad autem i zjechał na przeciwny pas. Prosto na litewskiego tira. Samochody zderzyły się.
30-letni kierowca forda i jego matka zginęli. Mężczyzna pochodził z Warszawy. 59-letnia kobieta mieszkała w Białymstoku. Kierowcy tira nic się nie stało.
Dzień wcześniej też w pobliżu Nowego Krzewa tir zmiażdżył warszawską taksówkę. Na miejscu zginęły trzy osoby. Czwarta walczy o życie w szpitalu.
- To niebezpieczna droga - mówi Kazimierz Wasilewski, kierowca.
Tylko w zeszłym roku na podlaskim odcinku drogi krajowej numer osiem było 50 wypadków. Dziewięć osób zginęło, siedemdziesiąt zostało rannych.
A właśnie niedaleko Jeżewa wydarzył się najtragiczniejszy wypadek na Podlasiu ostatnich lat. W 2005 roku autokar z maturzystami zderzył się z lawetą. Zginęło 13 osób.
- Jedno jest pewne, za zaniedbania i brak dwupasmowej drogi w kierunku Warszawy ktoś powinien ponieść odpowiedzialność - pisze na naszym forum internauta.
Odwiedź także nasz serwis Uwaga wypadek. Znajdziesz tam wypadki i kolizje z Białegostoku i regionu.
Przeczytaj opinię drogowca i policjanta.
Miejsce to zbieg okoliczności
Kurier Poranny: Dlaczego niedaleko miejscowości Nowe Krzewo doszło w tak krótkim czasie do dwóch tragicznych wypadków?
Rafał Malinowski, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Białymstoku: W obu zdarzeniach o tragedii zdecydowała konkretna sytuacja drogowa i prawdopodobnie człowiek. Do obu wypadków doszło w nocy, kiedy widoczność jest słabsza. Na poboczu czy na pasie ruchu pojawiły się stojące pojazdy. I to wszystko razem wywołało łańcuch zdarzeń, który skończył się śmiercią tylu osób. Fakt, że miejsca obu wypadków są od siebie oddalone o 1620 metrów, to zbieg okoliczności.
Może jednak miejsca tragedii trzeba specjalnie oznakować, ograniczyć prędkość?
– Jest to prosty fragment drogi, z szerokim poboczem. Do tej pory nie było żadnego powodu, żeby w tym miejscu stosować dodatkowe oznakowanie. Oczywiście sprawdzimy ten odcinek, ale wydaje się, że z drogą i oznakowaniem jest tam wszystko w porządku. Natomiast trudno ograniczać prędkość w każdym miejscu, w którym doszło do śmiertelnego wypadku. Praktycznie oznaczałoby to ograniczenie prędkości na całej ósemce.
Trasa Warszawa – Białystok jest bardzo ruchliwa. Nie brakuje tu tirów. Kierowcy skarżą się, że jest za wąsko na tak duży ruch.
– Jest to jedna z głównych dróg i siłą rzeczy ruch jest duży. Ósemka wcale nie jest wąska. Ma parametry normalnej drogi krajowej.
Są już plany przebudowy trasy Białystok – Warszawa. Kiedy będziemy jeździć bezpiecznymi drogami?
– Praktycznie mamy gotowe plany przebudowy ósemki do standardu drogi ekspresowej. Już trwa budowa obwodnicy Zambrowa. Natomiast odcinek między obwodnicą Zambrowa, a Jeżewem (tu leży Nowe Krzewo) jest przewidziany do realizacji od drugiej połowy 2011 roku do końca roku 2012. Jedno warto podkreślić. Zbudowanie drogi ekspresowej czy nawet autostrady też nie wyeliminuje całkowicie wypadków, one będą się zdarzać, bo najsłabszym ogniwem w ruchu drogowym jest i tak człowiek.
(mg)
Po pierwsze, bezpieczna prędkość
Kurier Poranny: Dwa wypadki, pięć ofiar śmiertelnych. Zawiniła śliska droga czy kierowcy?
Podinsp. Andrzej Baranowski, p.o. rzecznika prasowego podlaskiej policji: Wyjaśniamy, dlaczego do nich doszło. Ale muszę przyznać, że większość wypadków to niestety błędy kierowcy. Owszem śliska nawierzchnia, wąska droga, duży ruch, to nie są sprzyjające warunki, ale to kierowca musi się do nich dostosować. Po pierwsze musi zachować bezpieczną prędkość. I nie mam tu na myśli tylko tej dozwolonej, ale taką, która zapewnia panowanie nad pojazdem.
