dodano: 6 listopada 2008, 15:16
Wsadził mu kosę za długie włosy?
(mw)
20-latek dźgnął nożem swoją ofiarę bez żadnego powodu. Chyba, że zawiniły jego długie włosy...
- Wyzywał nas od "brudasów" krzyczał za nami, że nas zaje.... - zeznawał dzisiaj Kamil. Chłopak twierdzi, że został zaatakowany nożem tylko dlatego, że ma długie włosy. Oskarżonemu to się nie spodobało.
- Nieraz słyszeliśmy już takie wyzwiska pod naszym adresem - dodała siostra pokrzywdzonego.
- Miałem dość ciągłego obrażania nas, dlatego pokazałem oskarżonemu środkowy palec - tłumaczył Kamil.
Pokrzywdzony: Nie chcę przeprosin
20-letni Krzysztof G. podczas rozprawy był bardzo spokojny. Siedział ze spuszczoną głową. To młody, wcześniej niekarany chłopak.
Ale inny był tego dnia, gdy w sklepie w centrum dźgał nożem Kamila. Był pewny siebie, silny, agresywny...
Na sali sądowej przeprosił swoją ofiarę. - Bardzo żałuję tego, co się stało. Dwumiesięczny pobyt w areszcie to dla mnie wystarczającą karą - przepraszał oskarżony.
Kamil jednak przeprosin nie przyjął. - Nie sądzę, żebym był w stanie wybaczyć coś takiego - wyjaśnił.
- Nie pamiętam dokładnie tego dnia. Byłam w pracy. Córka zadzwoniła, że Kamila ktoś dźgnął nożem. Szybko pojechałam do szpitala. Chce o tym jak najszybciej zapomnieć - wyznała jego mama.
Wojna subkultur?
Sędzia ma podejrzenia, że atak na 16-latka był wynikiem agresji skierowanej na fana muzyki metalowej.
Krzysztof G. twierdzi, że nie należy do grupy skinheadów. - Naprawdę nie wiem, dlaczego to zrobiłem - tłumaczył na sali sądowej.
Czy rzeczywiście tak jest, to teraz zbada sąd. Ma bowiem podejrzenia, że oskarżony był aktywnym działaczem tej subkultury. Kolejna rozprawa za miesiąc.
Przeczytaj więcej
- Dźgnął wujka prosto w serce. Grozi mu dożywocie (17-12-2008)
