KULTURA > Kultura | 22 listopada 2008 - 13:33
Blues jest czarny
Tim śpiewał z Jamesem Brownem. W Forum udowodnił, że też ma w gardle "dynamit" (fot. Jerzy Doroszkiewicz)
Tim Mitchell i Leszek Cichoński to najważniejsi muzycy którzy zagrali w piątek na festiwalu Jesień z Bluesem.
Leszek Cichoński, ten sam od bicia rekordu w graniu Hendrixa na największą ilość gitar we Wrocławiu, co i rusz odkrywa anglosaskich muzyków. Później organizuje im trasę po Polsce. I często bywa tak, że to Polacy są lepsi od gości.
Tim Mitchell w Białymstoku pokazał prawdziwą klasę. Śmiało śpiewał klasyki soulowe i rhythm and bluesowe. Dał też próbkę własnych możliwości kompozytorskich w utworze "Uncle Bo". Ale przede wszystkim robił prawdziwe show. Wychodził ze sceny do publiczności, tańczył i bawił się własnym głosem. Od falsetu po ultrabasowe pomruki. A na bis...zaśpiewał słynne "I Got You" Jamesa Browna. Ale publiczność kupił znacznie wcześniej.
W sobotę na scenie ma pokazać się młoda Amerykanka - czarnoskóra Wanda Johnson. Starzy fani blues rocka już nie mogą się doczekać koncertu Krzaku z Leszkiem Winderem na gitarze i najsłynniejszym polskim bluesowym skrzypkiem - Janem Błędowskim.
FORUM
- Na razie brak komentarzy, twój może być pierwszy.
foto
video