Ale do tych wypadków doszło niemal w tym samym miejscu. Co trzeba zrobić, żeby poprawić bezpieczeństwo na tej trasie?
– Trzeba zacząć od zmieniania świadomości kierowców. Jeszcze raz powtórzę, w bardzo wielu wypadkach winna jest prędkość. My mamy swoje sposoby na piratów: kontrolę, prewencję i policyjne akcje. Cały czas walczymy z osobami łamiącymi przepisy drogowe. Ale nie możemy być w każdym zaułku i z każdym kierowcą. Tu musi się zmienić mentalność ludzi. Powinniśmy reagować, kiedy widzimy pirata drogowego. Zamiast podziwiać tych, którym udało się umknąć policji, powinniśmy popatrzeć na nich jak na drogowych morderców.
Kierowcy tych dwóch samochodów osobowych nie mieli szans w wypadkach z ciężarówką. Może problem leży w zbyt dużej liczbie tirów, która jeździ ósemką do Warszawy? Może jest ich za dużo i należałoby ograniczyć ich ruch?
– To nie jest pytanie do policji, tylko do zarządcy drogi. To od niego zależy, kogo będzie na swoją drogę wpuszczał. My mamy za zadanie kontrolować kierowców, sprawdzać czy jeżdżą bezpiecznie. Wypadków z udziałem tirów jest w porównaniu do ogółu niedużo. Ale jeśli już do takiego dochodzi, to skutki są niestety zwykle bardziej tragiczne niż innych.
(mak)
Przeczytaj więcej
- Samochody zderzyły się na skrzyżowaniu. Dwie osoby trafiły do szpitala. (27-04-2010)
- Miasto pisze protest do rządu. Budowa ósemki musi być dofinansowana. (12-02-2010)
- Nissanem uderzyli w matiza i uciekli z auta. W samochodzie została kobieta. (zdjęcia) (11-02-2010)
- Zderzyły się dwa samochody. Sześć osób jest rannych. (zdjęcia) (8-02-2010)
- Tir stoi w poprzek drogi. Krajowa ósemka zablokowana. (6-02-2010)
- Ósemka znów zabiła. Samochód potrącił mężczyznę. (5-02-2010)
- Pod Jeżewem zginęły trzy osoby. Policja prosi o pomoc. (wideo, zdjęcia) (4-02-2010)
- Po wypadku kierowca bmw zostawił we wraku rannych kolegów i uciekł. Właśnie usłyszał wyrok. (4-02-2010)
- Na krajowej ósemce do Warszawy tir wypadł z drogi i leży na poboczu (zdjęcia) (4-02-2010)
- Tir w rowie. Utrudnienia na drodze krajowej nr 19 do Siemiatycz. (3-02-2010)
- Ciężarówka zderzyła się z samochodem dostawczym. Ruch na DK 65 był utrudniony. (2-02-2010)
- Rodzinna tragedia: Dominik miał dziś przeszczep szpiku, a jego mama cudem ocalała w wypadku pod Jeżewem (1-02-2010)
- Zderzyły się dwa tiry i dwa samochody osobowe. Trzy osoby pojechały do szpitala. (31-01-2010)
- 20 ton owoców zablokowało krajową ósemkę. Ruch odbywał się wahadłowo. (30-01-2010)
- Pięć samochodów najechało na siebie w jednym miejscu. Kierowcy wolą wjechać w zaspę niż rozbić auto. (zdjęcia) (29-01-2010)
- 40 kolizji w Białymstoku. Na drogach panują fatalne warunki. (29-01-2010)
- Tir wpadł do rowu. Na DK 19 są utrudnienia w ruchu. (28-01-2010)
- Kolejna tragedia pod Jeżewem. Tir zmiażdżył dwie osoby, matka z synem nie żyją. (zdjęcia) (27-01-2010)
- Strażacy ledwo odnaleźli zmiażdżone auto. Trzy osoby zginęły, kobieta ciągle walczy o życie. (zdjęcia, wideo) (26-01-2010)
- Masakra na ósemce. Litewski tir zmiażdżył taksówkę, trzy osoby nie żyją. (drastyczne zdjęcia i wideo) (26-01-2010)
- Wreszcie ruszy budowa odcinka krajowej ósemki z Białegostoku do Jeżewa (25-01-2010)
- Pierwsza droga ekspresowa na Podlasiu. Do Warszawy dojedziemy szybciej (9-11-2009)
