Czwartek 2.09.2010

poranny.pl » Miasta » Białystok

dodano: 24 czerwca 2009, 19:30

tagi:białystokDSKgoźbapodwyżkiprotestrozmowystrajkwalka

Pielęgniarki ze szpitala dziecięcego wywalczyły podwyżki. Dostaną prawie 200 zł więcej

(kami)

Groziły, że mogą odejść od łóżek pacjentów, jeśli nie dostaną podwyżki. Na pomoc przyszedł mediator. Dwa dni rozmów i pielęgniarki z DSK dostaną większe pieniądze. I nie tylko one.

Do rozmów z mediatorem zasiadły: Anna Iwaszkiewicz-Pawłowska, dyrektor szpitala (w środku) i m.in. Agnieszka Olchin, szefowa związku pielęgniarek (z prawej)

Do rozmów z mediatorem zasiadły: Anna Iwaszkiewicz-Pawłowska, dyrektor szpitala (w środku) i m.in. Agnieszka Olchin, szefowa związku pielęgniarek (z prawej)

(Fot. Wojtek Wojtkielewicz)

Jeszcze niedawno Anna Iwaszkiewicz-Pawłowska, dyrektor Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku, zarzekała się, że nie ma pieniędzy na podwyżki dla pielęgniarek. Po rozmowach z mediatorem jednak się znalazły.
Mediacje zaczęły się w poniedziałek.

- Rozmowy były bardzo trudne. Kiedy mediator przyszedł, już wiedzieliśmy, że każdy pracownik dostanie 110 zł. Pani dyrektor nie chciała jednak nic więcej nam zaproponować. Twierdziła, że 110 zł to jest ta maksymalna kwota, na jaką stać szpital - mówi Agnieszka Olchin, szefowa związku zawodowego pielęgniarek w DSK.

Pielęgniarki uparły się, że jak nie dostaną więcej, odejdą od łóżek pacjentów. Po dwudniowych mediacjach udało się jeszcze wywalczyć po 65 zł dla każdej.

To prawie połowa kwoty, której żądały. Młoda pracownica w DSK dostanie teraz na start 1900 zł brutto bez dodatków.


Moto

Znajdź:

Praca

Praca:

Inne

Sonda

Nie ma ankiety dla tego dziaŁu.